Ryanair zapowiada kolejne cięcia połączeń z Berlina. “To będzie drastyczne”
Kemer od 1667 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Teneryfa od 2939 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Ayia Napa od 2569 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Kolejne cięcia siatki połączeń
Szef Ryanaira, Eddie Wilson, nie przebiera w słowach i otwarcie krytykuje politykę naszych zachodnich sąsiadów. Jego zdaniem wysokie podatki i opłaty lotniskowe skutecznie zniechęcają linie do latania z Berlina.
– Łącznie pasażer płaci nawet 55 euro dodatkowych kosztów za każdy lot. To podatek od ruchu lotniczego, absurdalne opłaty za kontrolę ruchu i wysokie opłaty lotniskowe. Czy to nie skandaliczne? – mówi Wilson w wywiadzie dla magazynu Focus.
Konsekwencją wysokich kosztów funkcjonowania są regularne cięcia siatki połączeń. Obecnie irlandzki przewoźnik uruchamia z Berlina 20% mniej lotów niż jeszcze przed rokiem. Najnowsze zapowiedzi szefa Ryanaira wskazują, że z zimowego rozkładu wypadnie kilka kolejnych kierunków.
– Niemcy są obecnie na samym dole naszej listy, jeśli chodzi o plany rozwojowe. Nie mamy żadnego realnego powodu, by tam inwestować – mówi Eddie Wilson. – Wciąż pracujemy nad sfinalizowaniem zimowego rozkładu lotów, ale liczba cięć będzie drastyczna – dodaje.
W kwietniu pojawiła się szansa na odwrócenie negatywnego trendu i zażegnanie kryzysu w branży lotniczej. W umowie koalicyjnej nowego niemieckiego rządu znalazła się bowiem jasna zapowiedź „obniżenia podatków, opłat i należności związanych z lotnictwem”.
Pierwszym krokiem miało być wycofanie się w dwudziestoprocentowej podwyżki. Niedawno ogłoszono jednak, że realizacja tej obietnicy zostanie opóźniona i nie nastąpi przed końcem 2026 roku.
Berlin przegrywa z lotniskiem Chopina
Irlandzki przewoźnik nie szczędzi również słów krytyki pod adresem organizacji pracy na stołecznym lotnisku. Jego zdaniem kontrola ruchu lotniczego należy tam do “najgorszych w Europie”, co przekłada się doświadczenia pasażerów.
– Tylko w tym roku ponad dwa miliony pasażerów Ryanaira było narażonych na nieudolne zarządzanie i niedobory kadrowe niemieckich kontroli ruchu lotniczego. Jak można nie mieć wystarczającej liczby kontrolerów ruchu lotniczego? Jak można nie przeszkolić tych ludzi? – pyta szef irlandzkiej linii.
Efektem obecnej sytuacja jest dalsza stagnacja na otwartym przed pięcioma laty lotnisku Berlin Brandenburg. Nowoczesny port, przygotowany na przyjęcie 50 milionów pasażerów, w ubiegłym roku obsłużył zaledwie połowę tej liczby. Najbardziej obrazowy jest fakt, że w lipcu tego roku niemiecki port przegrał rywalizację z… warszawskim Okęciem. Na lotnisku Chopina obsłużono w tym czasie 2,43 miliona pasażerów, podczas gdy w Berlinie o 600 tysięcy mniej.
– Berlin jest beznadziejnie nieefektywny. Wydali siedem miliardów euro na lotnisko, które jest w połowie puste – komentuje Eddie Wilson.