Ponad 1000 lotów Ryanaira odwołanych. O’Leary: „System zawodzi”
Teneryfa od 2967 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Monastir od 2386 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Minorka od 2951 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Tysiąc odwołanych lotów. Ryanair wskazuje przyczyny
Wrzesień okazał się dla Ryanaira miesiącem pełnym turbulencji, ale tych organizacyjnych. Największa tania linia lotnicza w Europie poinformowała, że w ciągu miesiąca musiała odwołać ponad 1000 rejsów. Lista problemów była wyjątkowo długa. Przewoźnik wskazuje m.in. na dwie awarie brytyjskiego systemu kontroli ruchu lotniczego w odstępie niespełna dwóch tygodni. Do tego doszły strajki kontrolerów w Belgii oraz zakłócenia związane z erupcjami Etny na Sycylii i obecnością pyłu wulkanicznego.
Szczególnie poważny był incydent z 8 września. Awaria systemu przetwarzania danych o lotach NATS sparaliżowała ruch na wielu brytyjskich lotniskach. Według Flightradar24 odwołano wówczas ponad 1000 połączeń w całej branży, a problemy dotknęły m.in. Heathrow, Gatwick, Manchester i Stansted. Sam Ryanair informował o ponad 65 tys. poszkodowanych pasażerów.
Kilka dni później pojawił się kolejny problem – tym razem związany z łącznością w centrum NATS w Prestwick w Szkocji. Operator podkreślał, że była to usterka niezwiązana z wcześniejszą awarią systemu przetwarzania planów lotów.
O’Leary znów rusza do ataku. Chce nawet zatrzymać wszystkie samoloty
Na reakcję Ryanaira nie trzeba było długo czekać. Linia domaga się odejścia szefa NATS Martina Rolfe’a. Sam Michael O’Leary zaproponował rozwiązanie znacznie bardziej radykalne: jego zdaniem można byłoby nawet na jeden dzień wstrzymać ruch lotniczy w Wielkiej Brytanii, aby gruntownie wymienić przestarzałe systemy kontroli ruchu.
Szef Ryanaira przekonuje, że ciągłe naprawianie i „łatanie” starej infrastruktury nie wystarcza. Wrześniowa awaria nie była bowiem pierwszą dużą wpadką NATS w ostatnich latach. Brytyjski regulator lotniczy zapowiedział już analizę przyczyn problemów, a minister transportu Heidi Alexander stwierdziła, że pasażerowie i linie lotnicze byli w ostatnich tygodniach zawiedzeni zbyt wiele razy.
Dla osób śledzących wypowiedzi O’Leary’ego ten ton nie jest żadnym zaskoczeniem. Szef Ryanaira od lat ostro krytykuje europejski system kontroli ruchu lotniczego. Regularnie atakuje kontrolerów za strajki, niedobory kadrowe i opóźnienia, a politykom zarzuca zbyt małą presję na reformowanie ATC.
Ryanair szczególnie mocno protestuje przeciwko strajkom kontrolerów we Francji, Belgii czy innych krajach europejskich, argumentując, że konsekwencje protestów ponoszą również samoloty jedynie przelatujące przez dane przestrzenie powietrzne. Tym razem jednak na celowniku przewoźnika znalazła się przede wszystkim Wielka Brytania – i awarie infrastruktury, których nie da się wytłumaczyć strajkiem.
Chaos chaosem, a Ryanair i tak rośnie
Co ciekawe, ponad 1000 odwołanych rejsów nie przeszkodziło przewoźnikowi w dalszym zwiększaniu liczby pasażerów. We wrześniu Ryanair przewiózł 20,1 mln osób, czyli o 4 proc. więcej niż rok wcześniej. Wykonał ponad 111,7 tys. lotów, a współczynnik wypełnienia samolotów utrzymał się na bardzo wysokim poziomie 94 proc. W ciągu ostatnich 12 miesięcy z usług przewoźnika skorzystało łącznie 215,1 mln pasażerów.
Skala działalności pokazuje jednocześnie, dlaczego nawet stosunkowo krótka awaria kontroli ruchu może wywołać efekt domina. Samolot, który nie doleci wieczorem do planowanego portu, następnego ranka znajduje się w niewłaściwym miejscu. Podobny problem dotyczy załóg, a kolejne opóźnienia zaczynają rozlewać się po całej siatce.
Po wrześniowej awarii Ryanair informował, że 20 jego samolotów nie znalazło się na noc w miejscach przewidzianych w rozkładzie. Nic więc dziwnego, że nacisk na NATS rośnie. Brytyjskie władze oczekują wyjaśnień, regulator bada przyczyny awarii, a O’Leary robi to, co robi od lat: głośno domaga się zmian. Przy ponad 111 tys. lotów Ryanaira miesięcznie stawka jest wysoka.
👉 Awaria NATS z 8 września dotknęła ponad 65 tys. pasażerów Ryanaira. W całej branży odwołano wtedy ponad 1000 połączeń, m.in. na Heathrow, Gatwick, Manchesterze i Stansted.
👉 Michael O’Leary żąda odejścia szefa NATS Martina Rolfe’a. Proponuje też zatrzymanie ruchu lotniczego w Wielkiej Brytanii na jeden dzień, by wymienić przestarzałe systemy kontroli.
👉 Mimo kłopotów Ryanair przewiózł we wrześniu 20,1 mln pasażerów (+4 proc. rok do roku), wykonał ponad 111,7 tys. lotów, a samoloty były wypełnione w 94 proc.