REKLAMA

Poznań bez pomocy dla tanich linii? „Takie wsparcie publiczne jest po prostu wątpliwe”

Foto: Konwicki Marcin, Shutterstock
Gdzie jedni widzą okazję na rozwój portu lotniczego, inni twierdzą, że jest to „więcej niż dyskusyjne”. Kto ma rację? 

Jak mantra pod wieloma artykułami na naszym portalu – w szczególności dotyczącymi nowych tras, wprowadzanych przez przewoźników – pojawiają się komentarze czytelników, mniej więcej w jednym tonie: „I znowu nic z Poznania”.

Sądząc po najnowszej wypowiedzi wiceprezydenta Poznania, Mariusza Wiśniewskiego – w najbliższym czasie nie będziemy mieć dla mieszkańców województwa wielkopolskiego dobrych wiadomości.

Oddajmy głos wiceprezydentowi Poznania, który zamieścił swoją wypowiedź na jednym z portali społecznościowych (pisownia oryginalna – przyp. red.):

Miasto Poznań bardzo uważnie i ostrożnie będzie się angażować w rozwój siatki połączeń lotniczych nisko kosztowych. W przypadku połączeń, które generują ruch przylotowy do Poznania turystyczny czy migracyjny np. połączenia z Ukrainą – takie wsparcie będzie możliwe. W przypadku połączeń, gdzie 80-90 proc. pasażerów leci do pracy na wyspach czy do Skandynawii lub też podróżuje turystycznie, takie wsparcie publiczne jest po prostu wątpliwe.

Co to oznacza? Pisząc wprost: brak chęci wspierania lotniska Ławica w dynamicznym rozwoju siatki połączeń. A doprecyzowując – taka pomoc według wiceprezydenta Poznania jest uzasadniona tylko w przypadku połączeń, które będą miały wpływ na lokalny rynek. Pytanie: jakie są precyzyjne parametry, które pozwolą ocenić, czy dany kierunek jest atrakcyjny z punktu widzenia władz Poznania?

Naszych czytelników pozostawiamy z tym pytaniem – i zachęcamy do wyrażenia swojej opinii w komentarzach.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Jako Poznaniaka średnio już mnie to obchodzi, bo każdy, trzeźwo myślący podróżnik już dawno postawił krzyżyk na tym lotnisku... Nawet te resztki turystycznych połączeń, które się ostały, są w tak absurdalnych cenach, że szkoda w ogóle czasu na szukanie. W przyszłym roku lecę w czerwcu na Maltę z Warszawy, za 340 zł/ 2 os. Z Poznania ceny zaczynały się od około 400 zł za os. Taniej będzie mi podjechać do stolicy.
Krocze, 22 listopada 2016, 15:44 | odpowiedz
Czy jakieś Rayany nie będą poprostu dostawać od miasta pieniędzy za promowanie regionu?
Endrju, 22 listopada 2016, 15:44 | odpowiedz
Latam często i wiem, że takie wsparcie wpływa na ilość połączeń, a za tym idą niższe ceny biletów. Jednakże jestem zadeklarowanym przeciwnikiem takiej formy dofinansowania! Nie rozumiem dlaczego Ci, którzy nie latają (wiem, że to nie jest forum dla takich) mają dopłacać do moich "fanaberii. W końcu pomoc idzie z pieniędzy publicznych - z podatków. Lotnisko jak każdy podmiot jest po to, żeby zarabiać na swojej działalności, a nie okradać z pieniędzy. Dodam jeszcze, że jestem przeciwny wszelkim dopłatom typu Pij za drugie dziecko, Mieszkanie dla Sąsiada i inne.
Roki, 22 listopada 2016, 15:47 | odpowiedz
Krocze Jako Poznaniaka średnio już mnie to obchodzi, bo każdy, trzeźwo myślący podróżnik już dawno postawił krzyżyk na tym lotnisku… Nawet te resztki turystycznych połączeń, które się ostały, są w tak absurdalnych cenach, że szkoda w ogóle czasu na szukanie.W przyszłym roku lecę w czerwcu na Maltę z Warszawy, za 340 zł/ 2 os. Z Poznania ceny zaczynały się od około 400 zł za os. Taniej będzie mi podjechać do stolicy.
Na Malte lata sie za 78zl.
Opinia, 22 listopada 2016, 15:55 | odpowiedz
Roki Latam często i wiem, że takie wsparcie wpływa na ilość połączeń, a za tym idą niższe ceny biletów. Jednakże jestem zadeklarowanym przeciwnikiem takiej formy dofinansowania! Nie rozumiem dlaczego Ci, którzy nie latają (wiem, że to nie jest forum dla takich) mają dopłacać do moich „fanaberii. W końcu pomoc idzie z pieniędzy publicznych – z podatków. Lotnisko jak każdy podmiot jest po to, żeby zarabiać na swojej działalności, a nie okradać z pieniędzy. Dodam jeszcze, że jestem przeciwny wszelkim dopłatom typu Pij za drugie dziecko, Mieszkanie dla Sąsiada i inne.
Żebyś mógł sobie polecieć za 150, a nie za 1500 LOT-em. Z tego są przynajmniej jakieś realne korzyści. A co mamy np. z takiego funduszu kościelnego? Też płacimy, chociaż nikt nas o zgodę nie pytał.
Krocze, 22 listopada 2016, 15:55 | odpowiedz
Opinia
Krocze Jako Poznaniaka średnio już mnie to obchodzi, bo każdy, trzeźwo myślący podróżnik już dawno postawił krzyżyk na tym lotnisku… Nawet te resztki turystycznych połączeń, które się ostały, są w tak absurdalnych cenach, że szkoda w ogóle czasu na szukanie.W przyszłym roku lecę w czerwcu na Maltę z Warszawy, za 340 zł/ 2 os. Z Poznania ceny zaczynały się od około 400 zł za os. Taniej będzie mi podjechać do stolicy.
Na Malte lata sie za 78zl.
78 tam, 89 powrót. Pasuje?
Krocze, 22 listopada 2016, 15:58 | odpowiedz
Wiceprezydent wypowiada się w podobnym tonie co prezes lotniska, więc żadna niespodzianka. Tak jak wg Kaczyńskiego przedsiębiorcy są winni spowolnienia gospodarki tak samo myśli Pan Wiśniewski, że kiedy nie będzie lotów na kierunkach "pracowniczych" to ludzie przestaną wylatywać za pracą. Poziom myślenia Pana Wiśniewskiego zbliżony do poziomu konstrukcji cepa.
poz, 22 listopada 2016, 16:00 | odpowiedz
Zaorać lotnisko, a teren sprzedać deweloperom. Albo założyć Rodzinne Ogródki Działkowe, choć jakiś pożytek byłby z tej ziemi.
mysteriis, 22 listopada 2016, 16:02 | odpowiedz
Krocze
Roki Latam często i wiem, że takie wsparcie wpływa na ilość połączeń, a za tym idą niższe ceny biletów. Jednakże jestem zadeklarowanym przeciwnikiem takiej formy dofinansowania! Nie rozumiem dlaczego Ci, którzy nie latają (wiem, że to nie jest forum dla takich) mają dopłacać do moich „fanaberii. W końcu pomoc idzie z pieniędzy publicznych – z podatków. Lotnisko jak każdy podmiot jest po to, żeby zarabiać na swojej działalności, a nie okradać z pieniędzy. Dodam jeszcze, że jestem przeciwny wszelkim dopłatom typu Pij za drugie dziecko, Mieszkanie dla Sąsiada i inne.
Żebyś mógł sobie polecieć za 150, a nie za 1500 LOT-em.Z tego są przynajmniej jakieś realne korzyści. A co mamy np. z takiego funduszu kościelnego? Też płacimy, chociaż nikt nas o zgodę nie pytał.
Rozumiem tę frustrację, ale lepiej chyba dotować coś, z czego korzysta większa ilość mieszkańców Poznania i okolicy - np. Przewozy Regionalne, komunikację miejską czy autobusy lokalne. To daje bardziej wymierne korzyści dla miasta.
Paulina, 22 listopada 2016, 16:19 | odpowiedz
PO-srańcy w Poznaniu rujnują to miasto i cały region.
roko, 22 listopada 2016, 16:28 | odpowiedz
oj Mariusz nie popisujesz się. dziękujemy za to ze jesteś motorem cofania sie lotniska .
Ola, 22 listopada 2016, 16:36 | odpowiedz
Paulina
Krocze
Roki Latam często i wiem, że takie wsparcie wpływa na ilość połączeń, a za tym idą niższe ceny biletów. Jednakże jestem zadeklarowanym przeciwnikiem takiej formy dofinansowania! Nie rozumiem dlaczego Ci, którzy nie latają (wiem, że to nie jest forum dla takich) mają dopłacać do moich „fanaberii. W końcu pomoc idzie z pieniędzy publicznych – z podatków. Lotnisko jak każdy podmiot jest po to, żeby zarabiać na swojej działalności, a nie okradać z pieniędzy. Dodam jeszcze, że jestem przeciwny wszelkim dopłatom typu Pij za drugie dziecko, Mieszkanie dla Sąsiada i inne.
Żebyś mógł sobie polecieć za 150, a nie za 1500 LOT-em.Z tego są przynajmniej jakieś realne korzyści. A co mamy np. z takiego funduszu kościelnego? Też płacimy, chociaż nikt nas o zgodę nie pytał.
Rozumiem tę frustrację, ale lepiej chyba dotować coś, z czego korzysta większa ilość mieszkańców Poznania i okolicy – np. Przewozy Regionalne, komunikację miejską czy autobusy lokalne. To daje bardziej wymierne korzyści dla miasta.
Przecież to wszystko dotujemy. Zrozum, że "większa ilość mieszkańców Poznania" nie korzysta z lotniska właśnie dlatego, iż siatka połączeń jest żałosna, a ceny wysokie.
Krocze, 22 listopada 2016, 16:47 | odpowiedz
hmm, założenie dobre, szkodą,ze z innymi sprawami jak kościół, podatek za kejtra itd pani vice podobnie nie myśli. Poznań i okolice nie potrzebują lotów za robotą, bo jakoś w tym regionie jej nie brakuje. A jak na wakacje chcesz lecieć tanio, to masz ok 3oo km do Berlina czy Warszawy i po problemie, tanio i szybko A2. A jak za zetę chesz latać, to pomyśl, kto za tę resztę płaci? O środowisku nie wspomnę.....
rew, 22 listopada 2016, 16:50 | odpowiedz
Jaśkowiak jest wrogiem lotnictwa tak jak samochodów. Dla niego turystyka i życie ogranicza się do roweru.
Tomek, 22 listopada 2016, 17:49 | odpowiedz
Pyry zawsze racjonalnie myślą , jedyny przychód dla miasta z połączeń turystycznych to opłata za parking , wiec trudno się nie zgodzić z prezydentem . szkoda ze nie ma nowych połączeń ale widocznie lepiej im się opłaca utrzymywać port jak dokładać pieniądze do połączeń które nic dla kasy miejskiej i poznańskich firm nie wnoszą
Realny, 22 listopada 2016, 17:53 | odpowiedz
Jestem w Poznaniu od roku. Miasto z najmniejszym bezrobociem w Polsce. Umiejscowienie po zachodnie. I to koniec plusów. Innym miastom jakoś się opłaca/stać je. Trzeba będzie jeździć do Berlina (są niższe ceny niż w Warszawie). Szkoda bo to miasto nie wiem czemu ma być gorsze od Wrocławia czy Krakowa. Co do wpisu, że ktoś nie lata... to może warto zacząć? Mam czasem wrażenie, że osoby piszące "bardzo wrogo" lub "z irytacją" - dość mocno nie są zadowolone ze swojego życia. A może tak więcej dystansu i chłodnego podejścia, ale takiego gdzie widzi się dwie strony medalu a nie tylko swoje zdanie. Dla mnie ….cóż, będę latała jak wspomniałam z Berlina, ale w moich oczach na pewno to sygnał, że pro-społecznie słabo w Poznaniu (zresztą nie tylko z tym). Tylko nowe centra itp. Poznań odstaje w tych tematach choćby od Wrocławia…
Ola, 22 listopada 2016, 18:07 | odpowiedz
Krocze
Roki Latam często i wiem, że takie wsparcie wpływa na ilość połączeń, a za tym idą niższe ceny biletów. Jednakże jestem zadeklarowanym przeciwnikiem takiej formy dofinansowania! Nie rozumiem dlaczego Ci, którzy nie latają (wiem, że to nie jest forum dla takich) mają dopłacać do moich „fanaberii. W końcu pomoc idzie z pieniędzy publicznych – z podatków. Lotnisko jak każdy podmiot jest po to, żeby zarabiać na swojej działalności, a nie okradać z pieniędzy. Dodam jeszcze, że jestem przeciwny wszelkim dopłatom typu Pij za drugie dziecko, Mieszkanie dla Sąsiada i inne.
Żebyś mógł sobie polecieć za 150, a nie za 1500 LOT-em.Z tego są przynajmniej jakieś realne korzyści. A co mamy np. z takiego funduszu kościelnego? Też płacimy, chociaż nikt nas o zgodę nie pytał.
Chodzi o to że to są kierunki emigracyjne a nie turystyczne lub imigracyjne. Więc dlaczego Kowalski ma się zrzucać na to by Nowak miał tańszy bilet ? Nowak pracuje w w Norwegii gdzie płaci podatki to niech gospodaruje pieniążki tak by przyjechał do kraju bez dopłat. I mam to w dupie ile miałby płacić za bilet. Tak samo jak wielcy rodacy z UK którzy leczą zęby i przyjeżdzają na zabiegi na NFZ a potem szybciutko na samolot do UK. Niech chodzą prywatnie. Nie płacisz w Polsce podatków nie masz praw proste!
Marko, 22 listopada 2016, 18:56 | odpowiedz
Nie to nie, po zamiast jechać ze swojego miasta 2 godziny do Poznania przejadę się w tyle samo czasu do Warszawy/Gdańska albo trochę dłużej do Berlina. Nawet jak mam ranny lot a autobus/pociąg wieczorem, to więcej jest rzeczy do robienia w Warszawie (teatrów, restauracji, itd.) niż w Poznaniu, zakupy na wyprzedażach w sumie mogę zrobić w każdym z tych miast (może oprócz Berlina bo tam drogo). Na pewno na siłę się Panu Mariuszowi pchać się na Ławicę nie będę.
a, 22 listopada 2016, 19:14 | odpowiedz
Ola Jestem w Poznaniu od roku. Miasto z najmniejszym bezrobociem w Polsce. Umiejscowienie po zachodnie. I to koniec plusów. Innym miastom jakoś się opłaca/stać je. Trzeba będzie jeździć do Berlina (są niższe ceny niż w Warszawie). Szkoda bo to miasto nie wiem czemu ma być gorsze od Wrocławia czy Krakowa. Co do wpisu, że ktoś nie lata… to może warto zacząć? Mam czasem wrażenie, że osoby piszące „bardzo wrogo” lub „z irytacją” – dość mocno nie są zadowolone ze swojego życia. A może tak więcej dystansu i chłodnego podejścia, ale takiego gdzie widzi się dwie strony medalu a nie tylko swoje zdanie. Dla mnie ….cóż, będę latała jak wspomniałam z Berlina, ale w moich oczach na pewno to sygnał, że pro-społecznie słabo w Poznaniu (zresztą nie tylko z tym). Tylko nowe centra itp. Poznań odstaje w tych tematach choćby od Wrocławia…
Masz +. Pomieszkasz tu dłużej to zobaczysz, jakie to miasto jest zacofane. Taka duża wiocha, ino z tramwajami.
Krocze, 22 listopada 2016, 19:15 | odpowiedz
Krocze Jako Poznaniaka średnio już mnie to obchodzi, bo każdy, trzeźwo myślący podróżnik już dawno postawił krzyżyk na tym lotnisku… Nawet te resztki turystycznych połączeń, które się ostały, są w tak absurdalnych cenach, że szkoda w ogóle czasu na szukanie.W przyszłym roku lecę w czerwcu na Maltę z Warszawy, za 340 zł/ 2 os. Z Poznania ceny zaczynały się od około 400 zł za os. Taniej będzie mi podjechać do stolicy.
A po co w ogóle Poznaniakom latać na Maltę? Przecież możecie tam dojechać autobusem albo kolejką wąskotorową.Co innego my w Warszawie - swojej Malty nie mamy i musimy latać samolotem na wyspę Malta. Albo wsiadać w Polski Bus i jechać na poznańską Maltę :-)
Leszek, 22 listopada 2016, 19:31 | odpowiedz
Leszek
Krocze Jako Poznaniaka średnio już mnie to obchodzi, bo każdy, trzeźwo myślący podróżnik już dawno postawił krzyżyk na tym lotnisku… Nawet te resztki turystycznych połączeń, które się ostały, są w tak absurdalnych cenach, że szkoda w ogóle czasu na szukanie.W przyszłym roku lecę w czerwcu na Maltę z Warszawy, za 340 zł/ 2 os. Z Poznania ceny zaczynały się od około 400 zł za os. Taniej będzie mi podjechać do stolicy.
A po co w ogóle Poznaniakom latać na Maltę? Przecież możecie tam dojechać autobusem albo kolejką wąskotorową.Co innego my w Warszawie – swojej Malty nie mamy i musimy latać samolotem na wyspę Malta. Albo wsiadać w Polski Bus i jechać na poznańską Maltę
z Poznania macie 300 km do Modlina, autem w 4 osoby czy busem jest ok
Milena M-Z, 22 listopada 2016, 19:56 | odpowiedz
Nie jestem takim częstym klientem lotnisk, jak część szanownych czytelników f4f, ale trochę sobie latam. W tym roku ani razu z Poznania. Mimo tego w zasadzie zgadzam się z Wiśniewskim. Publiczne pieniądze to też moje pieniądze. Dotowanie linii lotniczych na kierunkach, które nie przynoszą miastu większych korzyści, tylko dlatego, żeby zadowolić takich podróżników jak ja albo np. żeby Poznań nie był gorszy od Wrocławia, to marnotrawienie pieniędzy. Powiedziałbym nawet, że szkoda, że inne miasta nie kierują się rachunkiem ekonomicznym. Poznań ma tyle potrzebnych inwestycji, które wypadałoby przeprowadzić, że dotowanie linii lotniczych, trudno uznać za priorytet
Harun, 22 listopada 2016, 21:22 | odpowiedz
Milena M-Z
Leszek
Krocze Jako Poznaniaka średnio już mnie to obchodzi, bo każdy, trzeźwo myślący podróżnik już dawno postawił krzyżyk na tym lotnisku… Nawet te resztki turystycznych połączeń, które się ostały, są w tak absurdalnych cenach, że szkoda w ogóle czasu na szukanie.W przyszłym roku lecę w czerwcu na Maltę z Warszawy, za 340 zł/ 2 os. Z Poznania ceny zaczynały się od około 400 zł za os. Taniej będzie mi podjechać do stolicy.
A po co w ogóle Poznaniakom latać na Maltę? Przecież możecie tam dojechać autobusem albo kolejką wąskotorową.Co innego my w Warszawie – swojej Malty nie mamy i musimy latać samolotem na wyspę Malta. Albo wsiadać w Polski Bus i jechać na poznańską Maltę
z Poznania macie 300 km do Modlina, autem w 4 osoby czy busem jest ok
Nie ma busa z Poznania do Modlina. Dojazd tam jest nieciekawy. Za te same pieniądze (lub taniej) polecę z SXF.
Krocze, 22 listopada 2016, 23:17 | odpowiedz
Drogi kolego, wypowiadanie się w stylu gimbo-ateisty nie służy w żaden sposób temu forum. Z tymże bólem pewnej części ciała udaj się na odpowiednie lewacko-hipsterskie forum, dowiadując się po drodze, skąd wziął się Fundusz Kościelny i ile majątku odebrano wcześniej organom duchownym i ilu z nich pozbawiono życia. Socjalizm zabija, nierentowne lotniska również. Żebyś mógł sobie polecieć za 150, a nie za 1500 LOT-em.Z tego są przynajmniej jakieś realne korzyści. A co mamy np. z takiego funduszu kościelnego? Też płacimy, chociaż nikt nas o zgodę nie pytał.
Rafał, 22 listopada 2016, 23:20 | odpowiedz
W tym roku leciałem 9-10 razy i niestety ani razu nie zaczynałem ani nie konczyłem z poznańskiej Ławicy. W zasadzie planując jakikolwiek lot zawsze biorę pod uwagę Berlin. Szkoda, że lotnisko nie ma ciekawej oferty.
DX, 22 listopada 2016, 23:47 | odpowiedz
Tęczowego Jacka wybraliście w Poznaniu, to teraz możecie używać sobie jedynie na rowerach i "pedałować" ile wlezie...
LP, 23 listopada 2016, 8:16 | odpowiedz
W Bydgoszczy dopłacają do eksportu pracowników. Biorąc pod uwagę że to zdaje się drugie województwo w Polsce, jeśli chodzi o wysokość bezrobocia, to trzeba być zdrowo szurniętym, żeby jeszcze finansować emigrantom przeloty. No ale bydgoskie lotnisko niewiele ma wspólnego z logiką...
Misio, 23 listopada 2016, 9:18 | odpowiedz
Krocze
Opinia
Krocze Jako Poznaniaka średnio już mnie to obchodzi, bo każdy, trzeźwo myślący podróżnik już dawno postawił krzyżyk na tym lotnisku… Nawet te resztki turystycznych połączeń, które się ostały, są w tak absurdalnych cenach, że szkoda w ogóle czasu na szukanie.W przyszłym roku lecę w czerwcu na Maltę z Warszawy, za 340 zł/ 2 os. Z Poznania ceny zaczynały się od około 400 zł za os. Taniej będzie mi podjechać do stolicy.
Na Malte lata sie za 78zl.
78 tam, 89 powrót. Pasuje?
ale jak lecisz na urlop to się w podręczy nie spakujesz... bagaż tez kosztuje a wtedy cena za bilet to nie jet 78 pln
marko, 23 listopada 2016, 12:26 | odpowiedz
Jestem poznaniakiem i oczywiście jestem wielkim fanem f4free, natomiast jestem przeciwnikiem napychania kieszeni przewoźnikom takim jak Ryanair czy Wizz z pieniędzy publicznych. Ci którzy plują jadem i narzekają na to że za bilet trzeba zapłacić 350 - 400 zł są po prostu nienormalni, dlaczego...odpowiedź jest prosta - rachunek ekonomiczny. Promocja/Wyprzedaż/Okazja czyli ulubione przez nas określenia w kontekście biletów lotniczych są dobrem z ograniczoną dostępnością, które zdarzają się czujnym szczęśliwcom. Żeby zbilansować lot trzeba uwzględnić wiele kosztów różnych (nie chce mi się rozpisywać - można znaleźć to w sieci - np. opłatę hałasową, którą nakładają niektóre lotniska za możliwość lądowania w nocy). Krzykacze chcielby żeby żeby samoloty latały za darmo a bilety kosztowały złotówkę, na ich nieszczęście rynkiem lotniczym rządzą twarde reguły co powoduje że z moich podatków nie musze płacić (dziękuje za głoś rozsądku z miasta Poznań za hejterów którzy może polecą jak ich ktoś poprosi (a i tak zazwyczaj nie polecą tylko pisza dla pisania). Niech rynek broni się sam, a linie lotnicze naprawdę dają dużo i można cały czas znaleźć znakomite okazje, nawet z przeklętego poznania.
bartek, 23 listopada 2016, 13:58 | odpowiedz
Roki Latam często i wiem, że takie wsparcie wpływa na ilość połączeń, a za tym idą niższe ceny biletów. Jednakże jestem zadeklarowanym przeciwnikiem takiej formy dofinansowania! Nie rozumiem dlaczego Ci, którzy nie latają (wiem, że to nie jest forum dla takich) mają dopłacać do moich „fanaberii. W końcu pomoc idzie z pieniędzy publicznych – z podatków. Lotnisko jak każdy podmiot jest po to, żeby zarabiać na swojej działalności, a nie okradać z pieniędzy. Dodam jeszcze, że jestem przeciwny wszelkim dopłatom typu Pij za drugie dziecko, Mieszkanie dla Sąsiada i inne.
Latam kilka razy w roku, jednak z Poznania bardzo rzadko - najczęściej z Berlina lub Warszawy. Poznań staje się niestety dużą wioską, pozostająca w tyle za innymi miastami. Jednym z warunków rozwoju miasta jest dynamiczny rozwój tanich linii lotniczych (niestety w Poznaniu trwa w tej chwili "zwój" lotniska). Na niskich cenach biletów oraz gęstej siatce połączeń nie korzystają wyłącznie pasażerowie. Większa liczba przylatujących do Poznania oraz odlatujących powoduje ogromny rozwój bazy hotelowej (przede wszystkim hosteli), prywatnych parkingów przy lotnisku, restauracji, itp. Turysta musi gdzieś się przespać, zjeść i miło spędzić czas, a wszystko to kosztuje. Przeciwnikom dotowania tanich lotów przytoczę tylko jeden przykład: Kutaisi w Gruzji, w którym dzięki otwarciu lowcostowego lotniska liczba hosteli wzrosła lawinowo, a senne wcześniej miasto zarabia na turystach i przeżywa rozwój. Bardzo mnie cieszy to, że w Poznania pojawia się coraz więcej zagranicznych turystów. Hiszpanie czy Francuzi nie przyjeżdżają tu raczej na kilka dni samochodem lub autobusem, więc gdyby nie tanie loty do Poznaniu wybraliby inne miasto. Rozwój ruchu turystycznego to rozwój całego miasta, zrozumiały to już wcześniej inne władze samorządowe, czego nie można powiedzieć o władzach Poznania; one ciągle uważają, że wiedzą lepiej. Obawiam się, że dzięki takiemu "twardogłowemu" podejściu do sprawy za kilka lat nie będzie już możliwości nadgonienia tych zaszłości - konkurencja nie śpi i np. Rumuni czy Bułgarzy ogłaszają nowe tanie loty, a władza , no cóż, nadal myśli swoje.........
Alison, 23 listopada 2016, 17:45 | odpowiedz
Ok, niby i jedna strona i druga ma po części racje. Tyle, że: - ja chętnie zapłacę więcej za dobre i ciekawe połączenia ale czy będą w Poznaniu? Po roku czasu będąc tutaj śmiem wątpić. Co do możliwości jazdy busem do Warszawy... wszystko pięknie, tyle że rok temu mogłam to robić z miasta o bezrobociu 18% (swoją drogą tam cokolwiek i ktokolwiek coś zrobi/wybuduje jest larum że po co to nam jak mamy takie wysokie bezrobocie). W sumie prawda, ale to może od razu wziąć sznur i... ;-) Do czego zmierzam: na obecną chwilę czy bilety kosztują 70 zł czy 700 zł to patrząc całościowo to port lotniczy w Poznaniu to dno. Owszem można gdzieś polecieć, ale zbyt mało połączeń i zbyt mało atrakcyjnych na tak duże miasto z potencjałem (zarówno biznesowym jak i typowo podróżniczym). P.S. Patrzyłam teraz na Maroko czy Istambuł, przecież na sam dojazd do Warszawy i z powrotem + bramki i parking na 2 osoby wyjdzie nam z 400 zł dodatkowo. Dopłaciłabym z 600 zł no ale do czego mam dopłacić, hę :-)?
Ola vel Olusia, 23 listopada 2016, 19:05 | odpowiedz
Paulina
Krocze
Roki Latam często i wiem, że takie wsparcie wpływa na ilość połączeń, a za tym idą niższe ceny biletów. Jednakże jestem zadeklarowanym przeciwnikiem takiej formy dofinansowania! Nie rozumiem dlaczego Ci, którzy nie latają (wiem, że to nie jest forum dla takich) mają dopłacać do moich „fanaberii. W końcu pomoc idzie z pieniędzy publicznych – z podatków. Lotnisko jak każdy podmiot jest po to, żeby zarabiać na swojej działalności, a nie okradać z pieniędzy. Dodam jeszcze, że jestem przeciwny wszelkim dopłatom typu Pij za drugie dziecko, Mieszkanie dla Sąsiada i inne.
Żebyś mógł sobie polecieć za 150, a nie za 1500 LOT-em.Z tego są przynajmniej jakieś realne korzyści. A co mamy np. z takiego funduszu kościelnego? Też płacimy, chociaż nikt nas o zgodę nie pytał.
Rozumiem tę frustrację, ale lepiej chyba dotować coś, z czego korzysta większa ilość mieszkańców Poznania i okolicy – np. Przewozy Regionalne, komunikację miejską czy autobusy lokalne. To daje bardziej wymierne korzyści dla miasta.
Nie wiem czy śmiać się czy płakać :)
Poznaniak, 23 listopada 2016, 23:48 | odpowiedz
pustynia wadi rum
Najlepsza oferta

Loty do Jordanii za 80 PLN!

2018-11-16 14:15 | Karolina Solecka
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel