25.02.2017
Podróż po Tajlandii. Najlepsze atrakcje Bangkoku i okolic
Tajlandia to coraz popularniejszy kierunek podróży wybierany przez Polaków. Oczywiście warto odwiedzić Bangkok, który jest sercem tego pięknego kraju. Istnieją jednak również miejsca w okolicach stolicy, zasługujące na odwiedzenie. Sprawdź najlepsze atrakcje Bangkoku i okolic!
PoprzednieObraz 1 z 10Następne
Ko Ratanakosin i Wat Phra Kaew (Bangkok)
Wielki Pałac Królewski i Świątynia Szmaragdowego Buddy to słynny kompleks budowli, który jeszcze do niedawna służył jako oficjalna rezydencja króla Tajlandii. Do tej pory w komnatach Wielkiego Pałacu Królewskiego odbywają się ważne uroczystości państwowe. Mur o długości 1900 metrów otacza 218 400 metrów kwadratowych, na których znajduje się Wat Phra Kaew i Wielki Pałac Królewski. Wat Phra Kaew to najważniejsza świątynia buddyjska w Tajlandii. Wewnątrz znajduje się wiele przedstawień Buddy, między innymi XV-wieczna figura zwana Szmaragdowym Buddą, tak naprawdę wyciosana z jadeitu. Posadzki w świątyni pokryte są płytkami srebra. Przed wejściem do Wat Phra Kaew trzeba zdjąć buty oraz należy pamiętać o odpowiednim stroju - zakryć ramiona, dekolt oraz nogi.
Fot. Travel mania, Shutterstock
Wielki Pałac Królewski i Świątynia Szmaragdowego Buddy to słynny kompleks budowli, który jeszcze do niedawna służył jako oficjalna rezydencja króla Tajlandii. Do tej pory w komnatach Wielkiego Pałacu Królewskiego odbywają się ważne uroczystości państwowe. Mur o długości 1900 metrów otacza 218 400 metrów kwadratowych, na których znajduje się Wat Phra Kaew i Wielki Pałac Królewski. Wat Phra Kaew to najważniejsza świątynia buddyjska w Tajlandii. Wewnątrz znajduje się wiele przedstawień Buddy, między innymi XV-wieczna figura zwana Szmaragdowym Buddą, tak naprawdę wyciosana z jadeitu. Posadzki w świątyni pokryte są płytkami srebra. Przed wejściem do Wat Phra Kaew trzeba zdjąć buty oraz należy pamiętać o odpowiednim stroju - zakryć ramiona, dekolt oraz nogi.
Fot. Travel mania, Shutterstock
PoprzednieObraz 1 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Sergiusz Autor artykułu
© obrazka głównego: TONG4130, Shutterstock
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Wszystkie te Waty wyglądają tak samo :)
Pattaya - nie polecam!!! Ale polecam bo brakuje tutaj park erewan. :)
Polecam też spedzić jedną noc w hotelu na rzece Kwai.
Pattaya ? Haha, nie warto, no chyba, ze na seksturystyke to jak najbardziej ^^
Chatuchak jest strasznie meczocy. Polecam The Platinium- miejsce klimatyzowane i taniej niz na chatuchak, bo wlasnie tam sie tamtejsi sprzedawcy zaopatruja. Bylem tez na vintage market Talad Rod Fai w zeszlym roku. W ogole nie bylo tam obcokrajowcow I duzo fajnej muzyki na zywo bylo ;)
nie ma na liscie Bang Kra Chao. A zdecydowanie powinno byc, to moje ulubione miejsce w Bangkoku. Ale moze to i lepiej, nadal jest tam malo turystow zza granicy poki co
Pattaya - kurort pełny pijanych Rosjan. W centrum roi się od prostytutek i burdeli. Ceny w restauracjach x2, plaża jak plaża - szału ni ma.
Ha ha!Za 2 tygodnie lecę do BKK normalnie dzięki Sergiusz
Chatuchak to porażka. A brakuje na liscie pływających targów (jest ich kilka w okolicy).
sorry ale chyba pomyliłeś Rosjan z pijanymi Anglikami, Holendrami i Szwedami (ostatnio można do tego dorzucić dużo hindusów i turków ale oni nie piją). Większość Rosjan przyjeżdża z rodzinami i okupują głównie Jomtien (jak zwykle wychodzi polska rusofobia i głupie stereotypy). Same Jomtien jest zdecydowanie tańsze niż same centrum Pattayi. Tam właśnie spotkasz pijanych turystów z zachodniej europy, którzy przyjeżdżają na seks turystykę. Bary są przez nich oblegane a na potwierdzenie tego można sobie zobaczyć pełno filmików na Liveleak jak właśnie ci "cywilizowani" europejczycy się zachowują. Co do samej Pattayi to miasto ma swoje plusy i minusy ale są miejsca, które warto odwiedzić. Jest kilka atrakcji w samym mieście ale i poza nim. Polecam poruszanie się skuterem dzięki czemu możemy dużo zwiedzić (tylko uważać na policję - warto wyrobić sobie prawko międzynarodowe - oszczędzimy sobie wiele kłopotów). Warto odwiedzić Nong Nooch Garden gdzie spokojnie można spędzić cały dzień. Atrakcji jest mnóstwo i jest ogromny! Cartoon Network Waterpark- zwłaszcza dla rodzin z dziećmi. Do tego warto odwiedzić kilka świątyń dookoła jeziora Ban Amphoe (zwłąszcza Viharn Sien) blisko Pattayi które nie są tak oblegane a warte zobaczenia - wycieczka na jeden dzień. Jak na plażę w mieście to lepiej na Jomtien lub na spokojniejszą, która jest mało odwiedzana w dzielnicy Phra Tamnak (trudniej się dostać). Ta w centrum przy Beach Road to śmietnik - idealnie pasująca do anglików. Jednak lepiej się wybrać na Ko Lan a zwłaszcza Tien Beach, która jest naprawdę śliczna i nie jest tak zatłoczona jak inne. Wyprawa promem to max 40 min. Można też pojechać wzdłuż wybrzeża gdzie jest kilka fajnych plaż a zwłaszcza Sai Kaew Beach. Trzeba tylko ruszyć d... a nie siedzieć w mieście i marudzić. Co do atrakcji w mieście to można pojechać do safari open zoo, underwater world, mini siam, Alcazar show, floating market Pattaya i wiele innych. Do tego każdy rynek jest wielką atrakcją (jak w całej Tajlandii :-) ) no i jedzenie....najlepsze na świecie. Co do cen - jeżeli się wie gdzie iść to można zjeść lub kupić rzeczy zdecydowanie taniej. Przykład - porcja dużych, gotowanych krewetek przy Beach Road - 300 Thb a na nocnym markecie w Jomtien - 120 Thb. Takie potrafią być różnice. Pattaya wbrew pozorom jest dość fajna jako jedno z miejsc do wypoczynku. Jak zresztą cała Tajandia - jeden wyjazd nie wystarczy tyle jest do zobaczenia :-).
