To były zdecydowanie najlepsze trasy Ryanaira z Polski z biletami w wakacje za 19 zł. Czy wrócą? Znamy plany przewoźnika
Tanie loty krajowe z Warszawy czy Modlina? Na razie zapomnij!
Wielu pasażerów z rozrzewnieniem wspomina czasy sprzed 10 lat, gdy Ryanair uruchamiał swoje pierwsze trasy krajowe. Najpierw z Modlina do Wrocławia i Gdańska, potem przeniósł je z Modlina na Okęcie i dodał trasę do Szczecina, a kilka lat później uruchomił połączenie z Modlina do Szczecina. Połączenia te cieszyły się bardzo dużą popularnością, choć głównie ze względu na bardzo niskie ceny. Sam namiętnie z nich korzystałem i pamiętam, że nawet w środku wakacji można było z jedno-dwudniowym wyprzedzeniem lecieć np. z Warszawy do Gdańska za 19 zł w jedną stronę. Te czasy jednak szybko minęły: Ryanair zamknął krajówki na Chopinie, bo nie mógł się dogadać z PPL, a karierę połączenia z Modlina do Szczecina przerwał konflikt związany z brakiem rozbudowy lotniska i nowej umowy Ryanaira z portem. Czy teraz, gdy te relacje są już lepsze, te połączenia mogą wrócić? Na razie nie ma na to szans.
– Na tę chwilę nie planujemy uruchamiania nowych tras krajowych w Polsce. Jeśli chodzi o połączenia krajowe z Lotniska Chopina, to powiem szczerze, że trochę szkoda nam slotów na takie trasy – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Michał Kaczmarzyk, prezes Buzza, czyli polskiej spółki-córki Ryanaira. – Z kolei w przypadku połączeń krajowych z Modlina długi dojazd do centrum Warszawy skutecznie hamuje popyt – dodaje.
Rodos od 2468 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Brava od 2038 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Słoneczny Brzeg od 1920 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Dla kogo to zła informacja?
Deklaracja Kaczmarzyka to kiepskie wieści przede wszystkim dla pasażerów z Pomorza Zachodniego, którzy liczyli na to, że Ryanair przywróci obsługę połączeń do Warszawy lub Modlina. Irlandzka linia stanowiła bowiem bardzo dobrą cenową alternatywę wobec LOT (nawet z wszystkimi niedogodnościami dojazdu z Modlina do centrum Warszawy). Z drugiej strony niedawne modernizacje torów kolejowych sprawiają, że dobrą alternatywą dla samolotu stał się pociąg. A najszybszy skład Pendolino pokonuje trasę ze Szczecina do Warszawy w nieco ponad 4 godziny.
Dlaczego Ryanair nie pali się do zwiększenia liczby lotów krajowych?
Podstawowa przyczyna: linia nie zarabia na nich tak dużo jak na połączeniach międzynarodowych. Krótki czas lotu sprawia, że pasażerowie mniej chętnie wykupują dodatkowe usługi jak większy bagaż czy wybór miejsca w samolocie, a konieczność wypełnienia dużego samolotu sprawia, że przewoźnik musi stymulować popyt niższymi cenami biletów. Dodatkowo Ryanair nie może prowadzić na pokładzie sprzedaży pokładowej, o czym pisaliśmy już na łamach Fly4free.pl. Jednocześnie krótkie rotacje sprawiają, że w niektórych przypadkach Ryanair rzeczywiście realizuje takie połączenia, aby lepiej dopasować je do swojej siatki i bardziej efektywnie wykorzystać swoje samoloty.
Są też dobre wieści
Z drugiej strony szef Buzza dodaje, że linia nie zamierza rezygnować z tych tras krajowych, na których już lata.
– Trasy krajowe realizowane przez nas zostają, bo osiągamy na nich dobre wyniki, zwłaszcza w sezonie letnim, a przy tym są to odcinki lotów, które idealnie pasują nam do rozkładu – mówi Kaczmarzyk.
Chodzi tu o całoroczne połączenia z Gdańska do Wrocławia i Krakowa, a także sezonowe połączenia ze Szczecina do Krakowa i z Lublina do Gdańska.
👉 Dawne krajówki z Warszawy/Modlina, na których można było polecieć np. Warszawa–Gdańsk za 19 zł w jedną stronę, nie zostaną na razie przywrócone.
👉 Powody: na lotach krajowych linia zarabia mniej niż na międzynarodowych; na Chopinie szkoda slotów na krajówki, a długi dojazd z Modlina ogranicza popyt.
👉 Utrzymane zostaną obecne trasy: całorocznie Gdańsk–Wrocław i Gdańsk–Kraków oraz sezonowo Szczecin–Kraków i Lublin–Gdańsk.