Smartfon zamiast mapy i kompasu. Oto aplikacje, które w telefonie powinien mieć każdy podróżnik
Przyznajemy uczciwie, że urlop powinien być połączony z odcięciem się od świata i odklejeniem od telefonu czy komputera. Romantyczne podróże z papierową mapą i kompasem wcale nie odchodzą do lamusa, ale coraz częsciej to smartfon zastępuje nam różne niezbędne gadżety. Nie ma co się oszukiwać – mapy, przewodniki i inne sprzęty zajmują czasem sporo miejsca, a gdy dorzucimy do tego aparat i kamerę, ze zmieszczeniem się w bagaż podręczny bywa naprawdę ciężko. Dziś dopieścimy więc tych, którzy chętnie podróżują w towarzystwie nowych technologii. Oto subiektywny przewodnik po aplikacjach, które ułatwiają i urozmaicają mi podróżowanie. Smartfon naprawdę zastępuje wiele! Warto tylko pamiętać o kupieniu karty lokalnego operatora. Inaczej koszty naszej podróży mogą naprawdę urosnąć…
Tym razem skupimy się głównie na aplikacjach użytecznych na całym świecie, ale znajdzie się i coś dla miłośników polskich dróżek. Jeżeli uważacie, że znacie najlepszą aplikację na świecie, a nie zawartą w naszym przewodniku – koniecznie dajcie znać w komentarzach.
Dzięki Tripit ogarniemy wszystko za pomocą jednej aplikacji. To cenne zwłaszcza w przypadku tych, którzy nie znoszą wozić ze sobą sterty drukowanych potwierdzeń, a bezpieczniej czują się mając dane zgromadzone gdzieś poza skrzynką mailową.
Tripit pozwoli nie tylko na wprowadzenie całego planu podróży, ale także import rezerwacji ze skrzynki mailowej. Wszelkie plany i rezerwacje dzielić można na różne kategorie - noclegi, restauracje, rozrywka i cokolwiek tylko do głowy nam przyjdzie. Możemy także wprowadzać tam wszelkie dane dotyczące kolejnych środków transportu - w płatnej wersji aplikacji możemy liczyć nawet na informacje o opóźnieniach samolotów.
Tripit to bardzo praktyczne narzędzie, nie tylko dla bałaganiarzy. Wszelkie informacje zgromadzone są w jednym miejscu, co pozwala także łatwo sumować koszty, tworzyć mapy i mieć idealny dostęp do wszystkich dat, adresów i wydarzeń.
