Sforsował 3-metrowe ogrodzenie, a potem… wsiadł do samolotu. Sceny jak z filmu na lotnisku we Wrocławiu
Ayia Napa od 2227 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Radom)
Evia od 2378 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Riwiera Albańska od 2155 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Przez płot, a później prosto do samolotu. Mężczyzna ominął zabezpieczenia lotniska
Jak informuje PAP, do całego zajścia doszło we wtorek, 22 września, we wczesnych godzinach porannych na terenie lotniska we Wrocławiu. 23-letni obywatel Tunezji postanowił dostać się do samolotu odlatującego do Palermo. Problem w tym, że nie miał biletu ani karty pokładowej.
Mężczyzna nie próbował jednak przejść przez terminal jak zwykły podróżny. Zamiast tego sforsował około trzymetrowe ogrodzenie lotniska zabezpieczone drutem kolczastym i w ten sposób przedostał się do strefy zastrzeżonej. Tunezyjczyk zauważył grupę pasażerów zmierzających do samolotu i po prostu się do niej przyłączył.
– Sforsował trzymetrowe ogrodzenie zabezpieczone drutem kolczastym. Korzystając z tego, że pracownik obsługi naziemnej pomagał jednej z pasażerek, wmieszał się w tłum i dostał się na pokład maszyny – opisuje Bartosz Wiśniewski, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Wrocław w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Dopiero na pokładzie personel zorientował się, że coś się nie zgadza. Mężczyzna nie posiadał karty pokładowej, nie był uprawniony do odbycia podróży i – według informacji Straży Granicznej – nie chciał dobrowolnie opuścić samolotu.
Straż Graniczna interweniowała na pokładzie, pasażerowie ponownie do kontroli
O sytuacji powiadomiono funkcjonariuszy Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej. Funkcjonariusze weszli do samolotu i wyprowadzili 23-latka. Szybko ustalono, że zatrzymany jest obywatelem Tunezji i przebywa w Polsce legalnie. Straż Graniczna rozpoczęła czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia i okoliczności, w których mężczyzna dostał się do strefy zastrzeżonej oraz na pokład.
Nie obyło się też bez dodatkowych procedur bezpieczeństwa. Pozostali pasażerowie zostali wyprowadzeni z maszyny i musieli ponownie przejść kontrolę bezpieczeństwa. Sprawdzono także samolot oraz pojazdy znajdujące się w jego pobliżu. Przeprowadzono kontrolę pirotechniczną, która nie wykazała zagrożenia.
Dopiero po zakończeniu wszystkich czynności pasażerowie mogli ponownie wejść na pokład i ruszyć w na Sycylię. W sumie samolot wystartował z dwugodzinnym opóźnieniem.
Lotnisko wzmacnia patrole. Trwa wyjaśnianie incydentu
Zdarzenie budzi tym większy niepokój, że doszło do niego w takim miejscu. Lotniska należą przecież do obiektów, na których ruch pasażerów jest ściśle kontrolowany, a dostęp do stref zastrzeżonych mają wyłącznie osoby uprawnione. Tymczasem 23-latkowi udało się pokonać fizyczne zabezpieczenie lotniska, znaleźć na płycie, dołączyć do prawdziwych pasażerów i ostatecznie wejść z nimi do samolotu. Dopiero tam wyszło na jaw, że nie powinien znajdować się w maszynie.
Po incydencie na terenie Portu Lotniczego Wrocław wzmocniono patrole wszystkich służb. Szczegółowo sprawdzono również przestrzeń lotniska. Na razie nie podano, dlaczego 23-letni Tunezyjczyk zdecydował się na tak ryzykowną próbę dostania się do samolotu ani czy faktycznie chciał się dostać w ten sposób do Palermo. Sprawę wyjaśniają teraz służby.
👉 Mężczyzna bez biletu i karty pokładowej wmieszał się w pasażerów lotu do Palermo i wszedł na pokład samolotu.
👉 Straż Graniczna wyprowadziła go z maszyny; potwierdzono, że przebywał w Polsce legalnie, a okoliczności incydentu są wyjaśniane.
👉 Pasażerowie ponownie przeszli kontrolę bezpieczeństwa, samolot sprawdzono pirotechnicznie i wystartował z około dwugodzinnym opóźnieniem.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?