9.04.2014

Prezes LOT: mam ograniczoną wiarę w rynek połączeń krajowych w Polsce

Polskie Linie Lotnicze LOT nie odczuwają odpływu pasażerów na trasach krajowych na rzecz Ryanaira i nie zamierzają zmieniać objętej strategii pod wpływem działań konkurencji - poinformował w rozmowie z Fly4free Prezes PLL LOT Sebastian Mikosz.

Prezes LOT-u zapytany o planowane zwiększenie oferowania przez Ryanair na lotach po Polsce powiedział:

W mojej ocenie jest to przebazowanie samolotu, a nie de facto otwarcie połączeń. Nie odczuwamy odpływu pasażerów na trasach krajowych na rzecz Ryanaira i nie zamierzamy zmieniać objętej strategii pod wpływem działań konkurencji. Mamy strategię, którą uważamy za prawidłową. Oferta Ryanair to zupełnie inny produkt, który nie jest skierowany do pasażera biznesowego – a to główny klient rynku domestic – dodał Sebastian Mikosz.

Prezes LOT-u przyznał, że ma ograniczoną wiarę w tzw. rynek domestic w Polsce. Jest też przekonany, że poprawa infrastruktury drogowej i kolejowej będzie powodowała, że rynek ten będzie wyłącznie dowozowym. Według Mikosza nieposiadanie przez linię swojego hubu, który należy zasilać ruchem krajowym, dyskwalifikuje sensowność uruchamiania takich tras.

Lufthansa ma kilkanaście połączeń dziennie na trasie Frankfurt – Monachium i są to absolutnie połączenia feedujące (zasilające – przy.red.) między hubami. Nie słyszałem, by Niemcy mając taką infrastrukturę drogową, wybierali samolot jako środek transportu krajowego. Dotychczasowe próby uruchamiania w Polsce połączeń krajowych z Okęcia przez linie inne niż LOT kończyły się niepowodzeniami – powiedział Sebastian Mikosz.

W ocenie prezesa LOT-u dopóki samolot będzie latał na ropę, będzie mniej konkurencyjny w stosunku do innych środków transportu na dystansach 500 lub mniej kilometrów. – Ekonomika w takich sytuacjach jest nie do utrzymania – dodał Mikosz.

Kiedyś jedną z linii, która była najbardziej oblegana, był Paryż – Marsylia. Dziś linia ta przez Air France jest praktycznie zamykana, bowiem trasę tę pociągiem pokonuje się w 3,5 godziny.

.

Mikosz tłumaczy, że PLL LOT połączenia krajowe buduje pod siatkę połączeń i fale przewozowe z warszawskiego hubu. – Tylko w tej sytuacji „krajówki” mają sens – kwituje.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Ferie dla rodziny w Egipcie za 1409 PLN/osoba ☀️ All inclusive w 4* hotelu z aquaparkiem 😎😍
Egipt z Warszawy 1409 PLN

Ferie dla rodziny w Egipcie za 1409 PLN/osoba ☀️ All inclusive w 4* hotelu z aquaparkiem 😎😍

Relaks z widokiem na morze 🌊 All inclusive w 4* hotelu na Cyprze za 2892 PLN
Cypr z Krakowa 2892 PLN

Relaks z widokiem na morze 🌊 All inclusive w 4* hotelu na Cyprze za 2892 PLN

Przedłużony weekend w Portugalii za 749 PLN🍷 Loty do Porto i 3 noclegi ze śniadaniami
Portugalia z Krakowa 749 PLN

Przedłużony weekend w Portugalii za 749 PLN🍷 Loty do Porto i 3 noclegi ze śniadaniami

🔥❗ MEGA❗🔥 Bezpośrednie loty z Azji do Polski Dreamlinerem od 550 PLN ✈️😮
Polska z Azji 550 PLN

🔥❗ MEGA❗🔥 Bezpośrednie loty z Azji do Polski Dreamlinerem od 550 PLN ✈️😮

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

"Według Mikosza [b]nie posiadanie[/b] przez linię swojego hubu, który należy zasilać ruchem krajowym, dyskwalifikuje sensowność uruchamiania takich tras." Nie z rzeczownikami (również odczasownikowymi) piszemy rozdzielnie - Szanowny "Redaktorze".
dgseda, 9 kwietnia 2014, 18:43 | odpowiedz
http://so.pwn.pl/lista.php?co=nieposiadanie
Kamil, 9 kwietnia 2014, 18:45 | odpowiedz
Pan Prezes chyba nie był we Włoszech, gdzie FR dokonale radzi sobie na rynku domestic, a gdzie infrastruktura drogowa jak i kolejowa sa bardzo dobrze rozwinięte. Na szczęście Polska to nie tylko klasa biznes, na której przez lata opiera się PLL LOT, z myśla iż loty krajowe zarezerwowane są tylko dla wybranych. Ta era na szczescie dobiegla końca.
Adrian, 9 kwietnia 2014, 18:52 | odpowiedz
obibokSkubaniec, języka polskiego w gębie zapomniał, czy co… Ciekawe, czy rano prosi żonę, by mu podała breakfast, a do pracy jeździ carem. Jak też tym garniturkowym oszołomom szajba odbija…
Łatwiej i szybciej operować jest makaronizmami, czy też j. angielskim, który jest mocno już uściślonym i doprecyzowanym językiem w okołolotniczym świecie. Poza tym, od pewnego poziomu zawężonej i doprecyzowanej wiedzy w danej branży, poziom komunikacji zależy w wielkim stopniu od szybkości, przez co omijaniu lokalnych zwrotów/wyrażeń na korzyść tych przyjętych jako uniwersalnych, czy też ustalonych. Zwróć uwagę, że bardziej zrozumiałym językiem (czy raczej bardziej 'po polsku') na dany temat wypowie się rzecznik LOT-u, jeśli zostanie o to poproszony.
Gal & Matias, 9 kwietnia 2014, 18:54 | odpowiedz
Tak -krajówki olewka i porty regionalne olewka- a tu chop wskoczył Ryanair na krajówki (pomijam ich całą siatke z PL) do tego LH do portów regionalnych (nawet już do Lublina) i tez nie ma problemu.
Amcio, 9 kwietnia 2014, 19:02 | odpowiedz
Łatwiej i szybciej operować jest makaronizmami, czy też j. angielskim, który jest mocno już uściślonym i doprecyzowanym językiem w okołolotniczym świecie. Poza tym, od pewnego poziomu zawężonej i doprecyzowanej wiedzy w danej branży, poziom komunikacji zależy w wielkim stopniu od szybkości, przez co omijaniu lokalnych zwrotów/wyrażeń na korzyść tych przyjętych jako uniwersalnych, czy też ustalonych. Zwróć uwagę, że bardziej zrozumiałym językiem (czy raczej bardziej ‚po polsku’) na dany temat wypowie się rzecznik LOT-u, jeśli zostanie o to poproszony.
Zgoda, w pewnych środowiskach i zastosowaniach biznesowych może to w ten sposób działać, choć można ubolewać, że komuś łatwiej powiedzieć to samo słowo po angielsku, a nie we własnym języku, co nawiasem mówiąc musi być komiczne dla osób angielskojęzycznych, bo Polak zakłada sklepik obuwniczy i myśli, że jak go nazwie "Blue shoe" to ta nazwa jest "taka kul", a Anglik przyjedzie i widzi żenującą nazwę "Niebieski bucik". Niemniej jednak mówienie o "rynku domestic", jakby tak trudno było powiedzieć o "rynku krajowym", że niby to tak fachowo i branżowe nawyki, dla mnie jest żałosne. Dobrze, że jeszcze nie powiedział, że to loty "dedykowane" krajowym "destynacjom".
obibok, 9 kwietnia 2014, 19:04 | odpowiedz
Panu Sebastianowi serdecznie gratuluję samozadowolenia.Zapewniam jednocześnie jako osoba latająca prawie na co dzień ,tanimi liniami ,że większość z polaków płaci sobie sama za swoje bilety.Właśnie my jesteśmy zadowoleni bardzo z tego że pojawia się LOT-owi konkurencja. Pozostaną Panu białe kołnierzyki , ale i oni powoli od was odejdą.Wtedy Pana zwolnią z pracy ,bo okaże się że generujecie straty i nie zasługujecie na kolejną pożyczkę z unii.No ale przecież Pan dostanie odprawę w wysokości miliona złotych , i tu dochodzimy do sedna sprawy dlaczego Pan jest tak z siebie zadowolony.
Michel23, 9 kwietnia 2014, 19:08 | odpowiedz
Czy LOT ma strategię słuszną czy nie, to odrębny temat, jednak pan prezes ma całkowitą rację jeśli chodzi o loty krajowe. Krajówki we Włoszech czy innych krajach Europy Zachodniej to zupełnie inny temat, ze względu na rozwiniętą turystykę czy choćby kształt kraju - jak we Włoszech. W Polsce, lecąc z Gdańska do Madrytu, który wkrótce będzie obsługiwany przez Ryanair z WMI, skorzystacie z połączenia GDA-WMI-MAD? Wydaje mi się że byłby to raczej jeden lot + PolskiBus. Polska nie jest krajem przesiadkowym dla lowcostów niczym jak Skandynawia ze względu na ceny lub porty we Francji czy Włoszech do przelotu na śródziemnomorskie wysepki.
Adam, 9 kwietnia 2014, 19:10 | odpowiedz
Tak, ale Polska jest też krajem wyjątkowym, bo prawie całkowicie pozbawionym cywilizowanej komunikacji kolejowej. I gdyby lot krajowy kosztował ok. 80 zł (a tak było w LOT, gdy czuli na plecach oddech Amber OLT, lecz teraz udają, że nie pamiętają), to z pewnością wybierałbym samolot. Ale z Okęcia, a nie Modlina! Przecież do takiego Rzeszowa czy Szczecina przejazd naziemnymi środkami transportu to wciąż droga przez mękę!
obibok, 9 kwietnia 2014, 19:26 | odpowiedz
Widzę że sieroty po OLT cały czas w dobrych humorach.
tigga, 9 kwietnia 2014, 19:33 | odpowiedz
obibokTak, ale Polska jest też krajem wyjątkowym, bo prawie całkowicie pozbawionym cywilizowanej komunikacji kolejowej. I gdyby lot krajowy kosztował ok. 80 zł (a tak było w LOT, gdy czuli na plecach oddech Amber OLT, lecz teraz udają, że nie pamiętają), to z pewnością wybierałbym samolot. Ale z Okęcia, a nie Modlina! Przecież do takiego Rzeszowa czy Szczecina przejazd naziemnymi środkami transportu to wciąż droga przez mękę!
Jeśli chodzi o Rzeszów, Szczecin, masz rację jeśli chodzi o zupełny brak rozsądnych środków transportu. Nie wiem jednak, czy loty stamtąd generowałyby wystarczający ruch. Ja miałem na myśli obecne kierunki: WRO-WMI i WMI-GDA, gdzie mamy PolskiBus i dobry pociąg (do Gdańska), a obie alternatywy są tanie.
Adam, 9 kwietnia 2014, 19:34 | odpowiedz
Adam
obibok gdzie mamy PolskiBus i dobry pociąg (do Gdańska), a obie alternatywy są tanie.
Dobry pociąg do Gdańska... to się uśmiałem. Pokaż który to pociąg, chętnie pojadę.
xyz, 9 kwietnia 2014, 19:53 | odpowiedz
Panie Prezesie, pan sobie raczy żartować, prawda? - brak odpowiednich samolotów do obsługi lotów krajowych powoduje, że nie może pan zaoferować normalnej siatki połączeń na trasach, na których jazda samochodem, autobusem lub pociągiem to męka. - Rzeszów, Szczecin, Bydgoszcz, Gdańsk, Wrocław - to są miasta pozbawione normalnej szybkiej komunikacji, - OLT Express pokazało, że w Polsce jest rynek krajowy ! Rynek jest chłonny i potrzebuje lotów, problemem jest za to poziom cenowy. Jeśli pan chce mieć marże 50%, to proszę o tym zapomnieć. Zapomniał pan, jak zjadło panu przychody po wejściu tej konkurencji? To było piękne. Rynek krajowy istnieje, ale oczekuje normalnego poziomu cenowego i pan wie, że da się latać taniej, tylko bez takich marż, jakie proponujecie na locie. Przecież koszty pan zna, prawda? - i już na koniec. Ja, jako podatnik, finansuje ten pana LOT, co roku dopłacam w tej czy innej formie. Może czas sobie powiedzieć, że LOTu koniec nadchodzi i zamknąć ten deficytowy biznes? Wiem, że to boli. Ale koledzy znajdą panu posadę, proszę się nie martwić. Jeszcze wydoi pan podatnika gdzie indziej.
Nefreteti, 9 kwietnia 2014, 20:03 | odpowiedz
kiedyś LOT oferował bilety z dużą dostępnością z 4-2 miesięcznym wyprzedzeniem na trasie Krakow - Gdańsk via Warszawa za 360-450 PLN. Dziś na wrzesień bilety są nie tańsze niż 860 PLN co moim skromnym zdaniem ociera się o absurd.
Artur, 9 kwietnia 2014, 20:03 | odpowiedz
Nie ma to jak porównanie Paryż Marsylia który samolotem zajmuje 1,5h a pociągiem 3,5h z np. Waw-Gda które samolotem to 0,5h a pociągiem czy samochodem 5h... ehh
PS, 9 kwietnia 2014, 21:10 | odpowiedz
Nefreteti- OLT Express pokazało, że w Polsce jest rynek krajowy ! Rynek jest chłonny i potrzebuje lotów, problemem jest za to poziom cenowy.
Wut? Na youtubie było kilka filmów z lotów OLT, gdzie na pokładzie był 1 (JEDEN!) pasażer. I wszyscy wiedzą, jak skończył. Mikosz ma 100% racji. Polska jest za małym krajem na sukces lotów krajowych.
lolkot, 9 kwietnia 2014, 21:25 | odpowiedz
Drogie linie lotnicze Ryanair mają w d... pasażera, dla nich liczy się zarobek. Są na tyle duże, że mogą sprzedawać bilety lokalne po Polsce po cenach dumpingowych. OLT się na tym przejechało, FR ma niestety za duże zaplecze. Straci na tym, a ludkom będzie się kojarzyć ze świetnymi cenami, czyli zyska na reklamie. Miejsc w Europie, gdzie krajówki są krajówkami, a nie dowozem do hubów jest niewiele. Głownie Hiszpania ze względu na wielkość i Włochy na długość, do tego mają jeszcze wyspy. Latam dość sporo i sam płacę za swoje bilety. Bardzo często przy porównywaniu wychodzi, że LOT jest tańszy na podobnych trasach od Ryanair czy Wizzair.(przy normalnych cenach z bagażem, pomijam promocje z dumpingowymi cenami 19PLN, które ładnie wyglądają na stronie). Loty krajowe nie są zarezerwowane dla bogaczy, LOT też bardzo często ma dobre ceny na krajówkach. Chodzi tylko o sens latania po kraju, jeśli tą samą trasę pokonasz samochodem czy pociągiem szybciej. Przykład, Warszawa Kraków. Ostatnio kilka razy latałem LOTem, bo bilet był kilka złotych tańszy niż PKP w klasie drugiej. Sens latania żaden, oprócz frajdy. Czas podróży z centrum miasta do centrum miasta był taki sam. Gdybym miał tą trasę zrobić Ryanair, to wybrałbym PKP, bo Ryanair zabija cała magię latania z tą swoja tandetą widoczną na każdym kroku i poniżaniem pasażera. Do Poznania dotrzesz w podobnym czasie. Gdańsk i Wrocław na razie mają kiepskie połączenia z Warszawą, ale jak skończą się remonty na PKP, to sens latania na tych trasach też.
AdrianPan Prezes chyba nie był we Włoszech, gdzie FR dokonale radzi sobie na rynku domestic, a gdzie infrastruktura drogowa jak i kolejowa sa bardzo dobrze rozwinięte. Na szczęście Polska to nie tylko klasa biznes, na której przez lata opiera się PLL LOT, z myśla iż loty krajowe zarezerwowane są tylko dla wybranych. Ta era na szczescie dobiegla końca.
R, 9 kwietnia 2014, 21:30 | odpowiedz
Jeśli chodzi o Rzeszów, Szczecin, masz rację jeśli chodzi o zupełny brak rozsądnych środków transportu. Nie wiem jednak, czy loty stamtąd generowałyby wystarczający ruch. Ja miałem na myśli obecne kierunki: WRO-WMI i WMI-GDA, gdzie mamy PolskiBus i dobry pociąg (do Gdańska), a obie alternatywy są tanie.
W pełni zgoda. Dlatego to nie takie proste. Są zresztą jeszcze inne czynniki, jak choćby godzina. W maju wybieram się na weekend do Wrocławia, na Festiwal Dobrego Piwa. Wracam samolotem, bo choć uwzględniwszy dojazd na Strachowice i powrót z Modlina nie zyskuję czasowo, ale zawsze lepiej lecieć godzinę i być w ruchu, niż siedzieć 5 godzin wciśniętym w fotel autobusu. Ale do Wrocławia jednak PolskiBus, bo jak mi samolot ląduje o 22:40, to nie mam ochoty tłuc się do hotelu nocnym autobusem, jeśli nie zdążę na ostatnie 409.
obibok, 9 kwietnia 2014, 21:39 | odpowiedz
W UK krajowki doskonale funkcjonują! Ale to bogaty kraj i zapłacić £40 za lot z glasgow do Londynu easyjetem zupełne nie boli (ekwiwalent najparszywszej dniówki - tak jakby u nas zapłacić 70 zł). Ceny są rozsądne, średnio właśnie £30-40 za lot, do £100 piątki czy niedziela. Leciałem na tych krajowkach i co zaskakuje biznes rownież lata easyjetem. Można ? Można !
Jac., 9 kwietnia 2014, 22:23 | odpowiedz
Jac.W UK krajowki doskonale funkcjonują! Ale to bogaty kraj i zapłacić £40 za lot z glasgow do Londynu easyjetem zupełne nie boli (ekwiwalent najparszywszej dniówki – tak jakby u nas zapłacić 70 zł). Ceny są rozsądne, średnio właśnie £30-40 za lot, do £100 piątki czy niedziela. Leciałem na tych krajowkach i co zaskakuje biznes rownież lata easyjetem. Można ? Można !
ojojoj...a moze by tak sprawdzic ceny polaczenia kolejowego ? albo uwzglednic nasycenia speedkamerami na motorwayach w polaczeniu z dopuszczalnymi 70 mph (112km/h) ?? te ceny sa dampingowe i tyle
relly, 9 kwietnia 2014, 22:56 | odpowiedz
Michel23Panu Sebastianowi serdecznie gratuluję samozadowolenia.Zapewniam jednocześnie jako osoba latająca prawie na co dzień ,tanimi liniami ,że większość z polaków płaci sobie sama za swoje bilety.Właśnie my jesteśmy zadowoleni bardzo z tego że pojawia się LOT-owi konkurencja. Pozostaną Panu białe kołnierzyki , ale i oni powoli od was odejdą.Wtedy Pana zwolnią z pracy ,bo okaże się że generujecie straty i nie zasługujecie na kolejną pożyczkę z unii.No ale przecież Pan dostanie odprawę w wysokości miliona złotych , i tu dochodzimy do sedna sprawy dlaczego Pan jest tak z siebie zadowolony.
Czy Wy dzieciaczki, nigdy nie nauczycie sie, ze Polacy pisze sie z duzej litery? Czy to jest takie trudne? W pierwszej klasie juz tego wymagaja, nawet od szesciolatkow. Rozplenil sie ten blad, szybciej niz info o biletach za zlotowke do Japonii. Litosci!
Tubylec, 9 kwietnia 2014, 23:31 | odpowiedz
Może mi ktoś powiedzieć jakie były ceny biletów w OLT jak jeszcze działało? Pytam bo wtedy jakoś mnie to nie interesowało a nie mogę znaleźć info na ten temat. :)
aaar, 9 kwietnia 2014, 23:36 | odpowiedz
Nie znoszę LOTu. Do tej pory musiałem korzystać z jego usług, ponieważ nie miałem innej alternatywy. Teraz, gdy FR wchodzi, mimo Modlina, będę wolał skorzystać z Ryanaira niż z LOTu, ilekroć będę podróżował bez bagażu. LOT jako linia regularna jest chyba w tej kategorii najgorszą linią lotniczą w Europie a może i na świecie. W innych liniach regularnych wszystko jest w cenie, z niczym nie ma problemu. Przykład? Lufthansa, Qatar Airways... nawet zwykły EasyJet pozwoli lecieć wcześniejszym LOTem o ile są miejsca (w locie krajowym), ale LOT? Niemożliwe, chyba że posiada się bilet w cenie, która w innych liniach lotniczych obejmuje 5x dłuższy lot. Ceny są nieporównywalnie większe od tych w innych liniach lotniczych i powiem szczerze, że wolę kupić bilet w tej samej cenie z lotem przesiadkowym w Monachium niż lecieć bezpośrednio LOTem, w którym za wszystko muszę dopłacić (!).
KyokoMai, 10 kwietnia 2014, 9:00 | odpowiedz
aaarMoże mi ktoś powiedzieć jakie były ceny biletów w OLT jak jeszcze działało? Pytam bo wtedy jakoś mnie to nie interesowało a nie mogę znaleźć info na ten temat.
100 PLN (albo 99 PLN, tez juz nie pamietam) najniższa cena za lot ale miejsc w tej cenie bylo sporo na rejs (wg deklaracji przewoznika 50 procent), na nastepne odpowiednio rosla. Na trasie GDN-WAW najwyzsza to chyba bylo okolo 400zl. Z tym, ze na mniej oblegane rejsy mozna bylo kupic bilet za te 100PLN nawet w dniu wylotu. Na trasie GDN-KRK ceny rosly dosc szybko i dobijaly do pulapu 600-700PLN (i to chyba była jedna sensowna trasa przy lataniu na A320 i przy takim przedziale cen, moze jeszcze GDN-WAW i WRO-WAW ale za duzo bylo rejsow w ciagu dnia wg mnie i one generowaly straty) Generalnie pomysl na OLT byl trafiony w 10tke w czasie (beznadziejna infrastruktura lądowa) ale nie do konca w modelu (za duzo polaczen, nieprzemyslane trasy, za duzo samolotow we flocie). Mimo wszystko latalo sie z nimi swietnie ze wzgledu na punktualnosc i mlody, pelen entuzjazmu personel pokladowy
ds, 10 kwietnia 2014, 9:02 | odpowiedz
Warszawa - Nowy York - 1500 Warszawa - Wrocław - 750
Michal, 10 kwietnia 2014, 9:04 | odpowiedz
Trasa Gdańsk-Wrocław zarówno pociągiem jak i samochodem to droga przez mękę i nikt mi nie wmówi że samolot na tej trasie będzie mniej konkurencyjny!
Ola, 10 kwietnia 2014, 10:11 | odpowiedz
ds
aaarMoże mi ktoś powiedzieć jakie były ceny biletów w OLT jak jeszcze działało? Pytam bo wtedy jakoś mnie to nie interesowało a nie mogę znaleźć info na ten temat.
100 PLN (albo 99 PLN, tez juz nie pamietam) najniższa cena za lot ale miejsc w tej cenie bylo sporo na rejs (wg deklaracji przewoznika 50 procent), na nastepne odpowiednio rosla. Na trasie GDN-WAW najwyzsza to chyba bylo okolo 400zl. Z tym, ze na mniej oblegane rejsy mozna bylo kupic bilet za te 100PLN nawet w dniu wylotu. Na trasie GDN-KRK ceny rosly dosc szybko i dobijaly do pulapu 600-700PLN (i to chyba była jedna sensowna trasa przy lataniu na A320 i przy takim przedziale cen, moze jeszcze GDN-WAW i WRO-WAW ale za duzo bylo rejsow w ciagu dnia wg mnie i one generowaly straty) Generalnie pomysl na OLT byl trafiony w 10tke w czasie (beznadziejna infrastruktura lądowa) ale nie do konca w modelu (za duzo polaczen, nieprzemyslane trasy, za duzo samolotow we flocie). Mimo wszystko latalo sie z nimi swietnie ze wzgledu na punktualnosc i mlody, pelen entuzjazmu personel pokladowy
Dzięki! :)
aaar, 10 kwietnia 2014, 12:54 | odpowiedz
Weekend w Gdańsku, wylot z Warszawy - Ryanair: 78 zł (bilet powrotny), LOT: 350 zł (powrotny, przy dobrych wiatrach). W weekend, o którym mowa, nie jestem klientem biznesowym, a cenię sobie szybkość i komfort podróży. Nawet po dopłacie za dojazd do Modlina wyjdzie to taniej niż podróż LOTem.
Mademoiselle11, 10 kwietnia 2014, 13:41 | odpowiedz
No i tak może być jak pisze. Nich sobie robią połączenia pod przesiadki, Ryanair może w tym czasie wozić tych co nie pojadą samochodem itp. Prezes nie ma tlyko racji, że Ryanair to inny rynek bo nie pod biznes. Bzdura. Zwłaszcza teraz gdy będą dwa połączenia dziennie to może być alternatywa. Lokalizacja lotniska co prawda robi swoje..ale ktoś może dojechać do Modlina samochodem nawet z Olsztyna by lecieć do Wrocławia. Nie ma właściwie żadnych powodów poza lokalizacją lotniska w Warszawie (ale jak podałem przykład i to nie dla wszystkich) by lot uważał się za linię bardziej biznesową. Biznes co leci na krótko rejestrowanego bagażu i tak nie bierze. W każdym razie ja nie biorę. LOT ew. tylko dla kogoś kto wpycha firmie bilety w drogiej taryfie i zbiera punkty w M&M.
dasd, 10 kwietnia 2014, 13:46 | odpowiedz
Co do liczących ceny. KTW-WAW w LOT można kupić bardzo tanio (nawet 130PLN), łatwiej niż kiedyś tanie bilety w OLT (co prawda na innych trasach bo takiej nie mieli)
adss, 10 kwietnia 2014, 13:49 | odpowiedz
adssCo do liczących ceny. KTW-WAW w LOT można kupić bardzo tanio (nawet 130PLN), łatwiej niż kiedyś tanie bilety w OLT (co prawda na innych trasach bo takiej nie mieli)
Na pewnych trasach cena jednak nie spada poniżej określonego poziomu i Ryanair okazuje się być tańszym wyborem. Poza tym 120 zł to chyba ze sporym wyprzedzeniem? Bo ceny u irlandzkiego przewoźnika nie szybują tak szybko...
Kleo, 10 kwietnia 2014, 14:04 | odpowiedz
137zł KTW WAW jest dostępne na najbliższy poniedziałek. Oczywiście, że na innych trasach jest drożej, ale KTW jest dowodem, że da się (choć oni to pewnie widzą, że "tak trzeba tu").
dasd, 10 kwietnia 2014, 15:02 | odpowiedz
Ale RT 305 PLN / lub tylko powrot z WAW 160 PLN + dojazd z lotniska 20 PLN / Fly Silesia / SZKODA CZASU !!!
LOTnisko, 10 kwietnia 2014, 15:19 | odpowiedz
A ja zgadzam się z Prezesem. W Polsce krajówki nigdy nie będą popularne tak jak np we Włoszech. W naszym kraju większość ludzi nigdy nie leciała samolotem a są nawet tacy co nie widzieli morza. Taki klimat
Michal, 10 kwietnia 2014, 17:22 | odpowiedz
Ludzie, czy wy nie możecie zrozumieć, że bilet lotniczy z Warszawy nie może kosztować 80 PLN. Linia lotnicza ma zarabiać, a nie dokładać do interesu. Przy wylotach z Warszawy same podatki wynoszą ponad 60 PLN. 20 PLN zostaje dla linii lotniczej, a to nawet nie pokryje kosztów paliwa. Ci którzy wspominają OLT chyba nie rozumieją, że Ci nie prowadzili linii lotniczej, a rozdawnictwo darmowych biletów na koszt nabitych w Amber Gold.
obibokTak, ale Polska jest też krajem wyjątkowym, bo prawie całkowicie pozbawionym cywilizowanej komunikacji kolejowej. I gdyby lot krajowy kosztował ok. 80 zł (a tak było w LOT, gdy czuli na plecach oddech Amber OLT, lecz teraz udają, że nie pamiętają), to z pewnością wybierałbym samolot. Ale z Okęcia, a nie Modlina! Przecież do takiego Rzeszowa czy Szczecina przejazd naziemnymi środkami transportu to wciąż droga przez mękę!
R, 11 kwietnia 2014, 20:59 | odpowiedz
Jeśli robisz takie porównanie to rób je z głowa, a właściwie z prawdą. Porównujesz cenę promocyjną do NYC z zupełnie nie promocyjną do WRO. Jeśli porównujesz promocyjne w dwie strony, to powinieneś napisać bliższe prawdzie 300 PLN Wrocław i 2000 PLN Nowy Jork.
MichalWarszawa – Nowy York – 1500 Warszawa – Wrocław – 750
R, 11 kwietnia 2014, 21:09 | odpowiedz