Robaki w luksusowej klasie biznes! Zapłacił za bilet 19 tys. PLN, pogryzły go pluskwy
Takiej wpadki spodziewalibyśmy się być może po liniach pokroju Air India, ale nie po British Airways, które przez lata uchodziły za symbol najwyższej jakości, jeśli chodzi o produkt lotniczy. Ta sytuacja może mieć daleko idące konsekwencje dla reputacji przewoźnika. Jak do niej doszło?
Brytyjskie media opisują perypetie Mike’a Gregory’ego, który 30 grudnia podróżował klasą biznes z Londynu do Kapsztadu w RPA. Gregory jest posiadaczem BA Gold Card i jak tłumaczy, regularnie lata na tej trasie, wydając nawet 30 tys. GBP rocznie na bilety. Tym razem za lot do RPA w klasie biznes zapłacił 4 tys. GBP, czyli 18,7 tys. PLN.
Mężczyzna w rozmowie z „Daily Mail” tłumaczy, że samolot wyleciał z Londynu wieczorem, a on po chwili zasnął. Gdy się obudził, zauważył kropelki krwi na swojej poduszce.
– Do tego bardzo swędziały mnie ręce i okolice klatki piersiowej. Zdałem sobie sprawę, że zostałem pogryziony – mówi.
Od razu po wylądowaniu odwiedził lekarza, który potwierdził, że to pluskwy i, że został on przez nie ugryziony ok. 150 razy.

Fot. Ankos Nagy / Shutterstock
Historia ma swój dalszy ciąg, ponieważ mężczyzna zgłosił sprawę do przewoźnika. I jak przyznaje – dopiero po kilku telefonach poinformowano go o tym, że samolot został spryskany specjalnymi substancjami przeciw insektom. Stało się to jednak dopiero kilka dni po tym, jak został pogryziony.
– To nie do zaakceptowania. Ta sytuacja oznacza, że prawdopodobnie inni pasażerowie także zostali pogryzieni – mówi.
Przewoźnik tłumaczy, że wykonuje 280 tys. lotów na 280 trasach rocznie, a przypadki występowania robaków na pokładach samolotów British Airways są niezwykle rzadkie.
Samolot nie wystartował z powodu robaków
Ale okazuje się, że problem robaków w samolocie jest znacznie bardziej poważny. Do zdarzenia doszło w weekend tuż przed wylotem samolotu z lotniska Heathrow do Ghany. Pluskwy zauważyła obsługa pokładowa, tuż przed startem samolotu. W „Daily Mail” czytamy, że robaki pełzały po fotelach i były widoczne gołym okiem.
Sytuacja skończyła się tak, że maszyna British Airways została odrobaczona, a przewoźnikowi udało się znaleźć zastępczy samolot, który wystartował po kilku godzinach oczekiwania.

Fot. Pinkjellybeans / Shutterstock
W październiku problemy z pluskwami zgłosiła z kolei rodzina z Kanady, podróżująca z Vancouver do Londynu. Rodzina zaalarmowała obsługę, gdy zaobserwowała, że robaki znajdują się na fotelu przed nią i wychodzą spod monitora obsługującego system rozrywki pokładowej.
– Poinformowano nas, że na pokładzie jest komplet pasażerów i nie da się nic zrobić – relacjonowała matka, która została pogryziona razem z córką.
Takich problemów jest więcej
Takich wpadek British Airways zalicza ostatnio coraz więcej. W sierpniu jeden z pasażerów (co ciekawe, także na trasie z Londynu do Kapsztadu) odkrył, że fotel, na którym miał zasiąść w klasie ekonomicznej, był… mokry. Szybko okazało się, że został on obsikany.
– Wezwałem stewardessę, która zgodziła się ze mną, że na fotelu znajduje się mocz. Kobieta poszła do toalety, z której przyniosła mi kilka ręczników i podała mi je. Oczekiwała, że sam posprzątam to siedzenie – relacjonuje mężczyzna.
Ostatecznie pasażer sam wyłożył swój fotel folią i położył na wilgotne miejsce koc, ale… nie doczekał się przeprosin ze strony przewoźnika, który zaoferował mu jedynie voucher na lot o wartości 450 GBP.
W świetle ostatnich wydarzeń nie może dziwić, że British Airways jest coraz gorzej oceniane przez pasażerów. W najnowszej edycji prestiżowego rankingu Skytrax brytyjska linia lotnicza straciła jedną gwiazdkę i obecnie jest już oceniana tylko na trzy gwiazdki (na pięć możliwych).