Starcia z policją i “sugestywne naklejki”. Fala antyturystycznych protestów zalewa Majorkę
Sóller szykuje się na wielką demonstrację
Demonstracja przeciwko skutkom masowej turystyki odbędzie się 8 sierpnia. Protest organizują lokalny ruch Moviment Jove de Sóller oraz platforma „Mniej turystyki, więcej życia”. Początkowo miała to być niewielka, lokalna inicjatywa. Zainteresowanie udziałem okazało się jednak tak duże, że organizatorzy zdecydowali się zapewnić uczestnikom specjalne autobusy z Palmy i Manacor.
Emocje budzi jednak nie tylko skala planowanego wydarzenia, ale również jego trasa. Demonstracja przejdzie bowiem przez handlową ulicę Sa Luna, która przyciąga tysiące turystów – a w soboty również lokalnych kupców. Rośnie więc obawa, że w Soller – podobnie jak przed tygodniem w Palmie – dojdzie do starć z policją.
Majorka od 2889 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Costa Brava od 2559 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Majorka od 2568 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
„Dekoracja do masowej turystyki”
Organizatorzy starają się uspokoić sytuację i zaznaczają, że protest nie jest wymierzony bezpośrednio w turystów. Jego celem ma być zwrócenie uwagi na model gospodarczy, który podporządkował funkcjonowanie miejscowości obsłudze turystów.
– Doszliśmy do momentu, w którym ograniczona przestrzeń doliny Sóller stała się dekoracją do masowej turystyki. Władze świętują kolejne rekordy i umywają ręce, a konsekwencje ponoszą zwykli mieszkańcy – mówią aktywiści cytowani przez hiszpańskie media.
Wśród najpoważniejszych problemów wymieniają brak przystępnych cenowo mieszkań, korki i przeciążony transport publiczny. Mieszkańcy zwracają również uwagę na dużą liczbę samochodów z wypożyczalni, niedobór miejsc parkingowych oraz wypieranie lokalnych sklepów przez biznesy nastawione wyłącznie na obsługę turystów.
Pałki, gumowe kule i ośmioro rannych
Zaplanowana na 8 sierpnia demonstracja nie będzie pierwszym takim wydarzeniem na Majorce podczas tegorocznych wakacji. Do poprzednich protestów doszło zaledwie tydzień temu. 26 lipca ulicami Palmy przeszło kilkadziesiąt tysięcy osób, co było największym protestem przeciwko masowej turystyce w historii wyspy. Według policji uczestniczyło w nim około 25 000 osób, jednak organizatorzy twierdzą, że liczba demonstrantów mogła być nawet 3 razy większa.
Uczestnicy maszerowali pod hasłem „Mallorca al límit”, czyli „Majorka u kresu możliwości”. Protestujący domagali się przede wszystkim ograniczenia liczby odwiedzających oraz rozwiązania problemów mieszkaniowych. Na transparentach pojawiły się między innymi hasła „Majorka nie jest na sprzedaż” oraz „Nie poznaję już swojego domu”.
W trakcie demonstracji doszło do zamieszek z policją. Służby zablokowały bowiem uczestnikom dostęp do okolic Ses Voltes, gdzie miał zostać odczytany końcowy manifest. Część protestujących próbowała ominąć policyjne zabezpieczenia, inni natomiast wdali się w regularne walki.
W kierunku funkcjonariuszy poleciały między innymi plastikowe butelki, a policja odpowiedziała użyciem pałek oraz gumowych kul. W wyniku zamieszek osiem osób zostało rannych, z których dwie zostały przewiezione do szpitala.
„Tourists go home” na hotelach i samochodach
Kilka dni po wielkiej manifestacji protesty przybrały zupełnie inną formę. W Cala d’Or i okolicach Santanyí na południowym wschodzie Majorki zaczęły pojawiać się tysiące naklejek wymierzonych w turystów. Umieszczano je między innymi na fasadach hoteli, a także na szybach oraz karoseriach samochodów należących do wypożyczalni. Głównym hasłem widocznym na naklejkach było jednoznaczne „Tourists go home”, czyli „Turyści, wracajcie do domu”.
Podobne hasła pojawiały się na Majorce już wcześniej – między innymi na plażach, sklepach oraz elementach infrastruktury turystycznej. Tym razem skala akcji oraz moment jej przeprowadzenia są jednak szczególnie wymowne. Na razie nie wiadomo, kto odpowiada za przygotowanie i rozwieszenie naklejek.
👉 Duże zainteresowanie protestem skłoniło organizatorów do uruchomienia autobusów dla uczestników z Palmy i Manacor; marsz przejdzie turystyczną ulicą Sa Luna.
👉 Mieszkańcy protestują przeciw drogim mieszkaniom, korkom, przeciążonemu transportowi, autom z wypożyczalni i wypieraniu lokalnych sklepów przez biznes turystyczny.
👉 26 lipca 2026 w Palmie protestowało według policji około 25 tys. osób; podczas starć rannych zostało osiem osób, w tym dwie trafiły do szpitala.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?