Fly4free.pl

Prezes LOT: Środowiska lewicowe starają się obrzydzić ludziom latanie. To absurd

Foto: fizkes / Shutterstock

– Staramy się dbać o środowisko, choćby poprzez oszczędzanie paliwa, ale trzeba robić to racjonalnie – prezes LOT Rafał Milczarski wezwał podczas Kongresu Rynku Lotniczego do radykalnego rozwiązania strajków kontrolerów ruchu lotniczego. Skrytykował też rozwijający się w Europie Zachodniej ruch “flygskam”, czyli wstyd przed lataniem.

Podczas otwierającej kongres rozmowy z Milczarskim, prezes LOT pytany o zeszłoroczny wynik finansowy przyznał, że jest z niego umiarkowanie zadowolony.

– Nie dowieźliśmy założonego wyniku EBIT na poziomie 225 mln PLN, osiągnęliśmy 209 mln PLN, co jest w pewnym sensie powodem do smutku. Zadowolenie powoduje natomiast fakt, iż zwykle w awiacji jest tak, że znacząco zwiększając skalę działalności, a w takiej sytuacji jesteśmy my, firmy raczej tracą pieniądze, a nie zarabiają. Gigantycznym wysiłkiem osiągamy efekty, które w awiacji są raczej niespotykane – mówił Milczarski, który jednocześnie krytykował problemy, z którymi boryka się obecnie branża lotnicza.

Pierwszym z nich są strajki kontrolerów ruchu lotniczego w Europie.

– Poszatkowanie europejskiego nieba i tolerowanie wybryków francuskich związków zawodowych, by zwiększyć już gigantyczne wynagrodzenia kontrolerów ruchu lotniczego jest skandalem – powiedział Milczarski, który kilka gorzkich słów poświęcił też zjawisku “wstydu przed lataniem”.

– “Flight shame” to pomysł środowisk lewicowych, które starają się zawstydzić i obrzydzić ludziom latanie samolotami, co jest absurdem, bo latanie służy łączeniu ludzi i rozwojowi gospodarczemu. Mówienie o ochronie środowiska poprzez ograniczenie podróży samolotowych jest głupotą. Oczywiście, jestem zwolennikiem ochrony środowiska i jako LOT  staramy się realizować taką politykę, ale w racjonalny sposób – na przykład poprzez oszczędzanie paliwa – powiedział Milczarski.

Jak dodał, chodzi tu o ostatnie zakupy flotowe przewoźnika, m.in. obecnie uziemione Boeingi 737 MAX 8, które oferują m.in. znacznie niższe spalanie niż inne maszyny.

– To nie przypadek, że w związku z tym mamy problemy techniczne, bo dobre osiągi technologiczne są dużym wyzwaniem, zwłaszcza w początkowej fazie i nie powinny dziwić problemy na przykład z silnikami GE. Branża lotnicza ze swej strony pokrywa gigantyczne koszty, by chronić środowisko. Tymczasem kontrolerzy ruchu lotniczego i brak koordynacji sprawiają, że na niektórych trasach musimy przepalać o 20 procent paliwa więcej. Dlatego apeluję, aby w radykalny sposób zająć się tymi problemami – powiedział Milczarski.

Foto: Ivan Marc / Shutterstock

Co to jest “flygskam”?

“Flygskam”, czyli w wolnym tłumaczeniu wstyd z powodu latania, to nowy, zdobywający szybką popularność w Europie Zachodniej trend wśród ludzi, którzy do tej pory uwielbiali podróże lotnicze, jednak z powodu dużej emisji CO2 i innych szkodliwych substancji przez samoloty, apelują do przestawienia się na podróże pociągami i innymi, mniej szkodliwymi środkami lokomocji. Trend ten został zapoczątkowany w Szwecji i innych krajach skandynawskich, ale teraz przenosi się także na inne kraje, m.in. Niemcy czy Francję, gdzie linie Air France ogłosiły niedawno, że do 2021 roku zmniejszą liczbę lotów krajowych o około 15 procent.

Z kolei holenderski KLM przeprowadził kuriozalną kampanię reklamową, w której apeluje do pasażerów, aby… latali rzadziej i jeśli to możliwe, rozważyli na krótkich trasach podróż pociągiem.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »