30.09.2026

Polacy rzucają się na bony turystyczne, a potem… z nich nie korzystają. Lada moment nowe rozdanie

Zabawa dla zabawy?
Punkt 12:00, palec na klawiszu F5 i zaczyna się wyścig – to jest prawdziwa batalia i sztuka zdobyć bon turystyczny. Za każdym razem wszystkie bony rozchodzą się w kilka, czasem kilkanaście minut, a chętnych jest znacznie więcej niż dostępnych kodów. Problem polega na tym, że kiedy już bon trafi na ich skrzynkę, zaskakująco wielu ostatecznie nigdzie nie jedzie. Tylko na Lubelszczyźnie ponad połowa czeków przyznanych w pierwszej turze programu… nie została wykorzystana.

Najpierw walka o każdą sekundę, a potem nerwy, pretensje i afery

Regionalne czeki turystyczne miały zachęcić Polaków do jesiennych wyjazdów i wesprzeć branżę turystyczną we wschodniej części kraju. Zaczęło się od województwa podlaskiego, a w ślad za nim poszły następne regiony. W tym roku podobne programy objęły także województwa lubelskie, podkarpackie oraz warmińsko-mazurskie. Zasada jest prosta: turysta zdobywa imienny kod o wartości 300 zł i może wykorzystać go do obniżenia ceny pobytu w jednym z obiektów uczestniczących w akcji.

Tyle teoria. W praktyce zdobywanie czeków zaczęło przypominać internetową walkę i sprawdzian na refleks. Za każdym razem bony rozchodzą się błyskawicznie, serwery padają, formularze nie dają rady natężeniu ruchu.  W Lubelskim organizatorzy szacują zresztą, że zainteresowanych dopłatami bywa przynajmniej dwa razy więcej niż dostępnych kodów. W innych regionach wyglądało to podobnie. Podczas wrześniowego naboru na Warmii i Mazurach pula dla „zwykłych” dorosłych turystów wyczerpała się po około trzech minutach. Szacowano, że stronę odwiedziło 9–10 tys. osób, choć dopłat wystarczyło dla mniej więcej połowy z nich.

Podobne sceny regionalne programy turystyczne przeżywały już wcześniej – przy poprzedniej formule Podlaskiego Bonu Turystycznego ogromny ruch doprowadził do całkowitego wyłączenia strony. I licznych pretensji ze strony internautów. 

Bon zdobyty. To fajnie, ale w sumie to my… nigdzie nie jedziemy

Okazuje się jednak, że refleks przy komputerze nie zawsze idzie w parze z rzeczywistymi planami urlopowymi. W pierwszej turze Lubelskiego Czeku Turystycznego wygenerowano około 7 tys. kodów. Do końca września wykorzystano jednak tylko około 3,2 tys. z nich. Oznacza to, że mniej więcej 3,8 tys. czeków, a więc ponad połowa nie przełożyła się na rzeczywisty nocleg. 

Oczywiście powodów może być wiele – kod ma ograniczony termin ważności, nie można wykorzystać go w dowolnym hotelu ani zamienić na gotówkę. Czek jest imienny, nie wolno go sprzedać czy podarować komuś innemu, a rezerwację trzeba zrobić bezpośrednio w obiekcie uczestniczącym w programie. Pobyt musi również obejmować co najmniej dwie kolejne noce. No, ale wszystkie te zasady są znane zanim staniemy w szranki o bon. 

Najwyraźniej jednak wiele osób bierze udział w rejestracji „na zapas”. Z myślą, że może skorzystają, może nie, ale lepiej mieć niż nie. 

Nie wykorzystali? Na szczęście ktoś dostanie drugą szansę

Jest jednak dobra wiadomość dla tych, którzy zostają z pustymi rękami. Niewykorzystane pieniądze nie przepadają, a wracają do puli. Dzięki temu na Lubelszczyźnie około 3,8 tys. niezrealizowanych czeków zasili kolejną turę programu. Dzięki temu w drugiej turze, startującej 1 października o godz. 10, dostępnych będzie łącznie ponad 4,7 tys. kodów. Każdy nadal wart jest 300 zł. 

Podobna zasada działa także w innych regionalnych programach – wartość niewykorzystanych czeków może wracać do puli przeznaczonej na kolejne tury. Następne nabory zaplanowano m.in. na Podlasiu, Podkarpaciu oraz Warmii i Mazurach.

W skrócie
👉 Regionalne bony turystyczne po 300 zł rozchodzą się w kilka minut, choć chętnych jest zwykle co najmniej dwa razy więcej niż kodów.

👉 W pierwszej turze Lubelskiego Czeku Turystycznego wydano ok. 7 tys. kodów, ale do końca września 2026 wykorzystano tylko ok. 3,2 tys.

👉 Ponad 3,8 tys. niewykorzystanych lubelskich czeków wróci do puli na kolejną turę programu.

👉 Drugi nabór w Lubelskiem rusza 1 października 2026 o godz. 10:00; dostępnych będzie ponad 4,7 tys. bonów po 300 zł.
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Gran Canaria za 2849 PLN ☀️ 7 dni w hotelu z wyżywieniem
Hiszpania z Wrocławia 2849 PLN

Gran Canaria za 2849 PLN ☀️ 7 dni w hotelu z wyżywieniem

Marsa Alam z all inclusive za 1869 PLN 🇪🇬🏖️ Tygodniowy urlop w Egipcie w 5* hotelu 🤩
Egipt z Warszawy 1869 PLN

Marsa Alam z all inclusive za 1869 PLN 🇪🇬🏖️ Tygodniowy urlop w Egipcie w 5* hotelu 🤩

All inclusive w Egipcie za 2365 PLN ☀️ 4* hotel Sphinx Aqua Park
Egipt z Warszawy 2365 PLN

All inclusive w Egipcie za 2365 PLN ☀️ 4* hotel Sphinx Aqua Park

Przedłużony weekend w genialnej cenie 😎✨ City break w Lizbonie za 579 PLN 🤯 Loty i hotel w centrum 🔥🥰
Portugalia z Warszawy Modlina 579 PLN

Przedłużony weekend w genialnej cenie 😎✨ City break w Lizbonie za 579 PLN 🤯 Loty i hotel w centrum 🔥🥰

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?