Pasażer rozmyślił się w trakcie lotu. Wizz Air za darmo zabrał go z powrotem do domu
Zrezygnował z lotu, po czym wrócił pokład
Pierwszy akt tej nietypowej historii rozegrał się jeszcze na lotnisku w Budapeszcie. Wątpliwości u pasażera pojawiły się bowiem już w czasie boardingu. Mężczyzna zszedł na płytę lotniska, ale zamiast wejść do samolotu, zatrzymał się przy schodach i zaczął myśleć, czy w ogóle chce lecieć na Kretę.
Do pasażera podszedł pracownik obsługi naziemnej, który próbował przekonać do kontynuowania podróży – jednak bezskutecznie. Mężczyzna zdecydował o rezygnacji z lotu, po czym został odprowadzony z powrotem do terminala, a jego nazwisko usunięto z listy pasażerów.
Nie minęło jednak wiele czasu, gdy pasażer… ponownie zmienił zdanie. Po kilku minutach od powrotu do terminala zawrócił więc i pobiegł z powrotem do bramki. Problem polegał na tym, że formalnie nie był już pasażerem tego rejsu. Po uzyskaniu zgody kapitana został jednak odprowadzony z powrotem do samolotu.
Marsa Alam od 2529 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Majorka od 2979 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Fuerteventura od 2960 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Poleciał na Kretę. W samolocie uznał, że chce wracać
W trakcie lotu pasażer po raz trzeci zmienił jednak zdanie. Jak później tłumaczył, „przypomniał sobie o celu swojej podróży, który w międzyczasie stracił dla niego sens”. Podszedł więc do jednego ze stewardów i zapytał, czy po wylądowaniu może zostać w samolocie i od razu wrócić nim do Budapesztu.
Problem polegał na tym, że mężczyzna nie miał biletu powrotnego – ani na ten, ani jakikolwiek inny lot z Heraklionu do Budapesztu.
– Zwykle kupuję bilet tylko w jedną stronę, a powrót rezerwuje dopiero wtedy, gdy chce wracać do domu – tłumaczy pasażer.
Załoga obiecała jednak sprawdzić, czy uda się znaleźć rozwiązanie. Konieczne były konsultacje z przewoźnikiem, kapitanem oraz obsługą naziemną w Heraklionie.
Wizz Air zabrał go do domu za darmo
Po wylądowaniu – gdy pozostali pasażerowie opuszczali samolot – mężczyzna został na swoim miejscu i czekał na dalszy rozwój sytuacji. Po około 10 minutach na pokład wszedł pracownik obsługi naziemnej, trzymając w ręku… kartę pokładową na rejs Heraklion–Budapeszt. Pasażer nie musiał wysiadać z samolotu, ponownie przechodzić kontroli bezpieczeństwa ani wydawać choćby forinta na zakup biletu.
Historia została opisana przez samego pasażera w mediach społecznościowych. Rozgłos nadali jej jednak dziennikarze popularnego portalu informacyjnego 444.hu, którzy zweryfikowali przebieg wydarzeń u samego przewoźnika. Redakcja zwróciła się do Wizz Aira z prośbą o komentarz, a ten… potwierdził, że rzeczywiście zorganizował pasażerowi bilet potrzebny do powrotu do domu.
👉 Mężczyzna nie miał biletu powrotnego z Heraklionu do Budapesztu, ale po konsultacjach załogi, kapitana i obsługi naziemnej Wizz Air wydał mu kartę pokładową.
👉 Po lądowaniu pasażer pozostał w samolocie i wrócił tym samym rejsem do Budapesztu, bez ponownej kontroli bezpieczeństwa i bez opłaty za bilet.
👉 Wizz Air potwierdził portalowi 444.hu, że zorganizował pasażerowi bezpłatny bilet powrotny.