Fly4free.pl

Ponad 100 kierowników ma zakasać rękawy i wstać zza biurek. Bo brakuje rąk do pracy

qantas
Foto: Dr. Victor Wong / Shutterstock
Australijska linia lotnicza Qantas poszukuje stu chętnych do podjęcia pracy na stanowiskach związanych z naziemną obsługą samolotów. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ekspresową rekrutację prowadzi wśród własnych dyrektorów, kierowników i menadżerów.

Kryzys na lotniskach jest faktem. Długie kolejki, niedobory personelu i wysoki popyt na podróże sprawiły, że niemal na każdym kontynencie trwają poszukiwania pracowników, gotowych zacząć pracę „na już”. Niestety znalezienie chętnych jest trudniejsze niż mogłoby się wydawać, dlatego niektóre linie uciekają się do zaskakujących pomysłów. Jak na przykład Qantas.

Australijska linia postanowiła poszukać personelu naziemnego wśród już zatrudnionych. Ale nie chodzi wcale o szybką drogę awansu – wręcz przeciwnie. Qantas sięgnął bowiem po… kierowników, którzy na co dzień siedzą za biurkami.

Z wewnętrznej notatki firmowej, która wypłynęła do australijskich mediów, wynika, że na razie linia poszukuje 100 ochotników, którzy porzucą swoje klasyczne obowiązki i tymczasowo zajmą się obsługą pasażerów. Prośbę rozesłano głównie do kierowników, dyrektorów i menadżerów. Swoje nowe obowiązki mieliby podjąć na trzy miesiące – po tym czasie linia liczy, że uda jej się zatrudnić wystarczająco dużo nowych osób.

Co ciekawe – nie wspomniano natomiast o zarobkach. Wszystko wskazuje więc, że pensja pozostanie bez zmian, mimo dość drastycznej zmiany obowiązków.

Qantas podobnie jak wiele innych linii, w czasie pandemii był zmuszony znacząco zredukować liczbę pracowników – szczególnie tych zatrudnionych do obsługi naziemnej. I choć wielu przewoźników liczyło, że gdy wrócą loty, wrócą także pracownicy, to… wcale tak się nie stało. Ludzie zdążyli sobie znaleźć nowe zajęcia, a nowi nie czują, aby branża lotnicza była teraz stabilnym miejscem zatrudnienia – głównie w obawie przed kolejnymi lockdownami.

Taka tymczasowa degradacja pracowników wyższego szczebla mogłaby jednak wyjść linii na dobre. Kierownicy, którzy już dawno nie wychodzili zza swoich biurek albo którzy nigdy nie mieli okazji pracować na zdecydowanie niższych stanowiskach, mogliby pewnie sporo dowiedzieć się od pozostałych pracowników. I może przy okazji wpaść na rozwiązania, które wszystkim wyjdą na dobre.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »