Przed chwilą skasowali 20 tys. lotów, dziś apelują do pasażerów: „Nie lękajcie się i kupujcie bilety na lato, możecie nam ufać”
Lufthansa uspokaja. „Paliwa nie zabraknie, nie będziemy odwoływać lotów”
– We wszystkich sześciu hubach Lufthansa Grouo nie ma żadnych sygnałów, aby paliwa lotniczego miało zabraknąć w te wakacje. Nasze zapasy są stabilne, więc można rezerwować bilety na wakacje – mówi Dieter Vranckx, Chief Commercial Officer w Lufthansa Group. Przekonuje też, że w efekcie rozkład lotów jest stabilny i nie ma żadnego ryzyka, że linia będzie odwoływać loty w te wakacje.
Lufthansa – tak jak inne linie w Europie – boryka się z problemem niepewności ze strony podróżnych, którzy w obawie o braki paliwa lotniczego odwlekają w czasie decyzje z zakupem lotów na wakacje. W efekcie mamy do czynienia z dość paradoksalną sytuacją – przed szczytem sezonu wakacyjnego ceny biletów nie tylko nie drożeją, ale wręcz w wielu wypadkach tanieją. A to duży problem dla przewoźników, bo takie stymulowanie popytu negatywnie wpłynie na ich wyniki finansowe.
Agadir od 1850 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Costa Blanca od 2009 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Bodrum od 2821 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Lufthansa poradziła sobie z kryzysem paliwowym
Jak więc wygląda sytuacja z paliwem w świetle blokady Cieśniny Ormuz? Vranckx tłumaczy, że tylko 25 procent paliwa lotniczego do Europy przepływa przez to miejsce. Przewoźnik zaś poradził sobie z tymi brakami poprzez import kerozyny z innych regionów świata, m.in. z USA i Afryki. Pomogły też europejskie rafinerie, które w obliczu kryzysu przestawiły wajhę i zwiększyły swoje moce produkcyjne do maksimum.
Lufthansie będzie trudniej odzyskać zaufanie pasażerów
Niemiecki przewoźnik może mieć większy kłopot z przekonaniem podróżnych do kupowania biletów niż inne linie, bo ledwie miesiąc temu ogłosił ogromne cięcia w swojej siatce połączeń właśnie z powodu potencjalnych skutków kryzysu paliwowego i wzrostu kosztów. Przypomnijmy, że Lufthansa w kwietniu odwołała ponad 20 tysięcy lotów w swojej siatce na letni rozkład lotów i zawiesiła kilkanaście tras. Wśród nich znalazło się też sporo połączeń z Polski, m.in. z Bydgoszczy i Rzeszowa do Frankfurtu, z Gdańska do Monachium, a od 1 czerwca także z Katowic do Frankfurtu. I choć przewoźnik przywrócił potem część połączeń (m.in. od. 1 czerwca wracają rejsy z Wrocławia do Monachium), to zaufanie ze strony podróż zostało dość mocno nadwątlone. Tym bardziej, że to nie jedyne turbulencje tej wiosny: kilka strajków pracowników od początku roku mocno skomplikowało plany podróżnicze kilkudziesięciu tysięcy pasażerów.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?