Irlandzki Ryanair od lutego przyszłego roku podczas rezerwacji biletów udostępni pasażerom możliwość wyboru miejsca w samolocie. Pasażerowie już nie będą musieli tłoczyć się przy wejściu na pokład, aby zając miejsca obok siebie.
Wybrać miejsce w samolocie będzie można najpóźniej na 24 godziny przez wylotem. Z nowej usługi powinny być zadowolone rodziny i osoby, które podróżują w grupie – informuje BBC. Będę mogły siedzieć obok siebie.
Wprowadzenie możliwości wyboru miejsca przez pasażera to jedna z wielu zmian, którymi przewoźnik chce zmienić swój wizerunek, ocieplić kontakty z pasażerami i zyskać kolejnych klientów.
Z wpisu na Twiiterze wynika, że wybór konkretnego miejsca będzie płatny 5 euro. Jeżeli nie wybierzemy, to system z automatu przydzieli losowo wybrane miejsce.
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dziennikarz Fly4free.pl od 2011 roku, specjalizujący się w tanich podróżach lotniczych i autokarowych po Europie. Ma wieloletnie doświadczenie radiowe i szeroką wiedzę o branży turystycznej, którą wykorzystuje, by doradzać czytelnikom i wyszukiwać najlepsze okazje. Odpowiada także za akcje specjalne, konkursy i kontakt z odbiorcami portalu. Szczególnie ceni podróże na Litwę, do Skandynawii i na Bałkany, a w wolnym czasie buszuje za promocjami i wędruje po górach.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
niewątpliwie zmiana na plus
o tym samym powinien też pomyśleć PolskiBus
Przecież to będzie płatna usługa. zaraz zaczną się gromy na MOLa :-D
tom z Krakolot, 4 listopada 2013, 10:59 | odpowiedz
wystarczy tylko ponumerować wszystkie miejsca i przypisać do biletów i już nię będzie 'tłoczenia się jak bydlęta' w zajmowaniu 'lepszych' miejsc w samolocie. Połowę wpuszczać przednim wejściem połowę tylnym. W innych liniach się jakoś da.
Niby ma to służyć komfortowi klientów (i owszem), tylko że tak naprawdę to kolejny sposób, żeby wyciągnć od nich kasę (5€), no bo kto będzie ryzykował że go posadzą gdzie indziej niż os. towarzyszącą?
znawcawystarczy tylko ponumerować wszystkie miejsca i przypisać do biletów i już nię będzie ‚tłoczenia się jak bydlęta’ w zajmowaniu ‚lepszych’ miejsc w samolocie. Połowę wpuszczać przednim wejściem połowę tylnym. W innych liniach się jakoś da.
Przecież tego właśnie dotyczy ta zmiana! Niby taki "znawca" a komentuje bez znajomości tematu...
. teraz tez nie masz pewnosci,ze bedziesz obok danej osoby czy grupy. ryanair udostepnia taka mozliwosc , i nikt nie kaze Ci za to placic , jesli wg Ciebie to zdzierstwo ;d wg mnie to podnoszenie standardu i komfortu (bardziej psychicznego - nie musisz sie pchac do wyjscia, osoby z zarezerwowanym miejscem zapewne wejda przodzem etc)
Kurde, bez przesady, nawet jak Was przydzielą dalej od osoby towarzyszącej to przecież ten lot trwa góra 3-4h a zwykle 2h. Pępowiną chyba związani nie jesteście, a dzieci i tak pewnie będą siedzieć przy rodzicach, bo takie są procedury. Poza tym oczywiście zgadzam się z tym, że to zmiana na gorszę i wyciąganie kasy ;) chyba, że przydzielanie miejsc, będzie na zasadzie np. jedna rezerwacja - obejmuje miejsca obok siebie...bo chyba tak powinno to wyglądać?!
hehe dobry chwyt na zdobycie dodatkowej duzeejjj kasy. czyli lecac np z zona i chcac siiedziec razem to MUSIMY to wykupic, dla mnie ewidentne wyludzanie, ale w dzisiejszych czasach juz tak jest.
madzia. teraz tez nie masz pewnosci,ze bedziesz obok danej osoby czy grupy. ryanair udostepnia taka mozliwosc , i nikt nie kaze Ci za to placic , jesli wg Ciebie to zdzierstwo ;d wg mnie to podnoszenie standardu i komfortu (bardziej psychicznego – nie musisz sie pchac do wyjscia, osoby z zarezerwowanym miejscem zapewne wejda przodzem etc)
Ale jak nei wykupie to z duzym prawdopodobnienstwem nie bede siedzial razem ze znajomym bo beda przydzielac losowo, wiec dobrze wiedza ze kto chce siedziec razem nie ma innego wyjscia.
znawcawystarczy tylko ponumerować wszystkie miejsca i przypisać do biletów i już nię będzie ‚tłoczenia się jak bydlęta’ w zajmowaniu ‚lepszych’ miejsc w samolocie. Połowę wpuszczać przednim wejściem połowę tylnym. W innych liniach się jakoś da.
Przecież tego właśnie dotyczy ta zmiana! Niby taki „znawca” a komentuje bez znajomości tematu…
Kolego stef, zdaje się masz kłopot w czytaniu ze zrozumieniem. Napisałem żeby każdy bilet miał przypisane miejsce w samolocie i by ludzie co mają miesca z tyłu nie wsiadali przednim wejściem.
Nigdy nie stoję w tej wielkiej kolejce a latam bardzo często .Te wyścigi bolków po prostu mnie śmieszą.Prawie zawsze mamy miejsce obok siebie.To przepychanie , to efekt braku kultury w społeczeństwie.W chinach zachowują się tak samo ,za to w Japoni jest to nie do pomyślenia.A Amerykanie na przykład tylko się śmieją. Co kraj to obyczaj.No ale to wszystko trzeba umieć wytłumaczyć. Żeby dostać intratną posadę klozetowej albo układacza kostki brukowej co lepsza sprzątacza ulic, trzeba umieć się przepychać i być pierwszy w kolejce.
Sprytnie to zrobili :) A jeśli chodzi o szybkość zapełniania samolotu, to byłoby szybciej, gdyby ludzie ustawiali się w kolejkę przed samolotem - ci siedzący w środku samolotu na początku, ci którzy siedzą przy wejściu na końcu.
Michel23Nigdy nie stoję w tej wielkiej kolejce a latam bardzo często .Te wyścigi bolków po prostu mnie śmieszą.Prawie zawsze mamy miejsce obok siebie.To przepychanie , to efekt braku kultury w społeczeństwie.W chinach zachowują się tak samo ,za to w Japoni jest to nie do pomyślenia.A Amerykanie na przykład tylko się śmieją. Co kraj to obyczaj.No ale to wszystko trzeba umieć wytłumaczyć. Żeby dostać intratną posadę klozetowej albo układacza kostki brukowej co lepsza sprzątacza ulic, trzeba umieć się przepychać i być pierwszy w kolejce.
Fakt. Mnie w UK zaskoczyło to że ludzie mówią "sorry" nawet jeśli przypadkiem zaszli Ci drogę i musiałeś zwolnić albo się zatrzymać. W Polsce większość osób nie przeprosi nawet jeśli Cię szturchnie
Michel23Nigdy nie stoję w tej wielkiej kolejce a latam bardzo często .Te wyścigi bolków po prostu mnie śmieszą.Prawie zawsze mamy miejsce obok siebie.To przepychanie , to efekt braku kultury w społeczeństwie.W chinach zachowują się tak samo ,za to w Japoni jest to nie do pomyślenia.A Amerykanie na przykład tylko się śmieją. Co kraj to obyczaj.No ale to wszystko trzeba umieć wytłumaczyć. Żeby dostać intratną posadę klozetowej albo układacza kostki brukowej co lepsza sprzątacza ulic, trzeba umieć się przepychać i być pierwszy w kolejce.
Zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi. Natomiast co do drugiej : czy uważasz, że segregowanie ludzie względem ich wykształcenia czy zawodu i w dodatku pisanie takich komentarzy na forum publicznym jest w porządku? Bo jeżeli faktycznie tak myślisz to nie wiem co w Twoim rozumowaniu oznacza "wysoka kultura osobista" ...
Zastanawia mnie tylko czy to losowe przydzielanie miejsc będzie się odbywać podczas odprawy online, czy na 24h przed lotem. Ktoś może się odprawić wcześniej i co wtedy?
Zmiana pozytywna, biorą przykład z AirAsia, gdzie takie coś to norma. Ciekawe czy doczeka się automatów self-checkin na lotniskach. ;)
a co to za wielki ukłon w strone pasażerów jeśli trzeba za to dodatkowo płacić, nie zapłacę to chyba bedzie mało prowdopodobne że system nas usadzi koło siebie a do tej pory ( od ok 9 lat latam różnymi tanimi liniami, nigdy nie siedziałam gdzieś indziej niż mój chłopak...)
Jeśli dobrze rozumiem zmianę, to jest ona szkodliwa i głupia jeśli uzasadniana jako oczekiwana. Typowym przykładem jest lot z dziećmi - rodzice będą musieli wykupić "miejscówkę" chcąc mieć pociechy pod ręką!
akurat w tym wypadku to jest dziadostwo,a nie żaden ukłon w stronę pasażerów!
już widzę jaki teraz będzie bałagan w samolocie przed startem...
myślę,że tak szybko jak ten przepis wejdzie w życie to szybko zniknie.
Coś czuję że będzie teraz mnóstwo sytuacji w stylu "czy nie zamieniłby się Pan ze mna miejscami bo mój mąż/chłopak/dziecko siedzi tam...." co doprowadzi do jeszcze większego zamętu...
@Mario
Z tym wyludzeniem to troche przesadziles. Nikt nie kaze tobie latac Ryanair'em. Maja zarabiac kase i szukaja mozliwosci, a rynek to weryfikuje. Jak ktos nie akceptuje to niech wybiera innych przewoznikow. Inna sprawa, ze nie nazwalbym tego tez kolejnym krokiem w celu ocieplenia wizerunku bo chyba jest jasne, ze chodzi o dodatkowy zarobek. Taki ruch daje im bez wysilku kilkaset EUR ekstra zarobku na kazdym odcinku. Jeśli to pomnozyc przez dzienna ilosc operacji to już maja setki tysiecy EUR dziennie zysku ekstra.
Ludzie nie panikujcie. Być może będzie to działało tak jak u Norwegiana. Jak chcesz od razu przy rezerwacji wybrać sobie miejsca, to musisz za to zapłacić. Jak nie zapłacicsz, to numery miejsc zostaną nadane podczas odprawy online 24h przed lotem lub odprawy na samym lotnisku. Wtedy bezpłatnie możesz wybrać miejsca z tych które są jeszcze dostępne. Myślę, że u Ryana będzie podobnie.
Nie podoba mi się ta zmiana. Latam na ogól sama, ale lubię siedzieć przy oknie - z czym na ogół nie ma problemu. Teraz będę musiała płacić dodatkowo 10 euro za lot w obie strony, jeśli będę chciała mieć pewność, że miejsce będzie przy oknie.
chyba trochę panikujecie. myślę, że będzie to podobnie jak w easyjet - możesz wybrać miejsce (płatne), a jeśli tego nie zrobisz to system przydzieli miejsca z jednej rezerwacji obok siebie
przynajmniej taką mam nadzieje...
I niby jak to bedzie dzialac jak nie kupie miejsca numerowanego?
Przeciez karte pokladowa mozna/trzeba wydrukowac w domu juz na kilka dni wczesniej, wiec jak wylosuja miejsce dla mnie to niby jak ta informacje przekaza?
sadze ze irlandczycy czy brytyjczycy nie placza z tego powodu jak wy....czego wymagacie od tanich linii lotniczych? teraz wiele low-costow ma tego typu oplaty np. germanwings 10 € (wiecej miejsca na nogi 18 € )
Michel23Nigdy nie stoję w tej wielkiej kolejce a latam bardzo często .Te wyścigi bolków po prostu mnie śmieszą.Prawie zawsze mamy miejsce obok siebie.To przepychanie , to efekt braku kultury w społeczeństwie.W chinach zachowują się tak samo ,za to w Japoni jest to nie do pomyślenia.A Amerykanie na przykład tylko się śmieją. Co kraj to obyczaj.No ale to wszystko trzeba umieć wytłumaczyć. Żeby dostać intratną posadę klozetowej albo układacza kostki brukowej co lepsza sprzątacza ulic, trzeba umieć się przepychać i być pierwszy w kolejce.
jakie to polskie naigrywać się z ludzi, którzy nie wykonują tak wybitnej pracy, jaką zapewne ty wykonujesz... Pamiętaj,że nic nie jest dane na zawsze i możesz wkrótce znaleźć w takiej kolejce, ciekawego jak wtedy sobie poradzisz geniuszu
Dokładnie tak jak napisał ojsyr. Dlaczego mieliby sobie strzelać w piętę? EasyJet to rozwiazał i nikt nie rozdziela jednej wspólnej rezerwacji, ani tym bardziej nie zabiera infanta od matki! Co do dorosłych to oczywiscie moze się tak zdarzyć jesli nie bedzie innej dogodnej konfiguracji. Im tez zalezy na sprawnym boardingu.
To bardzo wplywa na komfort wsiadania do samolotu i umożliwia punktualny wylot, a to jest ich priorytet.
PrzeraŻa mnie czasem to nasze polskie czarnowidztwo i wieczne narzekanie. Ludzie! Latacie za tzw. 3 zł, a wymagania jakbyście placili za FirstClass w Emirates, czy innym Qatar'ze :-D Latajcie Lufthansą, albo AirFrancem - przecież oni nie zdzierają,prawda? :-))) Trochę kontaktu z rzeczywistoscią nie zaszkodzi.
No tak, wiec teraz nie ma szans na emergency exit seat bez placenia. Tylko ciekawe co zrobia jak losowo przydziela to miejsce dwulatkowi albo komus ktos nie mowi p angielsku
Możliwe, że zrobią tak jak w Easy jet. Przy odprawie automatycznie przydzielą miejsca z danej rezerwacji obok siebie. Jeśli miejsce Ci nie podpasuje możesz sam wybrać i płacić.
Air Asia tez automatycznie wybiera Ci miejsca, jednak mimo jednej rezerwacji usadzono nas oddzielnie, samolot jednak był prawie pusty i siadaliśmy jak chcieliśmy.
Na krótkie loty to nie problem, gorzej na dłuższe rejsy.
Polaczki i tak beda sie ustawiac w kolejce do gate'u pol godziny przed czasem. Ostatnio czekam sobie spokojnie na lotnisku, nagle na tablicy pojawia sie napis "boarding" przy moim locie,wiec ide spokojnie w strone bramek, a tam 90% rodakow ustawionych w kolejeczce, gotowych rozwalic kazdego, kto bedzie chcial ich wyprzedzic.
maga co to za wielki ukłon w strone pasażerów jeśli trzeba za to dodatkowo płacić, nie zapłacę to chyba bedzie mało prowdopodobne że system nas usadzi koło siebie a do tej pory ( od ok 9 lat latam różnymi tanimi liniami, nigdy nie siedziałam gdzieś indziej niż mój chłopak…)
Tak sobie myślę, że gdybym projektował ten system - to jednak zawarłbym tam takie wymaganie:
"Jeśli liczba pasażerów w PNR>1, to poszukaj tylu miejsc obok siebie, ile wynosi liczba pasażerów w PNR". W następnym wymaganiu napisałbym co to znaczy 'obok siebie' i co ma system zrobić, jeśli nie znajdzie.
Albo też nie doceniam rajanera ;-) ale jednak myślę, że skoro ma to być ukłon, to raczej nie chamówa. Tak więc cały ten krzyk prawdopodobnie jest niepotrzebny. Prawdopodobnie...
przecież te wyścigi są fajne mozna sie rozruszac przed podróża... :) Mogli by lepiej sprzedawać miejsce przy drzwiach w autobusie dowożącym z terminalu :) za 8 Euro :P
KasiaKurde, bez przesady, nawet jak Was przydzielą dalej od osoby towarzyszącej to przecież ten lot trwa góra 3-4h a zwykle 2h. Pępowiną chyba związani nie jesteście, a dzieci i tak pewnie będą siedzieć przy rodzicach, bo takie są procedury. Poza tym oczywiście zgadzam się z tym, że to zmiana na gorszę i wyciąganie kasy chyba, że przydzielanie miejsc, będzie na zasadzie np. jedna rezerwacja – obejmuje miejsca obok siebie…bo chyba tak powinno to wyglądać?!
Si. Masz rację, że to nie tragedia siedzieć w innej części samolotu niż towarzysz podróży. Dlatego nigdy nie uczestniczyłam w wyścigu do krzesełek. Natomiast śmieszy mnie (i może nawet trochę oburza) ocena jaką o pasażerach wydaje Ryanair próbując wmówić im, że wprowadzenie takiego rozwiązania to ukłon w ich stronę choć jak na dłoni widzimy, że finansowo nie jest to rozwiązanie korzystne dla kogoś kto co do zasady nie korzystał wcześniej z opcji pierwszeństwa wejścia na pokład i podobnych (czyli dla większości podróżujących tanimi liniami, które po wykupieniu kilku dodatkowych usług przestają być takie tanie). 5 euro to może i niedużo, nie jest to opłata obowiązkowa i samo jej wprowadzenie mnie nie rusza, ale bez manipulacji i wmawiania mi, że to wszystko dla mojego dobra ;)
Jeżeli to będzie jak w easyjecie bez rozdzielenia osób na 1 rezerwacji to ma to sens, jeżeli jednak nie co w przypadku Francy bym sie nie zdziwił to będzie kaszana-bo ludzie będą sie zamieniać - a co z tymi co sie odprawia 21 dni przed bo taka jest teraz opcja-wybór miejsca na 24 godfziny przed to co ma sobie 2 raz wydrukować. Wydaje sie to próbą wyrwania dodatkowej kasy jakos im nie wierze w dobro pasażerów.
Chyba jestem jedną z nielicznych osób które się cieszą ze zmiany. Latam z dwójką rozwrzeszczanych dzieci i nareszcie będę miała spokój jeśli będą siedziały obok kogoś innego i stewardesy będą musiały je pilnować przez te ok 3h, ew. sąsiedzi na fotelach obok. A ja będę mogła pospać.
MintJeśli dobrze rozumiem zmianę, to jest ona szkodliwa i głupia jeśli uzasadniana jako oczekiwana. Typowym przykładem jest lot z dziećmi – rodzice będą musieli wykupić „miejscówkę” chcąc mieć pociechy pod ręką!
Nie do końca, jeśli dziecko jest małe to MUSI być pod opieką osoby dorosłej, także jeśli system rozdzieli rodzica i dziecko to w samolocie będzie załoga kombinować- bo nie wylecą, aż rodzic nie będzie obok dziecka :)
Ale gadacie bez sensu. Przecież wiadomo, że prawie w 100% miejsca będą koło siebie lub w sąsiadujących rzędach. Liniom przecież wcale nie zależy na robieniu bałaganu na pokładzie, tylko na sprawnym boardingu. Opłata uderzy tylko w tych, którzy chcą mieć zawsze miejsce przy oknie lub w określonym miejscu samolotu. Za takie luksusy trzeba będzie teraz zapłacić, bo twarde łokcie już nie wystarczą :)
Dokładnie to samo co ma EasyJet, gdzie nikt nikogo nie zmusza do wykupienia konkretnego miejsca, zeby siedzieć z członkiem rodziny, partnerem, etc. Jeśli powiedzmy na jednej rezerwacji są 3 osoby i żadna nie ma ochoty płacić 5 Euro, to prostu zostaną im przydzielona miejsca losowe, ale obok siebie. Nie rozumiem więc komentarzy mówiących jest to wyłudzanie kasy jeśli chcemy z kimś konkretnym siedzieć.
KasiaKurde, bez przesady, nawet jak Was przydzielą dalej od osoby towarzyszącej to przecież ten lot trwa góra 3-4h a zwykle 2h. Pępowiną chyba związani nie jesteście, a dzieci i tak pewnie będą siedzieć przy rodzicach, bo takie są procedury. !
Nie ma takich procedur - byłam świadkiem sytuacji, gdy steward Ryanaira chodził po całym samolocie próbując uprosić ludzi, żeby się przesiedli, BO właśnie matka i jej dzieci nie mieli miejsc obok siebie...
Przeciez jak Wam sie nie podoba, ze trzeba placic za rezerwacje, to mozecie sie dalej tloczyc przy wejsciu i przepychac albo latac innymi liniami. Najlepiej by bylo za darmo i w biznes klasie.
Jeśli powiedzmy na jednej rezerwacji są 3 osoby i żadna nie ma ochoty płacić 5 Euro, to prostu zostaną im przydzielona miejsca losowe, ale obok siebie.
A skąd wiadomo, ze na jednej rezerwacji miejsca będą obok siebie ???
teraz chcąc siedzieć obok siebie po prostu siadasz - ale niebawem by móc to zrobić zapłacisz 5 euro bo... inaczej system przydzieli ci losowo miejsce na pewno zdała od twojego towarzysza podróży.. :)
np. w easyJet kilka osób ma koło siebie. W przypadku 4 osób wyglądało to, że 3 siedzą koło siebie, a 4ta za nimi. W drodze powrotnej było tak, że 3 osoby siedziały razem, a 4ta przy przejściu w tym samym rzędzie. Więc było OK.
Informacyjnie: przed chwilą odprawiałem się na lot BGY-EIN na termin 12.11 i już była możliwość wyboru miejsc w samolocie. Dostępnych było tylko kilka rzędów (bodajże 6 w różnych sekcjach samolotu) Koszt tych w 5. rzędzie: 10€ od osoby za odcinek lotu
Michel23Nigdy nie stoję w tej wielkiej kolejce a latam bardzo często .Te wyścigi bolków po prostu mnie śmieszą.Prawie zawsze mamy miejsce obok siebie.To przepychanie , to efekt braku kultury w społeczeństwie.W chinach zachowują się tak samo ,za to w Japoni jest to nie do pomyślenia.A Amerykanie na przykład tylko się śmieją. Co kraj to obyczaj.No ale to wszystko trzeba umieć wytłumaczyć. Żeby dostać intratną posadę klozetowej albo układacza kostki brukowej co lepsza sprzątacza ulic, trzeba umieć się przepychać i być pierwszy w kolejce.
masz coś do mnie? ja układam kostkę, a ty pewnie na bezrobotnym, czyli z moich podatków, wstydź się
na szczęście nie Michel, 4 listopada 2013, 21:37 | odpowiedz
ludzie zerknijcie do źródła zamiast spekulowac . "Hi Wojtek. Where possible, we will always try to seat parties together within the 24 hours before the flight departure." . Latam z malym dzieckiem i jakos nie boję sie ze nas rozsadzą. A nawet jak wam nie przydzielą miejsca przy oknie to co, nie mozecie zapytac tej drugiej osoby czy nie chce sie zamienic? Bo ja np wole siedziec przy przejsciu i zawsze probuję z kims zamienic jak mam miejsce przy oknie.
już oczami wyobraźni widzę tumult ludzi w samolocie, którzy dostali przydział miejsca losowo i zamieniają się między sobą, aby siedzieć obok swoich bliskich. I będzie np. z przodu walizka z tyłu pasażer. W ten sposób firma "ułatwia" życie pasażerom i poprawia swój wizerunek.
Ja latam często Flybe i tam takie rozwiązanie istnieje od dawna. Losowy przydział działa tak, że jak ma się kilka osób na jednej rezerwacji to przydziela miejsca obok siebie więc spodziewam się podobnego rozwiązania. Ludzie nie gadajcie, że zły Ryanair chce rodziny rozsadzać dopóki nie znamy szczegółów.
Michel23Nigdy nie stoję w tej wielkiej kolejce a latam bardzo często .Te wyścigi bolków po prostu mnie śmieszą.Prawie zawsze mamy miejsce obok siebie.To przepychanie , to efekt braku kultury w społeczeństwie.W chinach zachowują się tak samo ,za to w Japoni jest to nie do pomyślenia.A Amerykanie na przykład tylko się śmieją. Co kraj to obyczaj.No ale to wszystko trzeba umieć wytłumaczyć. Żeby dostać intratną posadę klozetowej albo układacza kostki brukowej co lepsza sprzątacza ulic, trzeba umieć się przepychać i być pierwszy w kolejce.
masz coś do mnie? ja układam kostkę, a ty pewnie na bezrobotnym, czyli z moich podatków, wstydź się
W zeszłym miesiącu podatkowym zapłaciłem 16 tyś złotych podatku. Układacze kostki tacy jak ty z regóły robią to na czarno .Będąc na krusie w Polsce. Więc nie mów mi kto kogo utrzymuje.
5€ to 20 zł mniej na browar ,ale jak cię stać na bilety to nie przesadzaj. Nie stracisz tak dużo, a miejsce będziesz miał i huk z tą odwieczną kolejką kto pierwszy ten lepszy, pełna kultura w końcu. Cieszę się bardzo na te wieści. Poza tym jak wybierasz tanie linie nie spodziewaj się cudów
Tacy jestescie oburzeni za te 5€ ze az wstyd. Sa normalne linje lotnicze jak lot, klm, itd, miejsce mozna dostac obok malzonki, za walizke nie dolicza i jeszcze jesc i pic za darmo zaproponuja. Sprobujcie lub jezdzijcie samochodem z kanapka z kotleta, panicze...
OK! Jeżeli bukuję bilet i rezerwuję miejsce za które płacę, to po co jeszcze dodatkowo płacić za pierwszeństwo wejścia! To się nazywa wyciąganie pieniędzy!!!
Zgarniaj najlepsze okazje, zanim zobaczą je inni! 🌍
Przestań polować, zacznij wybierać. Dołącz do osób, które jako pierwsze znajdują ✈️ loty i 🌴 wakacje w cenach, które nie rujnują portfela 💸. Szybko, konkretnie i bez spamu.
Przekierowujemy Cię!
Otworzyliśmy formularz rejestracji w nowej karcie Twojej przeglądarki. Zarejestruj się, aby otrzymywać najlepsze okazje!