Poważne problemy pociągu Adriatic Express. Turyści z wakacji wrócą z trzema przesiadkami
Cztery pociągi zamiast jednego. Podróż potrwa niemal dobę
Pociąg Adriatic Express został odwołany na odcinku od austriackiej stacji Spielfeld-Straß do Warszawy Wschodniej. Z Rijeki i Kopru składy PKP Intercity wyruszą więc zgodnie z planem – ale dotrą jedynie do słoweńsko-austriackiej granicy. Tam konieczna będzie przesiadka do specjalnego pociągu, który zawiezie ich do Grazu.
W Grazu pasażerowie przesiądą się do pociągu IC „Porta Moravica”, którym przejadą przez Czechy i dotrą do Czechowic-Dziedzic. To jednak nie będzie koniec ich podróży. Tuż po przekroczeniu polskiej granicy konieczna będzie bowiem kolejna przesiadka – tym razem do specjalnie uruchomionego pociągu EIE, który ostatecznie dotrze do Warszawy.
Zamiast bezpośredniego przejazdu podróżni wrócą więc z wakacji czterema różnymi składami. Cała podróż z Rijeki – zamiast planowych 19 godzin – potrwa niemal dobę.
Riwiera Albańska od 2629 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Teneryfa od 2831 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Rodos od 1845 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Seria problemów pociągu Adriatic Express
To nie pierwsze problemy, z jakimi pasażerowie pociągu Adriatic Express mierzą się podczas tegorocznych wakacji. Jeden z pierwszych kursów z Rijeki do Warszawy odjechał bowiem z około 40-minutowym opóźnieniem. Podróżni skarżyli się również na niedziałającą klimatyzację, liczne usterki oraz chaos informacyjny.
– Pojawiała się masa innych defektów, jak np. otwarte drzwi w jednym wagonie podczas jazdy. Później również dowiedziałem się o niesprawnych hamulcach w jednym z wagonów – relacjonował Faktowi jeden z pasażerów.
Problemy pojawiały się również z powodu prowadzonych prac modernizacyjnych. Na stacji w Lublanie podczas wybranych kursów konieczne było uruchomienie zastępczej komunikacji autobusowej. Pasażerowie jadący z Warszawy do Rijeki i Kopru musieli więc wysiąść na stacji Ljubljana Zalog i kontynuować podróż autokarami.
Do największego absurdu doszło jednak 4 lipca w Wiedniu. Po dotarciu do stacji Wien Westbahnhof obsługa pociągu nakazała bowiem podróżnym opuszczenie pociągu. Aby kontynuować podróż do Polski, turyści musieli… samodzielnie przedostać się metrem na stację Wien Meidling.
👉 Powrót do Warszawy wymaga trzech przesiadek i czterech składów: pociąg do Spielfeld-Straß, specjalny pociąg do Grazu, IC „Porta Moravica” do Czechowic-Dziedzic, potem specjalny pociąg EIE do Warszawy.
👉 Czas przejazdu z Rijeki zamiast planowych 19 godzin wydłuża się do niemal doby.
👉 W sezonie 2026 były też inne problemy: opóźnienia (~40 min), niedziałająca klimatyzacja i usterki; 4 lipca 2026 w Wiedniu pasażerów skierowano do samodzielnego dojazdu metrem z Wien Westbahnhof na Wien Meidling.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?