Ryanair dostał milionową karę za wprowadzanie pasażerów w błąd! Chodzi o nową opłatę
Konflikt Ryanaira z rządem w Budapeszcie trwa już od dłuższego czasu, a jego głównym powodem jest tzw. windfall tax, czyli wprowadzony przez Węgry podatek od nadmiarowych zysków. Ta nowa danina, która weszła w życie od 1 lipca, dotyczy różnych sektorów gospodarki, m.in. banków, ale także linii lotniczych. W tym ostatnim przypadku przewoźnicy są zobowiązani do uiszczenia opłaty w wysokości 10 EUR (w przypadku lotów europejskich) lub 25 EUR (dla tras poza Europę) od każdego pasażera. Większość linii pokornie przyjęła nowy podatek, ale nie Ryanair: irlandzka linia wysłała wiadomości do pasażerów mających wykupione bilety na loty z Węgier po 1 lipca i poinformowała ich, że jeśli chcą lecieć, będą musieli dopłacić 10 EUR (automatycznie potrącone z ich karty kredytowej), by pokryć koszty nowej daniny.
Korfu od 2562 PLN na 8 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Hammamet od 1979 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Fuerteventura od 2589 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Oczywiście wywołało to konflikt z rządem, który oskarżył Ryanaira o przerzucanie na pasażerów kosztów podatku. Przez kilka tygodni węgierscy politycy i szef Ryanaira Michael O’Leary przerzucali się wzajemnymi oskarżeniami, a sprawa trafiła ostatecznie do węgierskiego urzędu ds. ochrony konsumentów. W poniedziałek ogłosił on swój werdykt i jak można było się spodziewać, jest on niekorzystny dla Ryanaira. Węgrzy ogłosili bowiem, że Ryanair wprowadza w błąd swoich klientów i prowadzi nieuczciwe praktyki biznesowe, w tym wspomniane wcześniej dopłaty do już kupionych biletów. Irlandzka linia ma w związku z tym zapłacić grzywnę w wysokości 300 mln HUF, czyli ok. 3,6 mln PLN.
Ryanair zapowiedział, że nie zgadza się z werdyktem, nie zamierza płacić grzywny i planuje apelację. Jednocześnie irlandzka linia jeszcze raz zaapelowała do węgierskiego rządu o wycofanie się z podatku, który jest poważnym ciosem dla branży lotniczej dopiero wychodzącej z pandemii koronawirusa,
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?