Polak na wakacjach! Oto na co najczęściej narzekamy
Rośnie ilość osób, które zamiast złocistobrązowej opalenizny i pięknych zdjęć, dokumentujących udany wyjazd wakacyjny – przywożą wspomnienia, których woleliby nie posiadać. Jakie? Niedociągnięcia, błędy… i wszystkie rzeczy, które nie w pełni pokrywały się z tym, co obiecało nasze biuro podróży.
Statystyki w Polsce są nieubłagane: co piąta osoba, korzystająca z usług touroperatorów, przynajmniej raz złożyła reklamację. Co ciekawe, większość z pozytywnym skutkiem – średnio odzyskując 1000 PLN. Kto najczęściej dochodzi swoich praw? Mężczyźni, osoby z wyższym wykształceniem, w wieku poniżej 35 lat.
Mam przed sobą wyniki badania „Wyjazdy Polaków” Instytutu ARC Rynek i Opinia, wykonanego na zlecenie BIG InfoMonitor i BIK. Podzielono je na trzy kategorie: zakwaterowanie, wyżywienie i transport. Jesteście ciekawi, na co najbardziej narzekamy na wakacjach – i co jest powodem składania reklamacji?
Przygotowałem dla was również praktyczny informator: jakie kroki należy podjąć, aby złożyć reklamację i odzyskać część z wydanych pieniędzy.
W kategorii „Zakwaterowanie”, na szczycie listy reklamacyjnej jest inne niż obiecane położenie obiektu, jego kiepski standard oraz nieodpowiedni pokój. 29 proc. wszystkich zgłoszeń dotyczy tego typu problemów. Znacie to z własnych wyjazdów? Hotel zamiast czterech gwiazdek, powinien mieć najwyżej dwie... a do plaży owszem, jest 300 metrów – tyle że w linii prostej, tymczasem naszą trasę nad wodę przegradza ruchliwa czteropasmowa autostrada, a najbliższa kładka lub przejście znajduje się 2 kilometry dalej.
Drugim elementem pod względem ilości składanych skarg na zakwaterowanie, jest zła obsługa, która jest przedmiotem 21 proc. skarg. Apartament miał być sprzątany codziennie, tymczasem sprzątaczka wykazywała się wybiórczą amnezją i zapominała zawitać akurat do naszego pokoju. Barman obsługiwał nas z miną, jakby robił to za karę, a zamiast wybranego przez nas z karty win trunku, ukradkiem za kontuarem nalewał do naszego kieliszka wina, będącego aktualnie hitem na półce „Okazja do 7 PLN!” w pobliskim supermarkecie. A świeże ręczniki i pościel mają podobną przypadłość jak Yeti: ponoć ktoś kiedyś je widział, ale nie ma pewności czy naprawdę istnieją...
Fot. Sam DCruz, Shutterstock
