Ryanair, Wizz Air i inni wznawiają dużo tras z Polski!
W najbliższych dniach na polskich lotniskach pojawi się wiele połączeń, które zniknęły kilka tygodni temu w związku z pandemią koronawirusa. Które połączenia wracają i na jak długo? Sprawdźmy.
– Nigdy nie sądziłem, że będę się tak cieszyć na przywrócenie lotów do Doncaster – słyszę żartem na jednym z dużych polskich lotnisk.
I faktycznie coś w tym jest, bo w ostatnich tygodniach sytuacja na polskich lotniskach nie była kolorowa. Z powodu braku popytu i kolejnych restrykcji ustalanych przez niektóre kraje, praktycznie już od września linie lotnicze zaczęły regularne cięcia na polskich lotniskach.
Efekt? Bardzo smutny listopad w polskich portach lotniczych – w pewnym momencie na największych polskich lotniskach było tylko po 4-5 tras, a dwa lotniska – Bydgoszcz i Łódź, miały kilkutygodniową przerwę od jakichkolwiek pasażerskich lotów. Wszystko wskazuje na to, że teraz się to zmieni, bo zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, przewoźnicy wznawiają połączenia od połowy grudnia. Dotyczy to przede wszystkim Ryanaira i Wizz Aira, choć nie tylko. Spójrzmy więc, które trasy wznawiają przewoźnicy i na jak długo?
Trasy pojawiają się... i znikają
Skalę pozytywnych zmian w siatce połączeń najlepiej widać na przykładzie lotniska w Pyrzowicach, które opublikowało dokładną listę wracających tras. Jak wygląda ona w praktyce?
Trasy do Pyrzowic zaczną wracać już od soboty: tego dnia Wizz Air przywróci tu połączenia do Reykjviku, Oslo-Torp, Sztokholmu i Doncaster-Sheffield. W kolejnych dniach Wizz Air wznowi zaś m.in. połączenia do Kolonii, Bristolu, na Teneryfę, do Liverpoolu, Lwowa i Kijowa. Oczywiście, pandemia nauczyła nas już, że nic w systemach rezerwacyjnych nie jest na stałe, ale wiele wskazuje na to, że akurat te trasy zostaną w Pyrzowicach na stałe. Są też połączenia takie jak Bergen czy Stavanger, które wracają tylko na okres świąteczno-noworoczny – loty do Norwegii będą realizowane od 18-19 grudnia do 8-9 stycznia, następnie znów zostaną zawieszone i wznowione dopiero pod koniec marca.
Z kolei Ryanair w najbliższych dniach wznowi loty do Pyrzowic Birmingham (od 15 grudnia), Cork (17 grudnia), a także Edynburga, Manchesteru i Kolonii (od 19 grudnia).
Co z pozostałymi połączeniami? Ryanair planuje wznowić je dopiero pod koniec marca, a więc na początku letniego rozkładu – wtedy mają wrócić m.in. połączenia do Aten, Katanii, Odessy, Bergamo czy Pafos. W przypadku Wizz Aira jest podobnie, choć część połączeń ma wrócić wcześniej: loty do Barcelony mają wrócić od 2 lutego, dzień później na Maltę, a 4 lutego – na lotnisko Rzym-Ciampino.
Lotnisko jest zadowolone, choć zdaje sobie sprawę, że do normalności droga jest daleka.
– Rozpoczynający się proces odbudowy siatki połączeń spowoduje, że w grudniu powinniśmy obsłużyć około 50 tysięcy podróżnych, czyli o około dwa razy więcej w porównaniu z bardzo trudnym dla całej branży listopadem. Oczywiście jest to wynik daleki od tego osiągniętego w grudniu 2019 roku, kiedy to z siatki połączeń pyrzowickiego lotniska skorzystało około 280 tysięcy podróżnych – mówi w “Wyborczej” Piotr Adamczyk, rzecznik prasowy lotniska w Katowicach.
Jak jest na innych lotniskach?
W komunikacie prasowym wysłanym do mediów przez Wizz Aira czytamy, że w grudniu “landrynka” wznowi m.in. loty do Bergamo z Gdańska, do Billund z Krakowa, Lwowa z Wrocławia i Lizbony z Warszawy. Z kolei 15 grudnia ma zostać w końcu uruchomione nowe połączenie z Rzeszowa do Eindhoven.
Sporo połączeń wznawia też Ryanair. Ruch wróci m.in. na lotniska, gdzie ruch lotniczy w ogóle nie był realizowany. I tak: 18 grudnia przywrócone zostaną loty z Szyman na lotnisko Londyn-Stansted (połączenie będzie realizowane 2 razy w tygodniu, a od końca marca 3 razy w tygodniu), podobnie jest z trasą do Londynu z Łodzi (4 loty w tygodniu) i East Midlands (powrót 18 grudnia, 2 loty w tygodniu). Z kolei 17 grudnia wróci połączenie Ryanaira z Łodzi do Dublina ( 2 loty w tygodniu). Co ciekawe, w letnim rozkładzie lotów z Łodzi obecnie dostępne jest tylko połączenie do Stansted, co może oznaczać, że będzie to jedyna trasa dostępna z Łodzi od kwietnia.
Z kolei z Bydgoszczy od 17-18 grudnia wrócą loty do Londynu-Stansted, Luton, Birmingham i Dublina.
To nie koniec pozytywnych zmian, bo dwa połączenia z Polski wznawia też Lufthansa. Z komunikatu prasowego niemieckiej linii wynika, że w grudniu wznowi ona połączenia z Frankfurtu do Gdańska i z Monachium do Warszawy.
„Do rozkładu wróciły (…) zwyczajowe trasy Lufthansy. Z Frankfurtu oferowane będą rejsy do Gdańska, Dublina, Salzburgu, Turynu oraz Neapolu. Siatka połączeń z Monachium zostaje wzbogacona o Warszawę, Paryż, Madryt, Helsinki, Ateny, Rzym, Oslo i Lizbonę” – poinformował przewoźnik.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?