Pułapki na turystów: Najbardziej rozczarowujące miejsca
W zależności od naszych upodobań i sposobu, w jaki lubimy spędzać wolny czas, wybieramy miejsca naszych podróży. To oczywiste. Przed wyjazdem czytamy mnóstwo artykułów, oglądamy setki zdjęć, planujemy wyprawę. A na miejscu – rozczarowanie. Powody mogą być dwa: mieliśmy zbyt wysokie oczekiwania lub wybrane miejsca faktycznie nie były warte naszego czasu.
Na podstawie doświadczeń własnych, podróżników oraz naszych forumowiczów, stworzyliśmy listę najbardziej rozczarowujących miejsc, które stale przyciągają tłumy turystów. Pamiętajcie, że Was ostrzegaliśmy!
A jakie są Wasze doświadczenia? Które miejsca Wam wydają się najbardziej rozczarowujące i dlaczego? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach.
Jeśli szukacie ciszy i spokoju, to nie jest miejsce dla was. Wystarczy powiedzieć, że jest to jeden z najpopularniejszych regionów wypoczynkowych w Azji i już wszystko jest jasne. Marcin, który odbył wiele podróży po Azji, tak wspomina swój pobyt w Patong: - Tłoczne, brudne i głośne miasto na wybrzeżu. Plaża jest dość wąska a na niej człowiek na człowieku, z czego w większości to rodziny zza naszej wschodniej granicy. W nocy miasto zamienia się w jeden wielki dom rozpusty z klubami go-go. Nie mam nic przeciwko takim miejscom, ale tamtejsze są w wyjątkowo kiepskim guscie. Warto zobaczyć Phuket jako ciekawostkę antropologiczną, ale nie polecam na wypoczynek.
Wielu naszym forumowiczom wyspa także nie przypadła do gustu. Do minusów zaliczają m.in. straszny bałagan panujący na ulicach po nocnych szaleństwach, okropny smród dochodzący z ulicznych straganów oraz widok białych mężczyzn z kilkunastoletnimi prostytutkami.
Alternatywa: wysepki Koh Raya
Fot. Earth-Bound Misfit, I, Flickr
