Pasażerka Ryanaira musiała dopłacić 250 zł za większy bagaż podręczny, bo zabrała ze sobą… butelkę z wodą

Pracownicy irlandzkiej linii uznali, że duża butelka z wodą o pojemności 750 ml stanowi naruszenie polityki bagażowej Ryanaira i nakazali schowanie jej do plecaka. Gdy pasażerka tak zrobiła, okazało się, że jej mały bagaż podręczny przekracza maksymalne dopuszczone wymiary. Kobieta musiała więc zapłacić za duży bagaż podręczny, by w ogóle polecieć swoim lotem.

Jak pisaliśmy na naszych łamach, tanie linie lotnicze w ostatnim czasie wzmogły kontrole wymiarów bagażu podręcznego wśród swoich pasażerów. Robią tak, bo to dla nich dodatkowe źródło dochodu, a dodatkowo pasażerowie przestali przestrzegać restrykcyjnych limitów. Oczywiście, drobiazgowe kontrole nie są za każdym razem identyczne, ale czasem dochodzi do naprawdę kuriozalnych sytuacji. Tak było 4 lutego podczas lotu Ryanaira z Dublina na lotnisko Londyn Stansted.

Jak czytamy w „Daily Mirror” i innych brytyjskich mediach, jedna z pasażerek została zatrzymana tuż przed rozpoczęciem boardingu z powodu butelki wielorazowego użytku z wodą, którą miała obwiązaną w pasie. Zdaniem pracowników irlandzkiej linii, było to złamanie polityki bagażowej przewoźnika. Kobietę poproszono więc o włożenie butelki (sporej, bo o pojemności 750 ml) do jej plecaka. Podróżna próbowała się od tego wymigać, tłumacząc, że lecąc do Dublina kilka dni wcześniej nikt tego od niej nie wymagał. Pracownicy linii pozostali jednak nieugięci, więc kobieta zaczęła się mocować ze swoim plecakiem i po krótkiej chwili udało jej się włożyć butelkę do środka. Wtedy usłyszała jednak, że jej bagaż właśnie przekroczył dozwolone wymiary. Kobieta stanęła więc przed wyborem: dopłaca za dodatkowy bagaż podręczny, wyrzuca butelkę lub nie leci. Ostatecznie zdecydowała się na pierwszy scenariusz i dopłaciła 60 euro (ok. 250 zł), czyli… dwa razy więcej niż zapłaciła za butelkę wielorazowego użytku.

Co na to przewoźnik? W komentarzu wysłanym do „Daily Mirror” czytamy, że pasażerka leciała z biletem w taryfie basic, co oznacza, że mogła mieć ze sobą tylko mały bagaż podręczny.

„Pasażerka chciała lecieć na pokład z dodatkową sztuką bagażu podręcznego, która nie zmieściła się w jej dopuszczalnym bagażu, w związku z czym została prawidłowo poproszona o uiszczenie opłaty w wysokości 60 euro za bagaż podręczny nadawany przy bramce” – czytamy w komunikacie Ryanaira.

Przypomnijmy, że standardowy wymiar małego bagażu podręcznego to mały plecak o wymiarach 40x20x25 cm. Co sądzicie o takim aptekarskim podejściu Ryanaira?

Sprawdź inne superokazje 🔥
Egipt all inclusive w 5* hotelu z aquaparkiem 🏝️ 🌊 💦 Tydzień za 2349 PLN
Egipt z Berlina 2349 PLN

Egipt all inclusive z aquaparkiem

🚨 HIT 🚨 Maroko, Kanary i Hiszpania w jednej podróży za 320 PLN 😍☀️
Maroko, Kanary i Hiszpania z Wrocławia 320 PLN

Świetne kierunki i jeszcze lepsza cena

All inclusive na egzotycznej wyspie Sal 🌴☀️ 4* hotel przy plaży za 3999 PLN 🏄‍♂️🌊
Wyspy Zielonego Przylądka z Warszawy 3999 PLN

All inclusive bezpośrednio przy piaszczystej plaży

🌴 All inclusive w Tunezji 😎 Tydzień w 4* hotelu z aquaparkiem za 1502 PLN
Tunezja z 2 miast 1502 PLN

All inclusive w Tunezji z aquaparkiem

City break w słonecznym Alicante ☀️🏖️ Loty i hotel w centrum miasta za 869 PLN 😎
Hiszpania z Gdańska 869 PLN

Odwiedź jedno z najpopularniejszych miejsc na Costa Blanca

All inclusive na Cyprze 🏝️🍹 Majowy wypoczynek w Protaras za 2684 PLN
Cypr z Warszawy 2684 PLN

All inclusive na Cyprze

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

To ta sama linia co straszy że jak im opłaty o 5 euro podniosą to zbankrutuje i zamknie wszystkie połącznia...
jp1, 15 lutego 2025, 18:03 | odpowiedz