PKP Intercity poszły na skargę w sprawie konkurencji. Zablokują nową trasę?
Jeszcze niedawno wydawało się, że rynek kolejowy w Polsce nie ma szans na przełamanie monopolu. Ostatnie miesiące otworzyły jednak zupełnie nowy rozdział – na tory weszli prywatni przewoźnicy, tacy jak Leo Express czy RegioJet, a pasażerowie dostali zapowiedź większego wyboru i niższych cen. Walka o najbardziej atrakcyjne trasy dopiero się zaczyna – i momentami przypomina jedno wielki kopanie pod sobą dołków i… „skarżenie do Pani”.
Costa Blanca od 2959 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Chalkidiki od 1689 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Hammamet od 2499 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Lublin)
PKP Intercity chce tej samej trasy i badania równowagi ekonomicznej
Nowa odsłona batalii pomiędzy PKP Intercity, a prywatnymi przewoźnikami rozegra się na trasie do… Frankfurtu nad Menem. Chodzi o uruchomienie trasy z Przemyśla, którą już niedługo ma oferować Leo Express. Wniosek w tej sprawie jest już w UTK.
Jak informuje Rynek Kolejowy, PKP Intercity wystąpiło o tzw. badanie równowagi ekonomicznej – pierwszy raz od kwietnia 2024 roku. Procedura ta nie oznacza automatycznej blokady konkurencji, ale ma na celu sprawdzenie, czy nowe komercyjne połączenie nie zagrozi finansowej stabilności przewozów realizowanych w ramach umów publicznych. W praktyce chodzi o to, by prywatny przewoźnik nie „wyjadł” najbardziej dochodowych tras, które pośrednio utrzymują cały system połączeń dotowanych przez państwo.
– Naszą rolą jako przewoźnika realizującego umowy PSC jest dbanie o interes publiczny i całego systemu kolejowego. Prezes UTK wydaje decyzje w tym zakresie niezależnie i jest uprawnionym do tego organem regulacyjnym rynku kolejowego – Michał Wrzosek, rzecznik prasowy przewoźnika, w rozmowie z portalem Rynek Kolejowy.
Leo Express chce wystartować już w czerwcu, z biletami od 48 zł
Czeski Leo Express kilka miesięcy temu ogłosił plany uruchomienia długiego, bezpośredniego połączenia z Polski do Frankfurtu. Trasa ma liczyć ponad 1300 km i połączyć m.in. Rzeszów, Kraków i Katowice z Niemcami – bez konieczności przesiadek.
Start połączenia planowany jest na 25 czerwca, a przewoźnik celuje zarówno w pasażerów turystycznych, jak i biznesowych. Godziny przejazdów mają być dostosowane do lotów z lotniska we Frankfurcie, dzięki czemu przewoźnik chce też przyciągnąć pasażerów latających od naszych sąsiadów.
Ceny biletów startują już od 48 złotych.
Wojna między przewoźnikami trwa, a pasażerowie korzystają
Cała sytuacja pokazuje, że liberalizacja rynku kolejowego w Polsce wchodzi w nową fazę. Z jednej strony przewoźnicy podkreślają, że konkurencja powinna poprawiać ofertę i jakość usług. Z drugiej – coraz wyraźniej widać, że walka o pasażera będzie toczyć się także na poziomie regulacyjnym.
Jeśli UTK uzna, że nowe połączenie Leo Express może zaburzyć równowagę ekonomiczną systemu, jego uruchomienie może zostać ograniczone lub obwarowane dodatkowymi warunkami. Jeśli nie – pasażerowie mogą zyskać zupełnie nową opcję podróży do Niemiec, szczególnie na lotnisko we Frankfurcie.
Jedno jest pewne: kolejowa rywalizacja w Polsce dopiero się rozkręca.
👉 Badanie ma sprawdzić, czy nowe połączenie nie osłabi finansowo przewozów realizowanych w ramach umów publicznych (PSC); decyzja UTK może oznaczać ograniczenia lub dodatkowe warunki dla konkurenta.
👉 Leo Express planuje uruchomić bezpośredni pociąg 25 czerwca na trasie ponad 1300 km, m.in. przez Rzeszów, Kraków i Katowice, z dojazdem do Frankfurtu bez przesiadek.
👉 Leo Express zapowiada bilety od 48 zł i rozkład dopasowany do lotów z lotniska we Frankfurcie, celując w pasażerów turystycznych, biznesowych i przesiadkowych.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?