Rzym się buntuje. Tropem niepokornych krajów blokuje McDonald’sa
Choć charakterystyczna sieciówka ze złotymi łukami w logo jest uwielbiana w większości krajów świata, to są też miejsca, w których władze wzbraniają się przed ich otwieraniem. Właśnie dołączył do nich burmistrz Rzymu. Pani polityk zamierza zablokować powstanie kolejnego McDonald’sa tłumacząc to „uszanowaniem zabytków”.
Turyści zwykle dzielą się na dwie grupy. Jedni podczas podróży wolą skupić się na lokalnej kuchni i najchętniej odwiedzają małe, rodzinne restauracje. Inni z kolei stawiają na znane i sprawdzone smaki, więc kierują się do międzynarodowych sieciówek. Ci drudzy nie będą zadowoleni z najnowszej decyzji władz Rzymu.
Pani burmistrz, Virginia Raggi zdecydowała bowiem, że powstrzyma otwarcie kolejnego McDonald’sa w centrum Wiecznego Miasta. Nowa restauracja sieci miała powstać w pobliżu Term Karakalli – najlepiej zachowanych rzymskich term, które pochodzą z III w. n.e. i Koloseum. Planowana powierzchnia lokalu z fast foodem miała oscylować w granicach 800 mkw.
– Cuda Rzymu muszą być chronione. Serwowanie hamburgerów w takim otoczeniu to brak szacunku – skomentowała swoją decyzję.
Sytuacja jest tym ciekawsza, że sieć uzyskała wszystkie wymagane pozwolenia, a w całym Rzymie z powodzeniem funkcjonuje ok. 40 restauracji tej samej marki, w tym kilka zlokalizowanych w ścisłym centrum. Być może oznacza to jednak otwarcie nowej ery w Rzymie i choć istniejące restauracje nie zostaną oczywiście zlikwidowane, to nie będzie zgody na powstawanie kolejnych.
Podobnym tropem poszło wiele innych miejsc. Są kraje, w których nie znajdziecie ani jednego lokalu McDonald’sa. Należą do nich m.in.: Czarnogóra, Macedonia, Bermudy, Jamajka czy Islandia. Z niektórych państw marka wycofała się dobrowolnie, w innych wprowadzono zakazy, które blokują potencjalne otwarcie.
Jeśli zaś chodzi o Rzym, to decyzja burmistrz jest już kolejną, która ma działać na korzyść dobrego wizerunku Wiecznego Miasta i utrzymania go w ryzach, nawet przy gigantycznym napływie turystów. Raggi w ostatnich miesiącach zdecydowała m.in. o zakazie chodzenia bez koszulek, organizowania pikników przy fontannach czy wieszania miłosnych kłódek na mostach. Walczy też z naganiaczami w okolicach popularnych atrakcji turystycznych, próbuje pozbyć się przebierańców, którzy oferują turystom wspólne zdjęcie. Władze miasta wprowadziły też kary dla niesfornych turystów – za nieprzestrzeganie przepisów grozi grzywna lub tymczasowy zakaz wstępu do konkretnych dzielnic.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?