Od jesieni 2 dni w tygodniu bez żadnych lotów! Duży problem polskiego lotniska po cięciach Ryanaira
Lotnisko w Łodzi bez prezesa. Anna Midera odwołana
W ostatnich dniach o lotnisku w Łodzi jest bardzo głośno. Wszystko z powodu publikacji wyników audytu finansowego spółki, w wyniku którego w środę odwołano prezes Annę Miderę. Pod jej adresem sformułowano szereg zarzutów, które dotyczyły m.in. zbyt licznych delegacji i podróży służbowych oraz nadmiernych kosztów reprezentacyjnych.
Majorka od 2774 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Alanya od 2837 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Kvarner od 2847 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Łódzkie lotnisko ma problemy
Ale lotnisko w Łodzi ma też inne problemy. Jak wyliczył serwis WNP.pl, przez ostatnie 9 lat, gdy Midera kierowała spółką, lotnisko zanotowało ponad 300 mln zł straty netto. Średnio wygląda też kwestia siatki połączeń – w ubiegłym roku lotnisko co prawda pobiło historyczny rekord, obsługując 488,8 tysięcy pasażerów, dobrze rozwinął się m.in. segment czarterów, ale apetyty i zapowiedzi były zdecydowanie bardziej ambitne. Przede wszystkim nie udało się przyciągnąć nowych przewoźników ani przekonać Ryanaira do uruchomienia tu bazy operacyjnej, co przekładałoby się na większą ofertę lotów. Mało tego, irlandzka linia w zimowym rozkładzie zmniejszyła liczbę połączeń z Łodzi, co oznacza, że przez 2 dni w tygodniu nie będą się tu odbywały żadne regularne loty pasażerskie.
Które trasy obciął Ryanair?
Jak pisaliśmy już wcześniej na naszych łamach, do końca października nie polecimy z Łodzi do Brukseli Charleroi, gdzie loty realizowane były dwa razy w tygodniu. Łódzkie lotnisko dostało tu rykoszetem, bo jest to efekt zamknięcia bazy w Charleroi przez Ryanaira. Większym problemem jest zmniejszenie liczby lotów do Londynu Stansted z 6 do 5 w tygodniu. Obecnie Ryanair lata do stolicy Wielkiej Brytanii codziennie z wyjątkiem piątków – zimą pojawią się połączenia w piątki, ale znikną rejsy we wtorki i środy. I to właśnie w te dni – jeśli wierzyć systemowi rezerwacyjnemu przewoźnika – z łódzkiego lotniska nie będą realizowane żadne loty (wynikiem są 2 ostatnie tygodnie grudnia, gdy Ryanair zwiększy na chwilę liczbę rotacji na tej trasie).
Dokąd polecimy zimą z łódzkiego lotniska?
W zimowym rozkładzie lotów z Łodzi będziemy mogli polecieć na następujących trasach:
- Alicante (loty w poniedziałki i czwartki)
- Malaga (czwartki, piątki i niedziele w listopadzie, od grudnia piątki i niedziele)
- Dublin (czwartki i niedziele)
- Mediolan Bergamo (poniedziałki i piątki, dwie rotacje pod koniec grudnia w środy)
- Birmingham (w piątki i niedziele)
- Londyn Stansted (od listopada bez lotów we wtorki i środy).
Czy jest szansa na wzbogacenie siatki połączeń i zmianę tego stanu rzeczy? Jedyną nadzieją wydają się ewentualne zimowe czartery, choć jest już dość późno, by touroperatorzy ewentualnie podejmowali takie decyzje.
👉 W zimowym rozkładzie 2026/2027 z lotniska w Łodzi nie będzie regularnych lotów pasażerskich we wtorki i środy, z wyjątkiem zwiększonej liczby rejsów pod koniec grudnia.
👉 Z Łodzi zimą pozostaną połączenia Ryanaira do Alicante, Malagi, Dublina, Mediolanu Bergamo, Birmingham i Londynu Stansted.
👉 Lotnisko obsłużyło w 2025 roku rekordowe 488,8 tys. pasażerów, ale w ciągu 9 lat zanotowało ponad 300 mln zł straty netto.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?