Fly4free.pl

Ryanair odwołuje 700 lotów tylko z jednego miasta! I idzie na kolejną wojnę

samolot ryanaira
Foto: Lucas Davies / Unsplash
Aż 700 połączeń z i do Lizbony zniknie z zimowej siatki Ryanaira. Tak spektakularne cięcie planowanych lotów nie wynika jednak ze złej woli przewoźnika, a z problemów ze zdobyciem slotów na lotnisku w stolicy Portugalii. Szykuje się więc kolejny konflikt irlandzkiego przewoźnika – tym razem z TAP Portugal.

Cała sprawa dotyczy Lotniska Humberto Delgado w Lizbonie. To największy port lotniczy w kraju i łakomy kąsek dla wielu linii lotniczych. Nic więc dziwnego, że trudno tutaj o nowe czy wolne tzw. sloty (czyli pozwolenia na start i lądowanie, które określają liczbę samolotów dopuszczonych do latania z danego portu). I tu właśnie zaczynają się schody dla Ryanaira.

Obecnie wiele slotów, na które ostrzy sobie zęby Ryanair, jest przypisanych do TAP Portugal – narodowego przewoźnika Portugalii. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że portugalska linia jest w trakcie restrukturyzacji i np. zmniejszy swoją flotę o 20 proc. A to z kolei oznacza, że nie jest w stanie korzystać ze wszystkich posiadanych slotów.

Ryanair przekonuje więc, że jest to „antykonkurencyjne blokowanie slotów” i celowe działanie, które ma ograniczyć możliwości rozwoju irlandzkiej linii. Tym bardziej, że w efekcie Ryanair został zmuszony do znacznej redukcji siatki. Pod nóż poszło aż 700 lotów z i do Lizbony. Dodatkowo linia musiała kompletnie zawiesić trzy trasy – do Bari we Włoszech, Wadżdy w Maroku i Tours we Francji.

– Te odwołane loty zaszkodzą komunikacji Lizbony i ożywieniu po pandemii. Rząd Portugalii i Komisja Europejska powinny interweniować, aby zakończyć antykonkurencyjne „blokowanie slotów” przez TAP, uwolnić niewykorzystaną przepustowość w Lizbonie Portela i otworzyć Port Lotniczy Lizbona Montijo, aby umożliwić dalszy rozwój linii lotniczych. Istotne jest, aby kluczowa infrastruktura Portugalii była wykorzystywana do wspierania lokalnej gospodarki, a nie była wykorzystywana do ochrony nieefektywnej linii lotniczej-zombie, na którą portugalski rząd zmarnował już 3 miliardy EUR z pieniędzy podatników – czytamy w oficjalnym komunikacie Ryanaira.

Jednocześnie Ryanair zapewnił, że mimo tej sytuacji utrzyma wszystkie siedem samolotów i personel lotniczy zbazowany w Lizbonie tylko po, żeby móc w każdej chwili przywrócić wszystkie zaplanowane połączenia, gdy tylko zwolni się na nie miejsce. Przewoźnik poinformował, że będzie to koszt ok. 700 mln USD.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Ryanair krzyczy coraz głośniej w kolejnych państwach. Chyba komuś się ciepło robi!? Dobrze, że kolejne państwa i porty lotnicze podejmują próbę ograniczania dostępności wysokoemisyjnych i śmieciowych linii lotniczych
LCJ, 18 października 2021, 14:11 | odpowiedz
Widać , że nie wiesz o czy mówisz  
LCJ Ryanair krzyczy coraz głośniej w kolejnych państwach. Chyba komuś się ciepło robi!? Dobrze, że kolejne państwa i porty lotnicze podejmują próbę ograniczania dostępności wysokoemisyjnych i śmieciowych linii lotniczych
Worldisamaizing, 18 października 2021, 18:06 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Jeśli tak piszesz, to pewnie masz rację... 
Worldisamaizing Widać , że nie wiesz o czy mówisz  
LCJ Ryanair krzyczy coraz głośniej w kolejnych państwach. Chyba komuś się ciepło robi!? Dobrze, że kolejne państwa i porty lotnicze podejmują próbę ograniczania dostępności wysokoemisyjnych i śmieciowych linii lotniczych
LCJ, 19 października 2021, 9:49 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »