Pasażer easyJet zniszczył swoją walizkę, bo nie chciał dopłacać za duży bagaż podręczny!
Temat dopłat za bagaż podręczny to drażliwa kwestia dla wielu pasażerów. Chcemy latać jak najtaniej, a linie lotnicze w ostatnich latach sukcesywnie zmniejszają limit rzeczy, które możemy zabrać ze sobą na pokład. Wielu podróżnych bierze też tę kwestię za punkt honoru – zrobią wszystko, byle nie dopłacać kilkudziesięciu złotych za zabranie ze sobą większej walizki. O takim przypadku pisaliśmy kilka miesięcy temu, gdy jeden z pasażerów dwoił się i troił przy specjalnym mierniku bagażu, ale w końcu mu się udało. Czasem jednak desperacja prowadzi do bardziej nieoczekiwanych efektów. A tak jest w przypadku jednego z podróżnych, którego perypetie biją obecnie rekordy popularności na Tik Toku.
Ayia Napa od 2685 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Wyspa Malta od 2833 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Praga)
Monastir od 2480 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Do sytuacji doszło przed lotem linii easyJet na lotnisku w Edynburgu. Na filmie widzimy, że mężczyzna próbuje zmieścić swój bagaż w mierniku, bo nie chce dopłacać za nadanie bagażu czy za większy bagaż podręczny. Przypomnijmy, że easyJet dopuszcza zabranie na pokład bez dodatkowych opłat jednej sztuki bagażu podręcznego o wymiarach nie większych niż 45x36x20 cm.
Na filmie widzimy, że mężczyzna nie jest w stanie włożyć swojego bagażu, więc… rozpoczyna on proces demontażu walizki. Najpierw wyrywa kółka, a gdy okazuje się, że to nic nie dało, wyrywa też rączkę. Na filmie widzimy, że walizka jest bardzo uszkodzona.
Ostatecznie pasażerowi nie udało się zmieścić swojego bagażu, więc poddaje się i płaci za większy bagaż. Czeka go zresztą większy wydatek, bo najpewniej będzie też musiał sprawić sobie nową walizkę.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?