Ryanair znów straszy „końcem taniego latania”. Ale spokojnie, podwyżki cen raczej ominą Polskę
Jakie wyniki finansowe zanotował Ryanair?
Ogłoszone we wtorek wyniki finansowe Ryanaira za ostatni kwartał są sporym rozczarowaniem. Choć przychody wzrosły o 9 procent w skali roku, a liczba pasażerów o 6 procent, to przewoźnik zanotował aż 83-procentowy spadek zysku netto w stosunku do rezultatów sprzed roku. W okresie od października do końca grudnia irlandzka linia zarobiła na czysto tylko 24,4 mln euro, podczas gdy rok wcześniej było to 143,7 mln euro. Częściowo za ten spadek odpowiada wyłączenie z zysku rezerwy w wysokości 85 mln euro na rzecz potencjalnej konieczności zapłaty kary, jaką w grudniu na Ryanaira nałożył włoski urząd antymonopolowy. Irlandczycy zostali ukarani za nadużywanie pozycji dominującej i ograniczanie oraz utrudnianie działalności internetowym biurom podróży i pośrednikom. Ryanair odwołał się od werdyktu i jest przekonany, że kary ostatecznie nie zapłaci. Jednak nawet gdyby faktycznie udało się jej uniknąć, oznaczałoby i tak spadek zysku netto o ponad 20 procent.
Monastir od 2031 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Lublin)
Monastir od 1979 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Lublin)
Kalabria od 2769 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
O ile wzrosną ceny biletów na loty Ryanairem?
Jednocześnie jednak Ryanair wskazuje na bardzo silny popyt na loty na 2026 rok i świetną sprzedaż biletów na wakacje. Te dwa czynniki sprawiają, że Ryanair zakłada większe podwyżki cen biletów w tym roku – w listopadzie linia zapowiadała, że miały one wynieść 7 procent, obecnie zaś linia zakłada, że będzie to 9 procent w skali roku.
Czy w Polsce ceny biletów zdrożeją równie mocno?
Wydaje się, że w tym roku Polska może uniknąć tak drastycznych podwyżek cen biletów. Stanie się tak, ponieważ jesteśmy świadkami najbardziej intensywnej rywalizacji od lat prowadzonej przez Ryanaira i Wizz Aira. Przejawia się ona dużą liczbą zdublowanych połączeń na tych samych trasach, co mocno wpływa na agresywną politykę cenową. O tym zjawisku pisaliśmy na naszych łamach pod koniec roku. Najbardziej wyrazistym przykładem jest rywalizacja obu przewoźników w Modlinie, gdzie dublują się aż na ośmiu trasach, a prezes lotniska Jacek Kowalski zakłada, że z tego powodu Modlin będzie najtańszym portem na wakacyjne loty w Polsce.
Równie zaciekła rywalizacja między tanimi liniami ma też miejsce m.in. na Lotnisku Chopina, w Gdańsku, Krakowie czy Wrocławiu. Możemy więc śmiało założyć, e taka rywalizacja wpłynie na to, że ten rok nie upłynie pasażerom z Polski pod znakiem drastycznych podwyżek.
👉 Spadek zysku netto sięga 83%, m.in. przez karę 85 mln euro nałożoną przez włoski urząd antymonopolowy
👉 Mimo podwyżek, Polska może być wyjątkiem – wszystko przez ostrą rywalizację Ryanair vs Wizz Air
👉 Konkurencja na polskich lotniskach (Modlin, Chopin, Gdańsk, Kraków, Wrocław) powinna hamować wzrost cen biletów
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?