Przytul pandę i pływaj ze świniami. Oto 12 atrakcji dla każdego miłośnika zwierząt
Spacer z gepardem, relaks w towarzystwie leniwca czy snorkowanie z manatami. Obcowanie ze zwierzętami w ich naturalnym środowisku to przyjemność, której nie należy sobie odmawiać.
PoprzednieObraz 1 z 12Następne
Wyluzuj się z leniwcami
Gdzie: Cahuita, Kostaryka
Spędzenie popołudnia z leniwcem zajmującym hamak obok? Dlaczego nie! To możliwe, jeśli odwiedzicie Aviarios del Caribe, tzw. Sanktuarium Leniwców na Kostaryce. Na terenie rozległego parku znajduje się sierociniec, szpital oraz oaza dla dorosłych osobników, które z różnych przyczyn nie mogą powrócić do naturalnego środowiska. Powolne i łagodne leniwce są niezwykle uroczymi zwierzętami, więc na pewno nie pożałujecie wizyty w Aviarios del Caribe.
Fot. Jenny Jozwiak, Flickr
Gdzie: Cahuita, Kostaryka
Spędzenie popołudnia z leniwcem zajmującym hamak obok? Dlaczego nie! To możliwe, jeśli odwiedzicie Aviarios del Caribe, tzw. Sanktuarium Leniwców na Kostaryce. Na terenie rozległego parku znajduje się sierociniec, szpital oraz oaza dla dorosłych osobników, które z różnych przyczyn nie mogą powrócić do naturalnego środowiska. Powolne i łagodne leniwce są niezwykle uroczymi zwierzętami, więc na pewno nie pożałujecie wizyty w Aviarios del Caribe.
Fot. Jenny Jozwiak, Flickr
PoprzednieObraz 1 z 12Następne
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
A gdzie Gibraltar i małpki? :-)
A gdzie tygrysy (np. Tajlandia), slonie (Indie, Sri Lanka, Tajlandia), kangury i misie koala (Australia), orangutan, o makakach na Gibraltarze juz nie wspomianjac
A gdzie Krynica Morska i dziki ? :)
Trzeba zacząc od tego, że nie każdemu się to podoba. Oficjalnie to np. dbanie o przetrwanie gatunku a nieoficjalnie to duży biznes. Jeżeli drapieżniki takiej jak lwy, tygrysy, w zasadzie dzikie i nieprzewidywalne da się prowadzić na smyczy to albo się je karmi jakimiś prochami albo "odpowiednio szkoli". Nie polecam co do zasady takich miejsc poza niewielką liczbą takich miejsc gdzie naprawdę dba się o zwierzęta.
nie promujmy atrakcji, gdzie zwierzęta są "przygotowywane" na kontakt z ludźmi w bardzo brutalny sposób. widziałam jak pan od zdjęć ze słonien uderzał małego słonia specjalnie do tego przygotowanym narzędziem, żeby ten podniósł łapy do góry, wydawał przy tym bardzo przykre odgłosy. Ale jak widać niektórym nie przeszkadza ból i cierpnienie innych istot. ważne żeby mieć zdjęcie.......
Miś koala? A cóż to za cudo?
Koala to nie miś, to torbacz.
No nic, pakuje sie. Zawsze marzylem o tym, zeby pojechac do Japonii ogladac kroliczki albo na bahamy plywac ze swiniami :)
