Podróże inaczej: Miejsca, które odwiedzisz w grach wideo
Dzięki rozwojowi techniki i kreatywności twórców gier coraz częściej możemy dotrzeć w miejsca, które są dla nas niedostępne, zagrażają życiu lub z powodu upływu lat przestały istnieć. Co prawda musimy jeszcze poczekać na możliwość fotorealistycznego zwiedzania odtworzonych lokacji za pomocą gogli wirtualnej rzeczywistości (takich jak oculus rift), ale już teraz możemy poczuć klimat włoskich miast z czasów renesansu lub znaleźć się na Dzikim Zachodzie. Zapraszamy do gry!
Choć gra tego typu może zaskoczyć obecnością w tym zestawieniu naprawdę zasługuje ona na miejsce obok tytułów AAA (w świecie filmu to np. „Władca Pierścieni”) największych wydawców i ambitnych gier indie. Stworzona przez niemieckiego producenta, który zasłyną m.in. wydaniem w 2011 roku Symulatora Zamiatarki Ulic, gra imponuje dbałością o szczegóły. Kabina maszynisty została dokładnie odwzorowana, a za pomocą obracanej kamery gracz może obejrzeć każdy jej zakamarek. Ponadto możliwe jest przejście się wzdłuż składu metra oraz po ponad 30 odtworzonych stacjach Circle Line. Warto zaznaczyć, że wg twórców, London Undergound jest pierwszym tytułem, w którym jest to możliwe. Dodatkowo postarano się o możliwie najbardziej zbliżone do rzeczywistości zachowania pasażerów czy osób prowadzących inne składy. Dopełnieniem symulacji są takie smaczki jak komunikaty nagrane przez prawdziwego spikera londyńskiego metra czy realistyczne odwzorowanie zabudowań wzdłuż trasy, tam gdzie przebiega ona na powierzchni.
Oczywistym jest, że gra tego typu nie każdemu przypadnie do gustu. Powinna ona jednak trafić w zainteresowania fanów kolei i komunikacji miejskiej.
Fot. JohnSeb, Flickr
