Śnieg paraliżuje jedno z największych lotnisk w Europie. Jutro będzie najgorzej: główna linia odwołała już 295 lotów!
Szalejące od piątku zawieje i śnieżyce w Holandii praktycznie sparaliżowały lotnisko Schiphol w Amsterdamie. Już w piątek liczba odwołanych połączeń była duża: sama linia KLM odwołała 44 połączenia, a ponad 100 połączeń było mocno opóźnionych.
Sytuacja od dwóch dni jest naprawdę trudna. Już w piątek LVNL, czyli holenderska Kontrola Ruchu Lotniczego poinformowała, że konieczność odśnieżania pasów startowych i odladzania samolotów oraz silny zachodni wiatr ograniczyły liczbę dostępnych pasów z trzech do dwóch. W efekcie liczba możliwych operacji na lotnisku spadła do zaledwie 20 startów i lądowań na godzinę.
Słoneczny Brzeg od 2991 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Zakynthos od 2609 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Costa del Sol od 2309 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
W sobotę wcale nie było lepiej. Tylko do południa odwołano ponad 200 rejsów z i do Amsterdamu. Swoje poranne rejsy z i na Schiphol do Warszawy odwołał m.in. LOT. Warto przy tym dodać, że w pewnym momencie liczba operacji zmniejszyła się do 15 startów i lądowań na godzinę.
Jak czytamy, głównym powodem paraliżu na Schiphol są czasochłonne procedury odladzania samolotów i zabezpieczania skrzydeł przed zamarzaniem. Stąd liczne opóźnienia i odwołania, w których znów przoduje KLM. Flagowa holenderska linia już w piątek odwołała 114 sobotnich wylotów i przylotów do Amsterdamu, a później w ciągu dnia dodała do tej listy kolejne 73 loty.
W niedzielę będzie jeszcze gorzej. KLM poinformowała przed godz. 15, że w niedzielę będzie musiała anulować aż 295 lotów z i na Schiphol. Przewoźnik apeluje do podróżnych o sprawdzanie na bieżąco informacji o ich lotach. Informuje też, że spodziewa się utrzymania obecnych trudnych warunków atmosferycznych, co przełoży się na jeszcze więcej odwołanych lotów.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?