Ryanair oskarżony o nękanie pasażerów. Wszystko przez… kolory na stronie internetowej
- jakie zarzuty ma węgierski urząd do Ryanaira
- na czym polegały techniki manipulacji przy rezerwacji biletów
- jak „ciemne wzorce” wpływają na decyzje pasażerów”
- które elementy strony internetowej Ryanaira wzbudziły największe zastrzeżenia
Jednym z głównych zarzutów wobec Ryanaira jest stosowanie niewłaściwej polityki informacyjnej wobec pasażerów, którzy kupowali bilety na podróż w obie strony lub dla kilku osób jednocześnie. Irlandzka linia nie precyzowała bowiem, że cena pakietów taryfowych i dodatkowych usług – jak bagaż rejestrowany czy opcja priority – jest podawana osobno: za każdą podróż i dla każdego pasażera.
Taki sposób prezentacji cen miał wprowadzać klientów w błąd i skłaniać do podejmowania decyzji, których w innych warunkach by nie podjęli.
Jak Ryanair manipuluje klientami?
Kolejnym punktem oskarżeń jest stosowanie przez Ryanaira tzw. ciemnych wzorców, czyli technik wywierających presję psychiczną podczas rezerwacji. Na swojej stronie internetowej przewoźnik wykorzystywał przyciągające wzrok kolory, graficzne podpowiedzi oraz podpisy, które miały sugerować, że pakiet taryfowy „Standard” jest korzystniejszy niż tańsza taryfa „Podstawowa”.
Tymczasem według urzędu ostateczna cena bywała niższa, gdy pasażer samodzielnie wybrał i dokupił wybrane usługi. Takie zabiegi miały “zniekształcać decyzję zakupową” i działać na niekorzyść klienta.
Kiedy poznamy wyniki śledztwa?
Ryanair miał również dodatkowo stosować praktyki, które utrudniały pasażerom swobodę wyboru. Urząd zwraca uwagę m.in. na wyskakujące okienka, wiadomości push oraz agresywną promocję usługi „Safety Fast Track”, które “ograniczały kontrolę pasażerów nad wyborem produktów i dodatkowych opcji”.
Wszczęcie postępowania wobec Ryanaira nie oznacza jeszcze, że irlandzki przewoźnik dopuścił się naruszenia prawa. Przez najbliższe miesiące trwać będzie wyjaśnianie wszystkich okoliczności oraz zbieranie dowodów. O wynikach działania węgierskiego urzędu przekonamy się najwcześniej pod koniec 2025 roku.
Koniec ostrzeżeń – czas na działanie
Węgierski Urząd ds. Konkurencji od kilku lat prowadzi monitoring funkcjonowania linii lotniczych. Przeprowadzona w 2022 roku kontrola wykazała liczne naruszenia, związane właśnie ze stosowaniem “ciemnych wzorców” w sprzedaży biletów i reklamie.
W efekcie skarg i sygnałów od pasażerów prezes GVH wysłał także oficjalne ostrzeżenia do kierownictwa kilku przewoźników, by Ci zaniechali stosowania niewłaściwych praktyk. Teraz przyszedł czas na dalsze kroki.
👉 Niejasne ceny – przy rezerwacji biletów w obie strony lub dla kilku osób Ryanair miał nie informować, że opłaty naliczane są osobno. Efekt? Klienci mogli być wprowadzeni w błąd.
👉 Presja i manipulacja – kolory, podpisy i układ strony miały sugerować, że droższy pakiet taryfowy to najlepszy wybór. W rzeczywistości taniej było… złożyć go samemu.
👉 Pop-upy i nękanie – agresywne komunikaty i promowanie dodatkowych usług miały ograniczać swobodę wyboru klientów.
Nie przesądzono jeszcze o winie, ale urząd dokładnie przygląda się sprawie. Decyzja zapadnie najwcześniej pod koniec 2025 roku.