Polacy ratują turystykę Chorwacji. Takich tłumów z naszego kraju nie było tu dawno!
W okresie od 1 do 16 sierpnia urlop w Chorwacji spędzało aż 193 tysiące Polaków. To o 9 procent więcej turystów z naszego kraju niż przed rokiem – podała podała Chorwacka Wspólnota Turystyczna HTZ. Od początku roku Chorwację odwiedziło zaś już ponad 485 tysięcy Polaków.
Spośród europejskich krajów, które w czasie pandemii koronawirusa starają się odbudować sezon turystyczny, Chorwacja jest jednym z liderów na naszym kontynencie – tak przynajmniej wynika z danych HTZ. W poniedziałek organizacja turystyczna tego kraju poinformowała, że w okresie od 1 do 16 sierpnia wakacje w tym kraju spędzało 1,8 mln turystów, którzy wykupili 12,9 mln noclegów. To bardzo dobry wynik, stanowiący ok. 70 procent ubiegłorocznych danych. Najpopularniejszym regionem w tym okresie jest Istria (3,2 mln wykupionych noclegów), a na kolejnych miejscach są Kvarner (2,4 mln) oraz Split-Dalmacja (2,3 mln noclegów).
– Wstępne dane o rezerwacjach na resztę sierpnia i wrzesień są pozytywne, ale jest niezwykle ważne, aby w tych trudnych czasach zachowywać się odpowiedzialnie i dostosowywać się do reżimu epidemicznego – mówi Kristjan Stanicic, dyrektor HTZ.
Dobre dane chorwackiej turystyki są jednak znacznie ciekawsze, gdy rozbijemy je na poszczególne kraje.
Największy przyrost turystów z Polski
Agencja informacyjna HINA, powołując się na dane z systemu eVisitor informuje, że najliczniejszą grupą zagranicznych turystów w Chorwacji w okresie 1-16 sierpnia byli Niemcy – 392 tysiące turystów pochodzi z tego kraju, co oznacza wzrost o 1 procent w skali roku. Na drugim miejscu są Słoweńcy (221 tysięcy turystów, wzrost o 6 procent w skali roku), a na trzecim… Polacy. Z danych HTZ wynika, że w okresie 1-16 sierpnia w Chorwacji przebywało aż 193 tysiące turystów z naszego kraju, co oznacza wzrost aż o 9 procent w stosunku do analogicznego okresu sprzed roku.
Na kolejnych miejscach znajdują się Czesi (111 tys. Turystów, spadek o 6 procent) i Austriacy (97 tysięcy turystów, spadek o 6 procent w skali roku).
Chorwacja od lat jest najpopularniejszym wakacyjnym kierunkiem Polaków – w ostatnich latach liczba turystów z naszego kraju była bliska miliona osób. W tym roku rekordu nie pobijemy, ale i tak ten kraj cieszy się wśród Polaków ogromną popularnością. W okresie od początku roku do połowy sierpnia Chorwację odwiedziło 485 tysięcy Polaków.
– To nieco ponad 2/3 liczby turystów z Polski odwiedzających Chorwację w stosunku do ubiegłego roku, ale musimy pamiętać, że nasi rodacy zaczęli podróżować nad Adriatyk dopiero od 18 czerwca, czyli ponownego otwarcia granic – mówi dla Fly4free.pl Agnieszka Puszczewicz, dyrektor Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej w Polsce.
Widzimy więc, że w czasie koronawirusa Polacy zwrócili się w stronę swojego ulubionego wakacyjnego kierunku. Wciąż dominującym środkiem transportu jest co prawda własny samochód, ale z pewnością znaczenie ma też duża liczba połączeń lotniczych do Chorwacji, które w czasie wakacji z Polski otworzył LOT.
Chorwaci są więc zadowoleni, bo turystyka odpowiada aż za 20 procent gospodarki tego kraju, jednak sen z oczu spędza im rosnąca liczba zakażeń koronawirusem.
Jednym z głównych czynników popularności Chorwacji w te wakacje był fakt, że ten adriatycki kraj dość dobrze poradził sobie z pandemią, a liczba przypadków COVID-19 była relatywnie niewielka. Jednak wraz z pojawieniem się turystów, rosła też liczba zakażeń – od końca czerwca przybyło ponad 4 tysiące chorych, a dzienny dobowy rekord padł 14 sierpnia, gdy Chorwacja zanotowała 206 nowych przypadków. To niby niewiele, ale zważywszy na to, że Chorwacja jest znacznie mniejsza od Polski (mieszka tam niewiele ponad 4,1 mln ludzi), dane te muszą budzić uzasadniony niepokój. W efekcie Chorwacja przywróciła część obostrzeń – kluby, bary i restauracje muszą zamykać się po północy, a w zamkniętych przestrzeniach pojawił się obowiązek noszenia maseczek.
Niektóre kraje też wprowadziły restrykcje dla wracających z Chorwacji – są to przede wszystkim Włochy i Austria, gdzie po powrocie znad Adriatyku trzeba się poddać testowi na koronawirusa lub przejść kwarantannę. Pojawiły się też głosy, że Chorwacja może trafić na czerwoną listę Wielkiej Brytanii, co oznacza, że także Brytyjczycy musieliby przechodzić kwarantannę po powrocie z Chorwacji.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?