Ryanair ma kłopot przez Boeinga. Dostanie o 5-10 samolotów mniej niż pierwotnie planował
Zarówno Boeing, jak i Airbus starają się produkować samoloty tak szybko, jak to możliwe, aby zaspokoić globalne zapotrzebowanie na nowe maszyny. Dużym problemem dla amerykańskiej firmy stał się incydent z ostatniego piątku, gdy z Boeinga 737-9 MAX należącego do Alaskan Airlines odpadł kawałek kadłuba w trakcie lotu.
– Wydajność Ryanaira jest poważnie zagrożona. Ceny biletów, zwłaszcza w szczycie letniego sezonu będą wyższe, ponieważ w Europie będzie mniej możliwości przewozowych na krótkich dystansach. Prawdziwym wyzwaniem dla obu firm jest to, że opóźniają się z planami zwiększenia miesięcznej produkcji. Duża część problemów to braki w łańcuchu dostaw. Myślę, że obie firmy, a już na pewno Boeing, muszą znacznie poprawić kontrolę jakości – powiedział O’Leary w wywiadzie dla „Financial Times”.
Teneryfa od 2930 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Monastir od 2689 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Teneryfa od 2645 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Sam Ryanair ma mocno odczuć problemy produkcyjne obu gigantów. Z opóźnieniami w dostawach irlandzka linia mierzy się już od dłuższego czasu, a O’Leary twierdzi, że konsekwencją tego może być duży spadek zysków.
– Mieliśmy otrzymać 27 samolotów przed świętami Bożego Narodzenia, a ostatecznie dostaliśmy tylko 11. Do końca kwietnia z kolei mieliśmy dostać 57 maszyn, ale będziemy mieć szczęście, jeśli do końca czerwca będzie to 50 sztuk. W szczytowym sezonie letnim zabraknie nam więc 5, 7, a może 10 samolotów. To na pewno wpłynie na nasze zyski oraz liczbę przewiezionych pasażerów – dodał szef Ryanaira.
Mniejsza liczba odebranych nowych samolotów może też oznaczać potencjalne zawieszanie części zaplanowanych na lato tras lub zmniejszanie częstotliwości lotów.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?