Duża tania linia znosi obowiązek noszenia masek w samolocie. Ryanair ma zrobić to samo w maju!
Ochronne maseczki zasłaniające usta i nos to jedna z najbardziej irytujących zmian w podróżowaniu, które przyniosła pandemia koronawirusa. Na szczęście wydaje się, że także i one powoli będą odchodziły do lamusa. Kilkanaście dni temu z obowiązku zasłaniania ust i nosa w samolocie zrezygnowały linie lotnicze SAS, Norwegian, Flyr i Wideroe i choć dotyczy to tylko lotów w ramach Skandynawii, to i tak przyjęto to za dobrą monetę. Teraz do grona linii, które rezygnują z tego obowiązku, dołącza Jet2 – brytyjska tania linia mająca flotę ponad 90 samolotów i specjalizująca się w kierunkach wakacyjnych.
Pafos od 2619 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Limassol od 2128 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Limassol od 2308 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Teraz przewoźnik ogłosił, że od 1 marca pasażerowie nie będą musieli nosić maseczek ochronnych. Ale… tylko na lotach startujących z Anglii i Irlandii Północnej. Jest to związane ze zniesieniem restrykcji brytyjskiego rządu likwidujących nakaz noszenia maseczek w transporcie publicznym. W przypadku Szkocji został on jednak utrzymany, więc tu nakaz noszenia maseczek nadal obowiązuje.
Jednocześnie Jet2 przypomina, że choć maseczek nosić nie trzeba, to zgodnie z rekomendacjami brytyjskiego rządu, linia zachęca pasażerów do zakładania masek, które stanowią ochronę przed koronawirusem. I dodaje, że wciąż konieczne będzie zakładanie maseczek przed lądowaniem na zagranicznych lotniskach, a także podczas boardingu na lotach powrotnych do Wielkiej Brytanii.
Czy inne linie pójdą w ślady brytyjskiego przewoźnika? Jest to bardzo możliwe. Brytyjski „Evening Standard” cytuje bowiem Michaela O’Leary’ego, który podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Londynie powiedział, że chciałby zniesienia obowiązku noszenia maseczek w swoich samolotach od końca kwietnia lub początku maja. Czas pokaże czy dotrzyma słowa.