Gigantyczny podatek za wwiezienie telefonu do Egiptu? To ściema, a nie realny problem
Costa Brava od 2739 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Marsa Alam od 2565 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Teneryfa od 2749 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Egipt faktycznie wprowadził podatek od drugiego (i kolejnych) telefonów, ale…
Wszystko zaczęło się wraz z nadejściem nowego roku. Egipt zabrał się bowiem za regulację rynku elektroniki w kraju, który opierał się przede wszystkim na nielegalnym imporcie. Szacuje się nawet, że aż 80 proc. wszystkich telefonów komórkowych w tym kraju ma wątpliwe źródło pochodzenia. Efekt? Rząd zdecydował się na nałożenie podatku na każdy dodatkowy telefon, jaki ludzie wwożą do kraju. I to nie byle jakiego, bo w wysokości aż 38,5 proc. wartości sprzętu.
Co z turystami, którzy mają więcej niż jeden telefon?
Kwestia ta na tyle zapadła w pamięć turystom, że teraz co i rusz ktoś pyta, jak wwieźć dwa telefony (np. prywatny i służbowy) do Egiptu, a jednocześnie uniknąć płacenia podatku. Tyle, że… nic nie musicie płacić.
Oczywiście zasady dotyczą także turystów i na tym skupiło się większość mediów. Wystarczy jednak odrobinę zagłębić się w przepisy, bo odkryć, że mowa o osobach, które spędzą w Egipcie powyżej 90 dni. Tymczasem większość turystów wybiera przecież najwyżej 7- lub 14-dniowe wczasy w hotelu all inclusive.
– Cudzoziemcy przybywający do kraju będą zwolnieni z płacenia podatków od telefonów osobistych aktywowanych za pomocą kart SIM innych niż egipskie – przekazał rząd już w styczniu.
A to oznacza, że jeśli przywozicie telefony z Polski i zamierzacie po prostu używać ich na wakacjach, to nie musicie niczym się martwić. Wyłączone z obostrzeń są także telefony działające w roamingu międzynarodowym.
Warto też zaznaczyć, że nowe prawo nie wyklucza korzystania z egipskich kart SIM podczas wakacji. Możecie śmiało przełożyć kartę na czas urlopu lub zainstalować dodatkową kartę eSIM.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?