Ryanair znosi opłatę dla rodzin, ale i tak zarobi na tym krocie. „Sektor dziecko” żyłą złota – ile zapłacisz, by tam nie siedzieć?
Ryanair znosi opłaty za wybór miejsca dla rodzin
Tego należało się spodziewać, choć i tak Ryanair trochę zaskoczył – po ogłoszeniu kompromisowej reformy praw pasażerów w UE irlandzka linia ogłosiła, że dostosuje swoją politykę do nowych przepisów. W efekcie już od tego czwartku rodziny z dziećmi nie będą musiały płacić za wybór miejsca w samolocie – chodzi tu o obowiązkową opłatę dla rodzica lub opiekuna za siedzenie obok swojego dziecka lub dzieci.
Oczywiście, jak przystało na Ryanaira, taka decyzja nie obyła się bez jojczenia i narzekania.
– Z nieszczególną radością dostosujemy się do tego standardu branżowego, ponieważ nie chcemy tracić czasu na wyjaśnianie błędnie poinformowanym organom regulacyjnym, jak bardzo nie rozumieją one, co leży w najlepszym interesie konsumentów w Wielkiej Brytanii i Europie – komentuje w swoim stylu szef Ryanaira Michael O’Leary.
Wygląda jednak na to, że Ryanair jest jak król Midas, który wszystko zamieniał w złoto, a na zniesieniu dodatkowej opłaty irlandzka linia może… sporo zarobić. Jak to możliwe?
Słoneczny Brzeg od 2777 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Radom)
Fuerteventura od 2690 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Słoneczny Brzeg od 2967 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
„Sektor dziecko” może napędzić zyski
Jedną z najważniejszych kwestii w decyzji Ryanaira jest to, że rodziny, które nie będą chciały płacić za wybór miejsca w samolocie, zostaną umieszczone w tylnej części kabiny samolotu. Ryanair tłumaczy to tak, że miejsca z przodu są szybko rezerwowane i wyprzedają się jako pierwsze. Jednak lektura komentarzy w sieci pokazuje, że dla wielu podróżnych takie stworzenie „sektora rodzinnego” może oznaczać… dodatkową motywację, by zdecydować się na płatny wybór miejsca w przedniej lub środkowej części samolotu. Byle tylko nie siedzieć w sąsiedztwie skumulowanej grupy pasażerów z dziećmi, które – jak powszechnie wiadomo – czasem bywają spokojne, a czasem… wręcz przeciwnie.
Oczywiście, są to miejsca znacznie droższe od tych w tylnej części samolotu. Spójrzmy na przykładowy lot Ryanaira – cena za wybór miejsca w tylnej części samolotu wynosi 34 zł, regularne miejsca z przodu i na środku kosztują zaś od 41 do 60 zł (92 zł za pierwszy rząd). Rachunek ekonomiczny z pewnością będzie się więc zgadzał.
W efekcie wygląda na to, że irlandzka linia nie tylko nie straci na zniesieniu dodatkowej opłaty, ale… może tylko na tym zyskać. Jak będzie? Okaże się już za kilka miesięcy.
👉 Rodziny, które nie dopłacą za wybór miejsca, mają być sadzane w tylnej części kabiny, co tworzy nieformalny „sektor rodzinny”.
👉 Część pasażerów może częściej dopłacać, by siedzieć z przodu lub w środku i uniknąć sąsiedztwa skupiska dzieci, co może zwiększyć przychody linii.
👉 Przykładowe ceny wyboru miejsca: tył 34 zł, przód/środek 41–60 zł, pierwszy rząd 92 zł.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?