Fly4free.pl

Rzym ma odzyskać blask, jakiego nie widzieliśmy od dawna. I to jeszcze przed świętami!

Rzym widok miasta
Foto: Luciano Mortula - LGM / Shutterstock
Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, Rzym ma być czyściutki niemniej niż mieszkania wysprzątane przez najbardziej gorliwe gospodynie. Nowy burmistrz zamierza bowiem spełnić jedną z najważniejszych obietnic wyborczych i czym prędzej pozbyć się śmieci, które niszczą wizerunek Wiecznego Miasta.

Rzym będzie kolejnym pośród coraz większej liczby miejsc, które zamierzają zmienić swoje oblicze. Podobne wysiłki podjął już m.in. Amsterdam, Baleary, a nawet Kair. I choć w każdym z przypadków oznacza to coś nieco innego, wszystkie łączy jedno. Ma być lepiej – zarówno dla mieszkańców jak i turystów.

Rzym szykuje się na wielkie sprzątanie

Zacznijmy od tego, że całkiem niedawno Rzym zyskał nowego włodarza. W październiku urząd burmistrza Wiecznego Miasta objął Roberto Gualtieri, który zastąpił tym samym Virginię Raggi, sprawującą tę funkcję od 2016 roku. I wszystko wskazuje na to, że niemal od razu postanowił nieźle się wykazać.

Jedną z pierwszych dużych decyzji Gualtieriego jest… wielkie sprzątanie Rzymu, które obiecał już w trakcie kampanii wyborczej. Kto miał okazję odwiedzić stolicę Włoch, ten wie, że nie należy ona do najczystszych miast świata. Choć daleko jej chociażby do Neapolu, to jednak problem jest całkiem spory. I nowy burmistrz postanowił to zmienić – i to w ekspresowym tempie.

Problem ze śmieciami w Rzymie wynika z dość standardowych powodów. Za mało tu miejsc do wywozu odpadków, a cały system organizacji oczyszczania miasta mocno kuleje. Teraz każda dzielnica ma zyskać własne przedsiębiorstwo komunalne.

W efekcie, jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, Wieczne Miasto ma zyskać blask, jakiego jeszcze tu nie widziano. Brzmi pięknie, prawda? Za dwa miesiące przekonamy się, czy udało się spełnić tę obietnicę.

Zmiany w Rzymie trwają od dawna

Warto jednak zaznaczyć, że poprzednia burmistrz również zasłynęła z wielu decyzji, które miały sprawić, że Rzym stanie się piękniejszy i… spokojniejszy. Choć krytykowano ją m.in. za nieudolność sprawowania urzędu, to z jednak z perspektywy turysty Virginia Raggi wprowadziła szereg zasad, które z początku wydawały się być bardzo radykalne, ale w ostatecznym rozrachunku przynoszą pozytywny skutek.

Zakazano m.in. chodzenia bez koszulek, organizowania pikników przy fontannach i innych zabytkowych obiektach, a nawet wieszania kłódek z wyznaniami miłości na mostach. Z okolic najważniejszych zabytków musieli zniknąć naganiacze i ludzie przebrani za centurionów, oferujący turystom wspólne zdjęcia. Wprowadzono także ograniczenia związane z alkoholem, a wobec turystów zapowiedziano surowe kary – włącznie z tymczasowym zakazem wstępu do wybranych dzielnic.
Burmistrz toczyła walkę z kramami, które sprzedają pamiątki i mobilnymi punktami z przekąskami czy napojami, które uważała za „paskudne”.

– Stragany z pamiątkami i samochody przerobione na bary zniknęły z sąsiedztwa najpopularniejszych atrakcji turystycznych. Tych pierwszych nie zobaczymy więc przy Koloseum, Panteonie, Schodach Hiszpańskich czy Fontannie di Trevi. Te drugie również znikną z okolicy Koloseum, ale także z sąsiedztwa Circus Maximus – pisaliśmy na łamach Fly4free.pl już dwa lata temu.

Powstrzymała nawet powstanie McDonald’sa w centrum Wiecznego Miasta – a dokładniej nieopodal Term Karakalli – najlepiej zachowanych rzymskich term, które pochodzą z III w. n.e. i Koloseum. Było to o tyle ciekawe, że sieci udało się uzyskać wcześniej wszystkie wymagane pozwolenia.

– Cuda Rzymu muszą być chronione. Serwowanie hamburgerów w takim otoczeniu to brak szacunku – komentowała wtedy swoją decyzję.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »