Fly4free.pl

Używacie tych patentów, żeby przechytrzyć linie? To może Was sporo kosztować – kontrole już się zaczęły!

Foto: Portuguese Gravity / Unsplash
Dodatkowe rzeczy wrzucone do zakupów z bezcłówki, poszewka wypchana ubraniami, a nawet liczne warstwy koszulek i bluz ubranych prosto na siebie – to tylko kilka patentów na przemycenie wiekszej objętości bagażu niż przewidziany w najniższej taryfie tanich linii. Kto choć raz nie rozważył (albo i nie wypróbował) tych patentów ten może spać spokojnie. Reszta czym prędzej powinna zajrzeć do regulaminu Wizz Aira i Ryanaira.

Tanie linie są tanie, ale tylko dla tych, którzy są gotowi na pewne niedogodności. Próżno szukać tu wliczonego w cenę dużego bagażu, posiłków na pokładzie czy gwarancji siedzenia obok siebie. Jeśli chcemy je dokupić – ostateczna cena biletu rośnie ekspresowo.

W zamian za te „niewygody” otrzymujemy jednak bilety, które potrafią kosztować zaledwie kilkadziesiąt złotych (i to w dwie strony). Co i rusz zdarza się jednak, że fani kombinatoryki stosowanej, którą niektórzy nazwaliby zwykłym cwaniactwem, znajdują sposoby, by dalej kupować super tanie bilety, ale jednocześnie zabrać więcej bagażu – nie dopłacając ani grosza za te usługę.

Poduszka pełna ubrań – hit, który zaraz może okazać się kitem

Kilka miesięcy temu furorę zaczął robić patent z poduszką. O co chodzi? Ponieważ linie lotnicze zawsze pozwalają zabrać ze sobą oprócz bagażu poduszkę i/lub koc, ktoś wpadł na pomysł, żeby wykorzystać ten zapis. W efekcie zamiast poduszki, bardziej cwani pasażerowie zaczęli zabierać poszewkę wypełnioną ubraniami. Jest miękko? Jest! Jest więcej rzeczy? Jest! A kto tam przy bramce samolotu będzie sprawdzał wnętrze.

Sposób stał się tak popularny, że nie wiadomo kiedy, Ryanair nagle… zmienił swoj regulamin. Dawniej faktycznie był w nim zapis o poduszce czy kocu, którego dzisiaj próżno tam szukać. Obecnie – zgodnie z aktualnymi zasadami – poza bagażem możecie zabrać ze sobą co najwyżej parasol.

Ba, Ryanair – choć dotąd nie komentował sprawy – wyraźnie dał sygnał, że doskonale wie o tym patencie. Na TikToku firma opublikowała krótkie wideo, w którym pół żartem, pół serio ostrzega, że patent z poduszką to prosta droga do dodatkowych 25€ opłaty za nadprogramowy bagaż. 

Bardzo podobnie jest zresztą w Wizz Airze, który również w swoim aktualnym regulaminie nie wspomina już nic o poduszkach. A przecież kiedyś tam były, bo patent nie wziął się znikąd.

Oczywiście wciąż wiele osób korzysta z tego sposobu, ale prawda jest taka, że nie znacie dnia ani godziny, kiedy to się skończy. A gdy tak się stanie – linia pokaże Wam regulamin, który zaktualizowała już wiele tygodni temu. Ten sam, w którym o poduszkach nie ma nawet najmniejszej wzmianki. I wystawi rachunek na 25 EUR.

Wypchana siatka z "duty free"? Żebyście się nie zdziwili…

Jeszcze starszym patentem są obfite zakupy w sklepach wolnocłowych. Linie zawsze mówiły wprost – zakupy zrobione na tzw. „bezcłówce” nie wliczają się do bagażu.

W efekcie wiele osób kupowało tylko jakiś drobiazg i… bardzo dużą siatkę. A do niej pakowali ubrania czy inne rzeczy, które niekoniecznie zmieściłyby się w bagażowym limicie.

Najpierw patent pokrzyżowały nieco niektóre lotniska wprowadzając zupełnie przezroczyste torby na zakupy. Potem kwestia zakupów zaczęła stopniowo znikać z dopuszczalnych „dodatków” w regulaminach (jedną z pierwszych linii, która się z tego wycofała było UIA). Dziś możecie się srogo zdziwić, gdy tę siatkę (nawet z prawdziwymi zakupami) przyjdzie wam wrzucić do małego podręcznego.

Warto tu jednak zaznaczyć, że w Wizz Airze wciąż zgodnie z informacją w regulaminie i na stronie, można zabierać zakupy jako dodatkowy bagaż. Natomiast już na stronie Ryanaira próżno szukać takiej informacji. Zakupy bezcłowe zniknęły tak niezauważenie jak poduszki. Z tą różnicą, że tutaj już zaczęło się egzekwowanie zasad.

Od czasu do czasu można już zauważyć na lotniskach ludzi, którzy próbują upchnąć swoje bezcłowe zakupy do bagażu podręcznego przed lotem Ryanaira. Także wielu czytelników sygnalizowało nam, że spotkała ich taka sytuacja.

Oczywiście – przynajmniej na ten moment – nie jest to regułą, ale może się nią stać w każdej chwili. Zwłaszcza, że z regulaminem nikt nie podyskutuje, bo każdy zaakceptował go w momencie kupowania biletów.

To może chociaż wszystkie ubrania na siebie? Można próbować!

Choć jest to patent, który najcześciej się udaje, to i z nim nigdy sytuacja nie jest pewna. W teorii – nie ma limitu ubrań, które możesz mieć na sobie. Może głupio to wygląda, ale w większości przypadków działa.

W większości nie oznacza jednak, że zawsze. Znamy przecież przypadki, gdy na lotnisku doszło do niemałej awantury z powodu zbyt wielu warstw. Dość ekstremalnym przykładem jest na pewno jeden z rekordzistów takiego latania.

Pewien mężczyzna na lotnisku w Keflaviku założył na siebie 8 par spodni i aż 10 koszulek. Najpierw zainteresowała się nim ochrona lotniska, a ostatecznie trafił nawet do aresztu! W ten sposób chciał oczywiście uniknąć opłaty za nadbagaż.

W tym jednak przypadku regulamin nie reguluje tej kwestii. Przy zachowaniu zdrowego rozsądku, możecie więc liczyć na łagodne traktowanie. Trzy bluzy i kurtka przejdą bez problemu, ale trzy kapelusze na jednej głowie mogą okazać się problematyczne.

***

Dajcie znać, czy zdarzyło wam się mieć problem z którymś z patentów i w której linii miało to miejsce. Poduszka wypełniona ubraniami nie przeszła? A może ktoś chciał skontrolować zawartość siatki z zakupami w strefie bezcłowej? Zdarzyło Wam się, że trzeba było je spakować do bagażu? Chętnie o tym poczytamy!

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
bilety, które potrafią kosztować zaledwie kilkadziesiąt złotychPokażcie mi bilety do Polski z północy Anglii za kilkadziesiąt złotych :) próbuje znaleźć coś poniżej 1k zł :D 
Karol Sobczak, 30 września 2022, 22:47 | odpowiedz
8 par spodni? Wybierał się na cały miesiąc? To faktycznie przesadził. Siedzenie już w dwóch parach spodni w samolocie by mnie wykończyło. Męczy mnie bezruch w samolocie a tu jeszcze coś takiego. Można wykupić większy podręczny w jedną stronę i zabrać rzeczy które jeszcze dobrze wyglądają ale już ich żywot będzie krótki. Po drodze wyrzucać i wrócić z małym podręcznym. Mój aparat fotograficzny zajmuje sporo miejsca w małym podręcznym, więc nie mogę za bardzo kombinować. Dokupuje duży podręczny w obie strony. Ale nie wiadomo do czego mnie obecna inflacja w przyszłym roku doprowadzi.  O poduszce nie słyszałam. Też dobre.  
kobalt_x, 30 września 2022, 22:48 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »