Stambuł wprowadził zakaz wychodzenia przez cały weekend. Ale nie dla turystów
Władze jednego z najbarwniejszych miast świata – Stambułu – zdecydowały się wziąć ostro za walkę z pandemią koronawirusa. W efekcie wprowadzono tam m.in. godzinę policyjną. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie obowiązuje ona… turystów.
Godziny policyjne, które oznaczają zakaz przemieszczania się bez wyraźnej przyczyny w konkretnych godzinach (najczęściej wieczornych i nocnych) w czasach pandemii koronawirusa nie są niczym nowym. Wprowadzały je między innymi Ateny, Praga, Rzym czy Berlin. Jednak te, które obowiązują w Stambule są o tyle nietypowe, że dotyczą tylko mieszkańców, a nie wszystkich osób bez wyjątku i zamiast obowiązywać tylko w nocy, objęły cały weekend. Władze już teraz informują, że podobnych akcji będzie więcej.
Bez wyraźnej przyczyny nie można było wychodzić od 21 w piątek do 5 rano w poniedziałek, czyli de facto przez cały weekend. Zaskakujący był jednak fakt, że w domach pozostać musieli tylko mieszkańcy.
Zagraniczni turyści mogli swobodnie korzystać ze wszystkich otwartych miejsc i atrakcji – w tym większości muzeów, rejsów po Bosforze czy posiłków i rozrywek hotelowych. A co istotne, mogli to robić bez tłumów, bowiem 15 mln mieszkańców miasta nie mogło wyjść na ulicę. Niestety nie mogli za to liczyć na klasyczną, gwarną atmosferę tego niezwykłego miejsca, bo w związku z obostrzeniami wiele restauracji, sklepów pozostało zamkniętych.
Turcja postanowiła bowiem nie utrudniać życia turystom i liczy, że w ten sposób nieco odbije się finansowo. Z prognozowanych 45 mln turystów, kraj zdołał przyciągnąć w tym roku jedynie 15 mln, a zamiast 35 mld USD przychodów, obecnie szacuje się jedynie uzyskanie 11 mld USD.
Warto też zaznaczyć, że Turcja jest jednym z nielicznych krajów, które zupełnie zniosły obostrzenia wjazdowe dla Polaków. Nie musimy przechodzić kwarantanny ani poddawać się testom na koronawirusa przed przyjazdem. Wyrywkowe badania są prowadzone na lotniskach – już po przylocie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?