„Stare ale jare”, „Dresiary o tępym spojrzeniu” czyli o wieku stewardes słów kilka
Bezpośrednią przyczyną powstania tego tekstu jest mój ostatni lot na pokładzie przewoźnika UTair Aviation, kilka dni temu. Zwróciłem uwagę na jeden charakterystyczny szczegół. I nie był to stan techniczny samolotu Boeing 737-500. Moją uwagę przyciągnęły… stewardesy. Wprawdzie kobietom w metrykę nie powinno się zaglądać, ale każda z nich miała dużo powyżej 40 lat. Inna rzecz, że wyglądały niezwykle elegancko i „z klasą”.
Zaintrygowany, postanowiłem zapytać jednej z nich o warunki pracy i ewentualne wymogi – jednocześnie próbując sobie przypomnieć średni wiek personelu pokładowego w innych liniach lotniczych, oraz rozmaite opinie na temat stewardes i ich pracy. A trzeba przyznać, że materiał jest bogaty i różnorodny, niekiedy bardzo kontrowersyjny. Spróbujmy zatem odpowiedzieć sobie na kilka pytań.
Przechodzimy poziom wyżej? Bette Nash jest stewardesą linii American Airlines... i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pracuje jako personel pokładowy już... 60 lat! I nie zamierza przechodzić na emeryturę :-)
Pisaliśmy już na naszych łamach o pani Bette – praca w dalszym ciągu sprawia jej przyjemność, na dodatek nie ma tutaj jakiejkolwiek taryfy ulgowej: każdego roku zdaje rygorystyczne testy zdrowotne i sprawnościowe, tak jak każda inna stewardesa. A do kiedy będzie latać?
– W moim wieku nigdy nie wiadomo, co stanie się jutro – mówi z uśmiechem Bettie.
Pomyślałem sobie, że dobrze byłoby zestawić w tym artykule jej zdjęcie z początków kariery... oraz aktualne. Podziwiam jej podejście do obowiązków (które prawdopodobnie sprawiają jej przyjemność). Cóż, pozostaje mi życzyć jej dużo zdrowia i satysfakcji z wykonywanej pracy!
Fot. Collage / Paweł Kunz, post-gazette.com / American Airlines
