Wielki rozbiór Thomasa Cooka. Ryanair i Wizz Air podzielą się najlepszymi kąskami
Ryanair chce przejąć samoloty Thomasa Cooka i zasilić nimi Laudę. Wizz Aira interesują zaś sloty przewoźnika na lotnisku Gatwick. Jeśli Węgrom się powiedzie, planują bardzo dużą ekspansję i wiele nowych kierunków – zapowiada prezes węgierskiej linii.
Nie milkną echa po bankructwie najstarszego biura podróży na świecie, a już mamy do czynienia z wyścigiem po najlepsze aktywa po Thomasie Cooku. We wtorek do rywalizacji przystąpił Ryanair – podczas spotkania z dziennikarzami, w siedzibie agencji Reuters, Michael O’Leary przyznał, że Ryanair prowadzi rozmowy z leasingodawcami samolotów linii lotniczej Thomas Cook, aby przejąć te maszyny i zasilić nimi flotę Laudy – austriackiej odnogi Ryanaira.
Flota upadłej brytyjskiej linii lotniczej Thomas Cook składała się z 7 Airbusów A330 i 27 Airbusów A321 i to właśnie nimi zainteresowany jest O’Leary, choć szef Ryanaira nie powiedział, ile dokładnie samolotów miałaby przejąć Lauda.
Jest jednak pewne, że austriackiemu przewoźnikowi samoloty są bardzo potrzebne – kilka dni temu przewoźnik zapowiedział zbazowanie na lotnisku w Wiedniu kolejnych 4 maszyn, dzięki czemu ich liczba w stolicy Austrii zwiększy się z 12 do 16. Lauda nie ma zresztą wyjścia – w Wiedniu wciąż toczy się wojna cenowa największych low-costów w Europie, a mocno zaangażowany jest w nią także Wizz Air. Sytuacja jest tam na tyle trudna, że w reakcji na decyzję Laudy, linia Austrian Airlines ogłosiła, że przejmuje zbazowane tam 4 samoloty swojej siostrzanej linii Eurowings, by utrzymać konkurencyjną rywalizację z przewoźnikami niskokosztowymi.
Ale nie tylko Ryanair jest zainteresowany aktywami po Thomasie Cooku. “Financial Times” donosi, że Wizz Air bardzo chce przejąć sloty upadłego przewoźnika na lotnisku Gatwick. Prezes Jozsef Varadi zapowiada, że jeśli to się uda, linia przeprowadzi szybką ekspansję, podobną do tej, gdy uzyskała sloty po upadku linii Monarch na lotnisku Luton.
Wizz Air ma jednak dużą konkurencję, bo sloty na Gatwick interesują też m.in. linię Virgin oraz IAG, czyli m.in. British Airways. “Financial Times” informuje jednak, że ewentualni nabywcy mogą mieć problem, bo ceny za prawa do startów i lądowań w londyńskim porcie są bardzo wysokie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?