Nowe zasady w ulubionym kraju Polaków. Koniec z molochami, all inclusive i niskim standardem
Malta, która w ostatnich latach stała się jednym z najpopularniejszych kierunków wśród polskich turystów, zaczęła prawdziwą rewolucję w turystyce. Rząd zdecydował się wprowadzić radykalne zmiany, które mają skończyć z hotelami niskiej jakości, wielkimi betonowymi molochami i chaosem wokół wynajmu apartamentów.
Kalabria od 2595 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Alanya od 1958 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa del Sol od 2759 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Koniec ze słabym standardem i wielkimi hotelami dla tysięcy turystów – co właściwie się zmienia?
Jeszcze kilka lat temu Malta stawiała głównie na ilość odwiedzających. Teraz władze otwarcie mówią o nowej strategii: mniej masowej turystyki, więcej jakości i większy nacisk na luksusowe oraz butikowe obiekty. To odpowiedź na coraz większe problemy związane z przepełnieniem wyspy, intensywną zabudową i spadkiem komfortu życia mieszkańców.
Najgłośniejsza zmiana dotyczy hoteli. Maltański rząd zdecydował, że nie będzie już wydawał pozwoleń nowe obiekty jedno- i dwugwiazdkowe, które często były nastawione wyłącznie na masowego turystę i niskie ceny, niewiele oferując w zamian. Rząd uderza też w jeden z najbardziej kontrowersyjnych elementów lokalnej turystyki – wielkie resorty all inclusive. Nowe inwestycje tego typu również nie będą już otrzymywać zezwoleń.
Ale to nie wszystko. Nowe przepisy przewidują również limit maksymalnie 200 pokoi dla nowych hoteli (niezależnie od standardu) oraz w przypadku rozbudowy już istniejących obiektów. Tym samym Malta chce zatrzymać powstawanie ogromnych kompleksów turystycznych, które dominując nad niewielkimi miejscowościami i w pewien sposób „zagrabiają” nadmorskie krajobrazy.
Dodatkowo wycofano się z przepisów, które zostawiały furtkę w lokalnym planie zagospodarowania. Choć jasno określa on maksymalną wysokość nowych budynków, to dla hoteli często robiono wyjątek – dopuszczając nawet dwa piętra więcej niż w pozostałych przypadkach. Zasada od lat doprowadzała mieszkańców do szału i wielokrotnie była powodem protestów. Teraz przeciwnicy w końcu doczekali się zmian.
Rząd chce stawiać na jakość, czyli… przyciągać bogatszych turystów
W oficjalnym komunikacie minister turystyki Ian Borg przyznał wprost, że Malta chce przejść na model „higher-value tourism”, czyli turystyki nastawionej na wyższą jakość i bardziej zamożnych gości. Władze podkreślają, że celem jest poprawa standardu usług i ograniczenie negatywnego wpływu turystyki masowej na lokalne społeczności.
– Nowe przepisy wyeliminują luki w egzekwowaniu prawa i dostosują obowiązujące przepisy do strategicznego przekierowania Malty w stronę bardziej atrakcyjnej oferty turystycznej, przy jednoczesnej ochronie dobrobytu lokalnych społeczności – tłumaczy Borg. – Turystyka jest fundamentem naszej gospodarki. Zabezpieczenie jej przyszłości wymaga odważnych, odpowiedzialnych decyzji i jasnego kierunku przyszłych inwestycji. Właśnie to robimy poprzez te przepisy, które podniosą standardy we wszystkich kategoriach zakwaterowania, zapewniając, że nadal będziemy spełniać, a nawet przekraczać oczekiwania naszych gości – dodał.
Dlatego nowe regulacje promują zupełnie inny typ noclegów niż dotychczas. Po raz pierwszy do prawa wprowadzono oficjalne kategorie „boutique hotel” i „luxury boutique hotel”, które mają zachęcić inwestorów do tworzenia bardziej kameralnych i luksusowych obiektów. Malta mocno stawia także na historyczne budynki. Powstanie specjalna kategoria „Heritage Hotels” dla hoteli działających w zabytkowych nieruchomościach, pod warunkiem zachowania ich historycznego charakteru, a także model „diffuso” – hotel rozproszony pomiędzy kilkoma odrestaurowanymi budynkami znajdującymi się w tej samej historycznej części miasta.
Krótkoterminowy wynajem też do poprawki
Duże zmiany czekają też właścicieli mieszkań wynajmowanych turystom przez platformy takie jak Airbnb. Malta – podobnie jak wiele innych krajów – od lat zmaga się z lawinowym wzrostem krótkoterminowego najmu, który podbijał ceny mieszkań i powodował konflikty z mieszkańcami.
Teraz właściciele takich lokali będą musieli umieszczać przy wejściu tabliczki z numerem licencji, nazwiskiem właściciela i numerem telefonu dostępnym przez całą dobę. W przypadku skarg sąsiedzi mają móc szybko skontaktować się z właścicielem. Wprowadzono również limit maksymalnie 10 osób w jednym obiekcie wynajmowanym krótkoterminowo. Każdy lokal będzie musiał mieć klimatyzację oraz plan gospodarowania odpadami. Osoby prowadzące wynajem bez licencji mogą dostać nawet trzyletni zakaz ponownego ubiegania się o pozwolenie.
Maltańskie media podkreślają, że to największa reforma tamtejszej turystyki od lat. Dla turystów może oznaczać wyższe ceny i mniej tanich noclegów, ale jednocześnie spokojniejsze kurorty, lepszą jakość usług i mniej przypadkowej zabudowy.
👉 Nowe hotele i rozbudowy istniejących dostaną limit 200 pokoi; koniec wyjątków pozwalających hotelom budować wyżej niż dopuszcza plan (np. o dodatkowe 2 piętra).
👉 Strategia „higher-value tourism” ma kierować kraj w stronę droższych, lepszych obiektów; w prawie pojawiają się kategorie boutique hotel, luxury boutique hotel oraz Heritage Hotels i model „diffuso”.
👉 Najem krótkoterminowy (np. Airbnb) zostaje uszczelniony: obowiązkowa tabliczka z licencją i kontaktem 24/7, limit 10 osób na obiekt, wymóg klimatyzacji i planu odpadów; wynajem bez licencji grozi do 3 lat zakazu ponownego ubiegania się o pozwolenie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?