Tinder i randkowanie

Bohater czy lowelas? Bezpłatne noclegi w Europie dzięki… aplikacji randkowej?

Będzie kontrowersyjnie. Zapomnijcie o hotelach, hostelach, Airbnb i Couchsurfingu. Jest ktoś, kto zdobywa nowe miejsca do spania dzięki... Tinderowi. Na jego liście jest także Polska.

Poznajcie Anthony’ego Bottę. Pochodzący z Belgii 25-latek jest podróżnikiem. Nic wielkiego, powiecie – wszyscy lubimy podróżować. Sęk w tym, że ów Belg znalazł sposób na… bezpłatne zakwaterowanie podczas swoich podróży. I publicznie się tym sposobem dzieli, budząc kontrowersje. Jaki jest przepis na tanie podróżowanie?

Odpowiedzią jest… Tinder. To jeden z najpopularniejszych na świecie serwisów randkowych, banalnie prosty w obsłudze. W dużym skrócie: aplikacja proponuje nam potencjalnych kandydatów na randkę-spotkanie, biorąc pod uwagę m.in. wiek i odległość geograficzną, która dzieli daną osobę od nas.

Instrukcja obsługi Tinder-surfera

Klik, widzimy na swoim telefonie zdjęcie i imię kandydata. Podoba nam się? Naciskamy ikonkę serduszka albo przeciągamy palcem w prawą stronę. Nie pasuje nam wygląd i informacje o danej osobie? Klikamy krzyżyk bądź przesuwamy palcem w lewo. I to tyle – osoby, których profil polubiliśmy nie zobaczą naszego zainteresowania, dopóki… sami nas nie polubią. W takim przypadków pojawia się specjalny komunikat, który jest sygnałem do rozpoczęcia prawdziwego „randkowania”.

Gdzie w tym sposób na bezpłatne podróżowanie i zakwaterowanie? I tu wracamy do wspomnianego Anthony’ego Botty. Jak sam mówi, używa namiętnie Tindera do wyszukiwania ciekawych kobiet, gotowych na randkę i… przenocowanie go w swoim mieszkaniu. Swoje plany wyjazdowe układa właśnie przy użyciu Tindera, jego szlakiem podróży są kolejne miasta, w których nocuje u kobiet poznanych poprzez aplikację. Sam siebie nazywa „Tinder surferem”.

Tinder

Fot. Tinder / zebotta

Bez skrupułów

Do tej pory ten tryb podróżowania zaprowadził go do ośmiu krajów i 20 miast. Anthony zwiedził m.in. Rzym, Ibizę i Kolonię. Na liście jego „tinderowych podróży” jest również Polska – gościł u kobiet m.in. we Wrocławiu i Krakowie. Ilu nowopoznanych znajomych z aplikacji randkowej do tej pory udało mu się odwiedzić? Belg wspomina o 21 zdobyczach.

Nie dość tego, nie uważa swojego sposobu na podróże za nic złego, jest z nich dumny. W mediach społecznościowych dzieli się zdjęciami z odwiedzonych miejsc i imprez. W swoich postach pisze m.in.

– Podróże po Europie przy użyciu tylko Tindera to jest coś, co nie zostało zrobione wcześniej. Nie hostel. Nie Airbnb. Tylko Tinder!

Bywa przy tym bezpośredni i bardzo szczery w swoich opiniach, posuwając się do radykalnego oceniania poznanych osób. Próbka jego możliwości:

Tinder

Fot. Tinder / zebotta

Nowoczesna forma bycia lowelasem?

Nie wszyscy podzielają zachwyt takim sposobem zdobywania darmowego noclegu. Niektórzy z komentujących jego profil są szczerzy w swojej opinii:

– Oceniasz mieszkania i wygląd innych kobiet, które otwierają swoje domy dla ciebie, ty przypadkowy, przegrany, obcy facecie z internetu, który nie może albo nie chce sobie pozwolić na wydanie 20 dolarów na piep****ny nocleg.

Ale są i tacy, którzy bezkrytycznie podziwiają taki styl zwiedzania, poznawania nowych osób i „oszczędzania” w podróży.

– Jesteś moim bohaterem – piszą na jego profilu.

Belgijski podróżnik zapowiada, że chce odwiedzić Nową Zelandię – również jako podstawę do bezpłatnego zakwaterowania wykorzystując znajomości z Tindera.

Tinder

Fot. Tinder / zebotta

Do czego można się posunąć, aby realizować pasję podróżowania?

Czytając o sposobie podróżowania „pomysłowego” Belga mimowolnie przypomina mi się historia Oliwii Misiak, którą prezentowaliśmy na naszych łamach kilka miesięcy temu. Pamiętacie artykuł o dziewczynie, która bez ogródek przyznaje, że jest… sponsoretką?

Ale nie taką zwykłą (o ile możemy mówić o „zwykłych” kobietach, które dobrowolnie stają się utrzymankami mężczyzn). Otóż nie, bohaterka artykułu wprost przyznawała, że robi to po to, aby… zwiedzać świat.

Pod wspomnianym artykułem rozpętała się burza w komentarzach. Pisaliście m.in.

– […] Pozwólmy żyć każdemu tak jak się mu podoba, nie wszyscy muszą wyznawać takie same zasady moralne. Może jej to jak najbardziej pasuje i dobrze się przy tym bawi? Czy ta dziewczyna kogoś krzywdzi? Jedyną osobą, która będzie ponosić konsekwencje jej zachowania jest ona sama […]

– […] Ciekawe, czy komentarze byłyby takie same, gdyby to facet był w roli tej dziewczyny. Szczerze wątpię, a pewnie znaleźliby się tacy, co by pozazdrościli […]

Czy według was sposób na bezpłatne zakwaterowanie podczas podróży, polegający na wykorzystaniu do tego Tindera i poznanych kobiet – którego używa Anthony Botta – jest OK?

Sprawdź inne superokazje 🔥
✨ Wyspa szerokich plaż i wiatru ✨ Pięć dni na Fuerteventurze za 1364 PLN 😍🌊
Furteventura z Katowic 1364 PLN

Ucieczka od zimna na Kanary w najlepszym wydaniu

Rajskie krajobrazy i hotel z pełnym wyżywieniem 🏝️😋 Tydzień na Malediwach W SEZONIE za 3952 PLN 😱✨
Malediwy z Krakowa 3956 PLN

W środku sezonu do raju na ziemi! Loty i hotel z pełnym wyżywieniem

Wakacje na Krecie w stylu all inclusive 🌊☀️ 4* Solimar Ruby za 2899 PLN
Grecja z Gdańska 2899 PLN

Wakacje na Krecie w stylu all inclusive: 4* Solimar Ruby

Bilety na słoneczną Maltę od 217 PLN ✈️🇲🇹 Loty z 5 polskich miast 🏙️
Malta z Polski 217 PLN

Mała wyspa z wieloma atrakcjami!

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Bohater
Don_Bartoss, 6 lutego 2018, 9:06 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Szczerze? Jak zacząłem czytać to stwierdziłem że niech robi co chce, skoro chce pooglądać świat a inne dziewczyny same chcą go przenocować to niech tak robi - nie ma w tym chyba nic złego. Ale ten screen z rozmową z tą dziewczyną gdzie napisał do niej tylko po to żeby zrobić ją w balona i skrytykować i jeszcze pochwalił się tym na instagramie to przegięcie. Jak dla mnie to zwykły cham ;) No ale dziewczyny widzą co biorą przynajmniej
fafaldo, 6 lutego 2018, 9:24 | odpowiedz
Avatar użytkownika
STOP making stupid people famous.
BadPlus, 6 lutego 2018, 10:50 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Don_Bartoss Bohater
Niewątpliwie. Także bowiem życiowe przegrywy, piwniczaki i wszelkiej maści stuleje potrzebują mieć swego bohatera.
BadPlus, 6 lutego 2018, 11:13 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Zgadzam się z fafaldo. Ten Pan przesadza nie dlatego, że korzysta z takiej formy noclegu (cóż, użytkowniczki Tindera chyba wiedzą, jakich typów można tam spotkać). Natomiast takie ich obrażanie, to tego publicznie, to po prostu chamstwo i nie wiem jak komuś to może imponować. Swoją drogą, nie spodziewałam się zobaczyć mojego komentarza odnośnie Oliwii w artykule. Natomiast to chyba nieco inne przypadki :)
megirumi, 6 lutego 2018, 11:33 | odpowiedz
Avatar użytkownika
BadPlus
Don_Bartoss Bohater
Niewątpliwie. Także bowiem życiowe przegrywy, piwniczaki i wszelkiej maści stuleje potrzebują mieć swego bohatera.
Dobre, rozbawiłeś mnie :)
Don_Bartoss, 6 lutego 2018, 11:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
To jest żenujące.Za chwile pojawi się cwaniaczek który okrada ludzi bo chce podróżować i tez się tym chwali i oczywiście nic złego w tym nie widzi .
Tomasz82, 6 lutego 2018, 11:55 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Mówcie co chcecie, ale ta Ewelina jest całkiem całkiem ;) Ciekawe czy za każdy nocleg musi coś z siebie dawać. If you know what I mean ( ͡° ͜ʖ ͡°)
jakubiakuellen, 6 lutego 2018, 12:21 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Człowiek sukcesu. Przecież on niczym nie różni się od prawdziwych podróżników korzystających z gościnności innych, którzy za darmo ich przenocują, podwiozą, nakarmią, oprowadzą, a potem ci podróżnicy chwalą się na swoich blogach zaradnością i tym, ile udało im się zaoszczędzić na noclegach, jedzeniu, czy oprowadzaniu, Następnie wydają książki typu "Jak podróżować za darmo", prowadzą spotkania o tanim i darmowym podróżowaniu (na których zarabiają), udzielają wywiadów w mediach. Dzięki temu zdobywają fanów i lajki, a później zgłaszają się sponsorzy i nie muszą już korzystać z tej gościnności, bo podróżują na koszt organizacji turystycznych, robiąc karierę. Ten człowiek pokazuje społeczeństwu, jak należy żyć, kształtuje postawy społeczne, jest wzorem do naśladowania.
sieczu, 6 lutego 2018, 15:34 | odpowiedz
Avatar użytkownika
To nie jest zrobienie w balona i krytykowanie tylko chłopak ją podrywa, a kawałek rozmowy wycięty z kontekstu. Potem pewnie napisał "just joking, should have been 13/10 bleble" i nocleg zapewniony ;)
delts, 6 lutego 2018, 18:29 | odpowiedz
Avatar użytkownika
BadPlus
Don_Bartoss Bohater
Niewątpliwie. Także bowiem życiowe przegrywy, piwniczaki i wszelkiej maści stuleje potrzebują mieć swego bohatera.
A czym on sie rózni od 2 jegomości (Francuz, Niemiec), o których jest program na C+ Discovery (W 80 dni dookoła świata bez grosza)?
mathew77, 6 lutego 2018, 23:32 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Trzeba przyznać, że prezencję ma to z niej korzysta.
Marek Marszolik, 8 lutego 2018, 18:07 | odpowiedz