Fly4free.pl

Rosyjskie linie znalazły sposób na obejście sankcji! Niespodziewany zwrot akcji

Foto: Alex / Shutterstock
– Rosja może polegać na Chinach, jeśli chodzi o dostawy części zapasowych do samolotów dla ich linii lotniczych – poinformował Zhang Hanhui, ambasador Chin w Rosji. To niezwykle ważna informacja dla przewoźników z Rosji, którzy z uwagi na sankcje byli odcięci od części zapasowych do swoich Airbusów i Boeingów.

Deklaracja chińskiego ambasadora jest pewnym zaskoczeniem, bo wcześniej przedstawiciele Państwa Środka długo utrzymywali, że nie zamierzają dostarczać Rosji części zamiennych do samolotów. Mało tego, na początku czerwca media informowały, że Chiny zamierzają zakazać lotów przez swoją przestrzeń powietrzną wielu maszynom rosyjskich przewoźników, które zostały wyleasingowane od firm z Unii Europejskiej, a po wprowadzeniu sankcji na Rosję, „znacjonalizowane” przez Rosję, czyli w praktyce skradzione.
Tymczasem teraz dokonuje się bardzo poważny zwrot.

– Jesteśmy gotowi, by dostarczyć części zamienne do samolotów dla Federacji Rosyjskiej. Zorganizujemy taką współpracę i nie będzie żadnych restrykcji ze strony Chin – miał powiedzieć w Moskwie Zhang Hanhui, cytowany przez agencję TASS.

Dla rosyjskich przewoźników to kluczowa informacja. Jedną z najbardziej dotkliwych sankcji wprowadzonych na Rosję po agresji tego kraju na Ukrainę pod koniec lutego był bowiem zakaz serwisowania ich zachodnich maszyn (a więc przede wszystkim Airbusów i Boeingów) połączony z zakazem dostarczania do Rosji części zamiennych do tych samolotów. W efekcie rosyjscy przewoźnicy stanęli przed ryzykiem uziemienia wielu swoich zagranicznych maszyn, a także „kanibalizacji” części z nich, czyli rozbierania niektórych samolotów na części, aby choć część ich floty mogła latać.

Teraz przewoźnicy są już nieco bardziej spokojni, a rosyjskie Ministerstwo Transportu szacuje, że Airbusy i Boeingi będące we flotach rosyjskich linii mogą spokojnie latać jeszcze przez 5 lat.

– Samoloty Airbus i Boeinga znajdujące się obecnie w rosyjskich rejestrach zapewniają transport po kraju. Z powodu sankcji nie możemy obecnie latać zagranicę. Naturalnie, pojawia się tu kwestia bezpieczeństwa operacyjnego tych samolotów w tym okresie. Myślę, że istnieją kanały importu części zamiennych, a być może rosyjski przemysł będzie w stanie wyprodukować niektóre komponenty. Ale z pewnością nie uda się zastąpić wszystkich części. Możemy więc się zgodzić, że w miarę, jak flota będzie ulegała degradacji, części zamienne będą usuwane z samolotów. Jednak z kalkulacji naszego resortu wynika, że zachodnie samoloty będą w stanie latać dla rosyjskich linii przez najbliższe 5 lat – powiedział kilka dni temu Jurij Borysow, wiceminister transportu Rosji.

Aerofłot planuje zakup 300 samolotów

Trudno dziś przewidywać, jak długo potrwają sankcje, ale po ruchach rosyjskiego narodowego przewoźnika wyraźnie widać, że będzie on próbował uniezależnić się od zachodnich maszyn i postawić na rodzime samoloty w swojej flocie. Kilkanaście dni temu Aerofłot poinformował, że planuje emisję nowych akcji, z których chce pozyskać ok. 3 mld USD. Pieniądze pójdą m.in. na zakup nowych samolotów – Aerofłot planuje bowiem zamówienie nawet 300 nowych maszyn. Przewoźnik przygląda się m.in. samolotowi Irkut MS-21, który zabiera na pokład ponad 200 pasażerów i ma zostać dopuszczony do latania jeszcze w tym roku. Przewoźnik ma też m.in. kupić więcej modeli Suchoj Superjet 100.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »