Polska elementem szantażu Ryanaira. Na stole inwestycja warta 50 milionów euro
Wielka inwestycja utknęła na starcie
O planach rozbudowy zaplecza technicznego na lotnisku Shannon Ryanair poinformował pod koniec lipca. Przewoźnik zamierza wybudować nowoczesny hangar umożliwiający jednoczesną obsługę czterech samolotów, a także akademię szkolącą przyszłych mechaników lotniczych. Nowy obiekt ma znacząco zwiększyć możliwości serwisowe linii, która obecnie dysponuje w Shannon hangarem na trzy maszyny, zatrudniającym ponad 200 pracowników.
Zgodnie z pierwotnymi założeniami budowa miała rozpocząć się na początku 2027 roku, a cały kompleks powinien zostać oddany do użytku pod koniec 2028 roku. Ryanair podkreśla, że dotrzymanie tych terminów jest niezwykle istotne ze względu na planowane powiększenie floty o 300 Boeingów 737 MAX 10. Problem w tym, że realizacja inwestycji utknęła już na etapie uzyskiwania niezbędnych pozwoleń.
Riwiera Albańska od 1799 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Kreta Wschodnia od 2880 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Costa del Sol od 2011 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Wszystko przez skażoną ziemię
Jak informuje irlandzki dziennik „The Irish Times”, przyczyną opóźnień są zastrzeżenia lokalnych władz dotyczące sposobu zagospodarowania terenu pod przyszłą inwestycję. Podczas badań gruntu odkryto bowiem, że część działki została skażona substancjami pochodzącymi z pian gaśniczych. W przeszłości teren wykorzystywany był bowiem do ćwiczeń strażackich.
Lokalne władze nie sprzeciwiają się samej budowie hangaru, ale zażądały od przewoźnika dodatkowych wyjaśnień oraz przeanalizowania alternatywnych sposobów postępowania ze skażoną ziemią. To z kolei oznacza kolejne procedury i ryzyko opóźnień, których Ryanair nie zamierza akceptować.
Ryanair straszy Polską. Przeniesie inwestycję?
W czwartek przewoźnik opublikował oficjalny komunikat, w którym postawił sprawę jasno: jeśli inwestycja nie otrzyma odpowiednich pozwoleń i nie będzie mogła zostać zrealizowana zgodnie z harmonogramem, hangar oraz związane z nim miejsca pracy zostaną przeniesione do Polski.
– Jesteśmy gotowi zainwestować 50 mln euro w Shannon i stworzyć 300 nowych miejsc pracy wymagających wysokich kwalifikacji, ale nie zaakceptujemy opóźnień w uzyskiwaniu pozwoleń ani biurokracji – przekazał Neal McMahon, dyrektor operacyjny Ryanaira.
Choć przewoźnik nie wskazał konkretnie alternatywnej lokalizacji, wybór Polski nie jest przypadkowy. Ryanair od lat rozwija bowiem we Wrocławiu swoje zaplecze techniczne, gdzie prowadzi ciężką obsługę techniczną samolotów.
Obecnie w dwóch hangarach pracuje około 500 osób – ale od przyszłego roku ta liczba powiększy się o kolejnych 100 pracowników. Ryanair prowadzi bowiem właśnie rekrutację, związaną z planowanym na przyszły rok otwarciem nowego, trzeciego już hangaru. Jest to jednak osobna inwestycja, niezwiązana z problemami na lotnisku w Shannon.
Polska wzorem dla innych krajów
To nie pierwszy raz w tym tygodniu, gdy przedstawiciele Ryanaira stawiają Polskę za wzór. W opublikowanym 6 października wywiadzie dla litewskiego LRT dyrektor handlowy przewoźnika Jason McGuinness ostro skrytykował politykę lotnisk w krajach bałtyckich, wskazując na rosnące opłaty i brak odpowiednich zachęt do rozwoju siatki połączeń.
Jako pozytywny przykład wskazał właśnie Polskę, której porty – jego zdaniem – są znacznie bardziej konkurencyjne i nastawione na przyciąganie nowych przewoźników oraz połączeń. Podkreślił przy tym, że w 2026 roku Ryanair będzie bazował nad Wisłą blisko 50 samolotów, czyli dwukrotnie więcej niż przed pandemią.
👉 Inwestycja jest warta 50 mln euro i ma stworzyć 300 nowych miejsc pracy dla wysoko wykwalifikowanych pracowników.
👉 Budowa miała ruszyć na początku 2027 roku, a obiekt miał być gotowy pod koniec 2028 roku. Opóźnienia wynikają ze skażenia gruntu pianami gaśniczymi.
👉 Przewoźnik od lat rozwija zaplecze techniczne we Wrocławiu, gdzie w dwóch hangarach pracuje ok. 500 osób, a w 2027 roku ma ruszyć trzeci hangar.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?