27.03.2015
Starsza mama, błękitny sok, gorący pokój. Poznaj sekretny język stewardes
Jak każda grupa zawodowa, tak i personel pokładowy porozumiewa się swoim własnym slangiem. Dość zabawnym.
Stewardzi i stewardesy pracujący na pokładach samolotów mają całkiem niezłe poczucie humoru. Dowodem na to jest chociażby sekretny język jakiego używaja. Zastanawialiście się może, kim lub czym jest starsza mama, ostatnie okrążenie czy gorący pokój? Zapraszamy do zapoznania się z najciekawszymi i najzabawniejszymi terminami, jakimi posługują się anglojęzyczne stewardesy.
PoprzednieObraz 1 z 15Następne
Różowe oko
Jest to odmiana czerwonego oka, czyli całonocnego lotu długodystansowego. Gdy samolot kończy rejs około północy mamy do czynienia z różowym okiem. Oba terminy są oczywiście związane ze stanem oczu pracowników pokładowych po nocnej zmianie.
Fot. Flickr/Werwin15/Lic. CC by
Jest to odmiana czerwonego oka, czyli całonocnego lotu długodystansowego. Gdy samolot kończy rejs około północy mamy do czynienia z różowym okiem. Oba terminy są oczywiście związane ze stanem oczu pracowników pokładowych po nocnej zmianie.
Fot. Flickr/Werwin15/Lic. CC by
PoprzednieObraz 1 z 15Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Wojtek Wowra Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Nie chciałbym być nie miłym albo się czepiać ale większość stewardes chyba się lekko zdziwi gdy przeczyta ten artykuł, sam się zdziwiłem :) Jedynie jedno określenie z wymienionych jest w powszechnym użyciu i oczywiście mowa o UM :)
pierwsze slysze o takich sloganach, latam juz 6 lat i nigdy nie spotkalem sie z wymienionymi okresleniami. Nastepnym razem polecam sprawdzic u zrodla poprawnosc zawartosci "artykulu" a nie osmieszac sie beznadziejnym tekstem...
Zdjęcie "kibelka" jakby żywcem z samolotu wyjęte ;)
Zastanawia mnie foto tego Geberitu..
Pan Wojtek świetnie posługuje się translatorem. Tylko to nie nazywa się autorstwem. A do tego nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Nigdy prócz UM nie słyszałem żadnych z tych określeń Latam 17 lat
A ja polecam sprawdzić u źródła znaczenie słowa "slogan".
Zgodzę się z przedmówcami, latam od 10 lat i pierwszy raz słyszę o takich określeniach... Oczywiście, mamy swój wewnętrzny język ale jest on daleki od zaprezentowanych przykładów.
To czy jest w ogóle jakiś lotniczy slang?
Jezu co za gniot... literalne przetłumaczenie czegoś z angielskiego, podczas gdy polski slang jest totalnie różny... nie idźcie tą drogą, bo później jeden z drugim zacznie coś do nas mówić, a my nie będziemy mieli pojęcia o co kaman...
Same glupoty zgadza sie moze tylko um i niebieski plyn. Jak zaloga podrozuje jako pasazer to mowi sie dead head a nie na gape. .. dziwne te okreslenie zanim ktos to napisal mogl porozmawiac z zalogami bo artykuł jest slaby
Nie wiem kto takie pierdoły pisze, ale mógłby mieć przynajmniej troszkę wiedzy na dany temat. Słowo "tips" nie znaczy "paznokcie"
Ja pierdziele co za brednie.. Latam już od X czasu i nigdy nie słyszałem podobnych pierdół!
Schodzicie powoli na psy
No cóż... dziennikarstwo to to nie jest. Translator i tyle, bo w Polsce się tych terminów nie używa. Można prowadzić portal branżowy w porządny sposób, tylko trzeba zatrudniać dziennikarzy, a nie stażystów. Polecam pouczyć się od kolegów z innej branży - np. http://wysokienapiecie.pl/
