Narty tylko dla wybranych. Nasi sąsiedzi ogłosili restrykcje
W wielu krajach Europy sezon narciarski albo już się rozpoczyna albo rozpocznie lada moment. Poszczególne rządy ogłaszają więc tegoroczne obostrzenia związane z pandemią koronawirusa w poszczególnych krajach. Tak stało się również w Czechach, które nie mają dobrych wiadomości dla tych, którzy zdecydowali się nie szczepić na koronawirusa, a jednocześnie planowali w tym roku skorzystać z tamtejszych stoków.
Majorka od 2729 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Kreta Zachodnia od 2806 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Fuerteventura od 2860 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Czechy idą jednak o krok dalej i do korzystania z ośrodków narciarskich konieczne będzie posiadanie jednego z trzech dokumentów – zaświadczenia o przechorowaniu koronawirusa w przeszłości, zaświadczenia o szczepieniu na COVID-19 lub negatywnego wyniku testu. Wiadomo też, że we wszelkich kolejkach linowych, które mają kabiny, wagoniki czy gondole trzeba będzie zakrywać usta i nos.
Certyfikaty sanitarne będą sprawdzane przez pracowników stacji narciarskich. Od razu zapowiedziano jednak, że jeśli liczba zakażeń będzie drastycznie rosnąć, zasady mogą zostać zaostrzone.
Jeśli liczycie, że w innych krajach nie będzie obostrzeń, to możecie mocno się przeliczyć. Austria już ogłosiła, że do korzystania ze stoków będzie konieczne posiadanie szczepienia, zaświadczenia o ozdrowieniu lub negatywnego wyniku testu. Takie same zasady wprowadzono we Włoszech i na Słowacji. Austria zastrzegła jednak, że w razie pogorszenia sytuacji epidemicznej ograniczy możliwość szusowania tylko do ozdrowieńców i osób w pełni zaszczepionych (negatywny test nie będzie wtedy dopuszczany).
Póki co najlepiej sytuacja wygląda we Francji i Szwajcarii, gdzie do korzystania z samych stoków nie potrzeba żadnych dokumentów. Są jednak one konieczne, jeśli chcemy skorzystać chociażby z barów czy restauracji.