Ryanair deklaruje, że będzie sprzedawał bilety na loty Lufthansy, British Airways i Qantas
– Ryanair wciąż będzie się koncentrował na lataniu po Europie, ale na naszej platformie będziemy też oferowali bilety innych przewoźników. Będę w szoku, jeśli do 2024 roku nie zaczniemy sprzedawać biletów na loty Lufthansy, British Airways czy australijskich linii Qantas. Nawet jeśli dzisiaj ci przewoźnicy mogą kręcić nosem, to jest to w ich najlepszym interesie – mówi Jacobs.
I tłumaczy, że jest to związane ze zmianami zachodzącymi w branży, w wyniku których tradycyjni przewoźnicy będą koncentrowali się na dalekich, międzykontynentalnych trasach i stopniowo rezygnowali z krótkich połączeń, które bardzo często są dla nich nierentowne. W to miejsce będą coraz mocniej wchodziły tanie linie jak Ryanair, które mają znacznie niższe koszty i są w stanie robić to taniej. Celem jest oczywiście doprowadzenie do sytuacji, w której Ryanair dowoziłby tradycyjnym przewoźnikom pasażerów na dalekie trasy.
Świetny plan rodzi się jednak w bólach, bo mimo szumnych zapowiedzi, irlandzka linia wciąż nie dowozi pasażerów dla Aer Lingus i Norwegiana, choć współpraca miała ruszyć od lata. Czemu tak się dzieje? Jacobs tłumaczy, że porozumienia z obiema firmami są już gotowe, ale na drodze do rozpoczęcia współpracy stanęły trudności z integracją systemów informatycznych. Prawdopodobnie Ryanair zacznie więc dowozić pasażerów tym przewoźnikom w przyszłym roku. I rozpocznie współpracę z innymi przewoźnikami. Tak jak choćby z bankrutującą Alitalią, której przejęciem zainteresowany jest Ryanair.
– Hipotetycznie najlepszym rozwiązaniem dla Włoch byłoby, gdyby jakiś tradycyjny przewoźnik przejął od Alitalii część spółki odpowiedzialną za dalekie trasy międzykontynentalne. Ryanair dowoziłby wtedy pasażerów i sprzedawał bilety Alitalii na dalekie trasy na swojej platformie internetowej – mówi Jacobs.
Ryanair sprzedaje już zresztą na swojej platformie bilety na dalekie trasy linii Air Europa. Za pomocą strony Ryanair.com można kupić bilety na wszystkie obsługiwane połączenia z bazy w Madrycie: do Argentyny, Brazylii, Kuby, Meksyku czy USA.
– Air Europa współpracuje z nami, bo korzystanie z usług Ryanaira to najtańszy sposób na wypełnienie swoich samolotów. Tańszy niż korzystanie z Google’a czy innych narzędzi marketingowych. Mam nadzieję, że w przyszłym roku do tego projektu dojdą inni przewoźnicy, a na ich rejsy będzie można dolecieć z przesiadką zaoferowaną przez Ryanaira – mówi Jacobs.
„W Europie zostanie 5 linii lotniczych”
Przedstawiciel Ryanaira przewiduje, że już wkrótce branża lotnicza w Europie mocno upodobni się do tej w USA.
– Obecnie mamy czas taniego paliwa lotniczego, ale w ciągu najbliższych 10 lat ceny ropy mocno pójdą w górę, a wtedy wiele linii lotniczych w Europie zacznie bankrutować. I wówczas nastąpi era konsolidacji. Moim zdaniem w Europie zostanie 5 dużych linii lotniczych: Ryanair, Lufthansa Group, IAG, Air France-KLM i EasyJet, które będą miały ponad 85 proc. udziałów w europejskim rynku – mówi Jacobs.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?