Megalotnisko w Berlinie do rozbiórki? Ekspert: Nigdy nie będzie gotowe
O problemach na budowie nowoczesnego lotniska Berlin Brandenburg piszemy na łamach Fly4Free.pl regularnie i to od kilku lat – tu przeczytacie nasz tekst…z 2012 roku, w którym piszemy, że lotnisko będzie gotowe…w 2013 roku. Od tego czasu minęły już 3 lata, datę otwarcia przekładano już co najmniej 6 razy, a lotnisko wciąż jest niegotowe.
Powód: oficjalnie błędy konstrukcyjne związane z urządzeniami oddymiającymi i przeciwpożarowymi, ale tak naprawdę chyba nikt już nie wie. Obecnie oficjalna data oddania lotniska do użytku to połowa lub końcówka 2017 roku, ale w mediach pojawiają się już informacje sugerujące, że termin może się przedłużyć nawet do 2019 roku.
Kilka dni temu oliwy do ognia dodał Dieter Faulenbach da Costa, jeden z architektów i projektantów lotniska, który publicznie powiedział, że z powodu błędów konstrukcyjnych lotnisko nigdy nie zostanie ukończone i oddane do użytku. Jego zdaniem przeszkodą będzie fakt, że zaaprobowane wyciągi dymu nie zostały wcześniej zamontowane i przetestowane – przed podjęciem modyfikacji budowlanych wymagających zezwoleń. Ekspert skrytykował też plan lotniska, które jego zdaniem od początku było zdecydowanie za małe jak na potrzeby stolicy Niemiec.

Tak wyglądała budowa linii kolejowej na lotnisko w 2010 roku. Fot. Berlin-airport.de
Jeśli jego słowa się potwierdzą będzie to oznaczało, że inwestycja, w którą wpakowano już ok. 6 mld euro (pierwotnie miała kosztować 4 razy mniej) będzie musiała być rozebrana. Nie jest to zresztą nowy pomysł – kilka lat temu pisał o tym niemiecki „Bild”, jednak władze lotniska ostro zdementowały te informacje tabloidu.
Wyrzucony rzecznik: „Prace idą dobrze? Gówno prawda”
Oficjalnie władze miasta i lotniska wciąż utrzymują, że w 2017 roku port Berlin Brandenburg przyjmie pierwszych pasażerów. Jednak atmosfera jest nerwowa – 2 tygodnie temu z pracy wyrzucono Daniela Abbou, rzecznika lotniska, który w jednym z wywiadów mocno skrytykował inwestycję.
„W poprzednich latach popełniono wiele błędów, miliardy euro zostały wyrzucone w błoto. W tej sytuacji najlepsze, co możemy zrobić, to postawić na szczerość. Do tej pory w oficjalnych komunikatach zawsze mówiliśmy, że prace posuwają się dobrze, ale to gówno prawda. Weźmy odpowiedzialność za to, co dzieje się na budowie” – powiedział i następnego dnia stracił pracę.
Tegel i Schonefeld i tak nie będą zamknięte
Jednak nawet jeśli nowe lotnisko zostanie oddane do użytku w (kolejnym już podobno ostatecznym) terminie, to od pierwszego dnia będzie ono przepełnione. Według projektu Berlin Brandenburg może obsłużyć obecnie 22 mln pasażerów rocznie. Tymczasem liczba pasażerów drastycznie wzrosła w ostatnich latach: tylko w 2015 r. przez stare i wysłużone stołeczne lotniska Tegel i Schonefeld przewinęło się 29,5 mln pasażerów.

Dni otwarte na nowym lotnisku w 2012 r. Fot. Berlin-airport.de
A to oznacza, że wbrew pierwotnym planom – stare lotniska nie zostaną zamknięte wraz z otwarciem nowego portu, jak to pierwotnie planowano. Spowoduje to jeszcze większy chaos, w którym Berlin miałby aż 3 lotniska. O ile oczywiście nowy projekt zostanie ukończony.